poniedziałek, 28 lutego 2011

MOC W SŁABOŚCI SIĘ DOSKONALI



Bez doświadczenia grzeszności, nie ma doświadczenia MIŁOŚCI - do takiego wniosku doszłam czytając fragment o Marii Magdalenie, która z wdzięczności za okazywane Miłosierdzie myła nogi swojemu Mistrzowi, a inni się śmiali, albo rechotali jak żabki, nie rozumiejąc jej w ogóle.

czwartek, 24 lutego 2011

GRZECH

Grzech jest zadawaniem sobie, lub drugiemu bólu w płaszczyźnie ciała, ducha, lub psychiki. Różne religie jedynie starają się tę siłę niszczącą w nas samych nazwać po swojemu. Określają też różne sposoby wyjścia z sytuacji patowych. 
***
Uniwersalizm grzechu polega na tym, że każdy tę skłonność do zła posiada i doświadcza. 
***
WOLNOŚĆ mamy w tym, że sami wybieramy sposób reagowania na tę niszczącą siłę. 

CYWILIZACJA MIŁOŚCI

O niej cały czas mówił Jan Paweł II ... pod jego wpływem zadałam sobie dawno temu pytanie - CZY WARTO WIERZYĆ W MIŁOŚĆ? Dziś odpowiadam - WARTO, bo doświadczam tego, o czym kiedyś słyszałam. Nie jest ona jeszcze doskonała, ale i tak swoją wonią pobudza moje zmysły do szukania jej wokół siebie.

środa, 23 lutego 2011

KOMPETENCJA CZŁOWIEKA


... to, co wielkie dla człowieka, częstokroć jest nieprzeciętną głupotą ...

***
Jak to dobrze, że nie od kompetencji człowieka zależna jest MIŁOŚĆ. A czasem nawet, po ludzku rozprawiając, ta kompetencja zamyka człowieka przed doświadczeniem MIŁOŚCI.

PRZEBACZENIE

Byłam jeszcze studentką, gdy koleżanka poprosiła mnie, bym przygotowała z nią uroczystą kolację. Okazja była wyjątkowa - POWRÓT OJCA Z WIĘZIENIA. Przyszło kilku znajomych. Wzięłam gitarę i zeszyt z piosenkami. Na tę okoliczność napisałam piosenkę. Do dziś potrafię ją zaśpiewać, choć słowa wydają mi się nieco naiwne o: nadziei i potrzebie wiary w CZŁOWIEKA, który na nowo zaczyna swoje życie. Bardzo przeżyłam to spotkanie. Nic piękniejszego nie można było w tedy zobaczyć. Córka w ramionach ojca; łzy... które nie były owocem lęku... ale PRZEBACZAJĄCEJ MIŁOŚCI.

DUCH CZŁOWIEKA MUSI ROSNĄĆ JAK DRZEWO

...  WE WSZYSTKIE STRONY...


Dziś Karolinka z szóstej klasy /po lekcji WDŻR/ podsumowała katechezę słowami: "Wie pani co, dzisiaj zrozumiałam, że ciało człowieka dojrzewa samo, ale duchowi ludzkiemu trzeba pomóc. Bo to głupio wygląda, jak w dorosłym człowieku drzemie duch niemowlaka".

MIŁOŚĆ MOŻNA DOŚWIADCZAĆ

Wiele rozmawiamy o miłości, ale czasem mi się wydaje, że serce nie potrafi sprostać umysłowi. I kiedy podejmuje próby kochania - serce nasze zaczyna się lękać własnych marzeń i tęsknot. 
***
STĄD TO POWIEDZENIE JEZUSA - NIE LĘKAJCIE SIĘ! 
Ile łaski nam potrzeba, aby te słowa stały się RZECZYWISTOŚCIĄ W NASZYM ŻYCIU!!!

środa, 16 lutego 2011

DLACZEGO ZŁE RZECZY ZDARZAJĄ SIĘ DOBRYM LUDZIOM?

Dzisiaj właśnie takie samo pytanie zadała mi Weronika. Nie umiałam jej w żaden sposób wyjaśnić, gdyż argumentem w takich przypadkach jest zawsze cierpienie i ból osób najbliższych. Poszukując odpowiedzi doszłyśmy wspólnie do wniosku, że jedyną odpowiedzią - JEST WŁAŚCIWA REAKCJA na niewyjaśnioną tajemnicę cierpienia. A tak w ogóle, to mam wrażenie, że przypadki, nie są jedynie przypadkami. Kiedyś usłyszałam, że niektóre wydarzenia są próbą nawiązania dialogu Boga z człowiekiem. Ciekawe - nie?

PEWNOŚĆ SIEBIE

Każdy z nas przeżywa czasem niepewność i zadaje sobie pytanie o sens swoich wyborów.

*** 
Nigdy do końca nie będę miała 100% pewności, że idę dobrą drogą. Tak po prostu jest; gdy się jest w połowie drogi na szczyt. Najlepiej w tedy korzystać z rad dobrego przewodnika, ale i on nie weźmie za mnie 100% odpowiedzialności. Jestem wolna w swoich wyborach, ale głupotą by było iść na skróty, o których jeszcze mniej wiem, czy są bezpieczne.

wtorek, 15 lutego 2011

UFNOŚĆ DZIECKA

Często mówi się o ufności dziecka, które skacze z wysokości i ufa bezgranicznie Ojcu, że go złapie... Chciałabym mieć taką ufność... niestety... bardzo często miotam się z bezsilności. Są jednak chwile, że doświadczam  bezpieczeństwa, które ma wylęknione dziecko w ramionach ojca. I właśnie to doświadczenie pomaga mi uwierzyć SŁOWU Boga. Czasem trzeba się rzucić w przepaść - własnych lęków, własnych pojęć, własnych wyobrażeń, aby otworzyć się na łaskę Ducha Świętego.

niedziela, 13 lutego 2011

PYTANIA DZIECI

Naprawdę lubię rozmawiać z dziećmi. Tymi bardzo małymi i tymi nieco większymi. Czasami zadają takie pytania, że muszę odpowiedzieć - "nie wiem, nie umiem, nie znam ". Kiedyś mi się wydawało, że taka odpowiedź umniejszy mój autorytet oraz zniechęci do zadawania kolejnych. A stała się rzecz dziwna...  jest ich coraz więcej i są one coraz śmielsze. Postanowiłam niektóre spisać. Spróbujcie znaleźć właściwe odpowiedzi i ubierzcie je w język prosty i zrozumiały dla dzieci. Przecież katecheza nie może być "regułkomanią"! W komentarzach chętnie poczytam.

·      Dlaczego niektórzy rodzą się od razu nieszczęśliwi,  bo są niepełnosprawni?
·      Dlaczego katolicy zmieniają wiarę?
·      Dlaczego Pan Bóg, wiedząc o ludziach wszystko, pozwala ranić innych?
·      Dlaczego ludzie umierają?
·      Czy niebo naprawdę istnieje i jak wygląda?
·      Czy anioły istnieją naprawdę, bo ja w nie nie wierzę?
·      Dlaczego człowiek nie otrzymał wszystkich darów Ducha Świętego?
·      Jeżeli Bóg może wszystko, dlaczego nie połączył wszystkich wiar w jedną?
·     Czy mój piesek Beethoven jest w niebie?
·     Czy wszyscy, którzy wyjdą z grobu będą duchami?
·     Moja koleżanka, z którą się bawiłam jest w grobie,  jak tam jest?
·    Ostatnio katechetka mówiła o statku  Noego i nie powiedziała do końca – ile tam zwierząt było?
·     Czy można zobaczyć Boga?
·     Jak wygląda piekło?
·     Jak Jezusie czuje się w niebie?
·   Czy w niebie się umiera?
·    Jak to jest – czy naprawdę idzie się do nieba, czy leży w grobie?
·   Kiedy będzie koniec świata?
·    Czy Pan Jezus zejdzie kiedyś do nas na ziemię?
·   Czy Jezus umie kłamać?
·   Czy można zmartwychwstać, jak Jezus?
·   Które grzechy Bóg odpuszcza, które – nie?
·  Czy można przechodzić przez ściany po śmierci?
·    Jak Jezus zrobił to wino z wody?
·   Kto stworzył łobuza?
·   Czy Maryja zbiła Jezusa, gdy jej uciekł?
·  Czy Jezus się złości na niegrzeczne dzieci? 

sobota, 12 lutego 2011

MODLITWA PRZEDSZKOLAKÓW

Dość często rozmawiam z przedszkolakami o Panu Bogu. Bardzo dużo się uczę od tych 4 - 6 latków. Ich prostota i szczerość jest urzekająca. A modlitwa pełna wiary. Daleka od klepanych bezmyślnie regułek. Nie na darmo Jezus mówił, abyśmy brali z nich przykład.


PROSZĘ CIĘ PANIE JEZU:

…  żeby tatusiowie wrócili zza granicy i siostra z Wrocławia
… żeby koleżanka z grobu wstała, bo lubiłam się z nią bawić
…  żeby mój Reksio wrócił do domu, bo się zgubił
… żeby nie było strasznych bajek
… żeby wszyscy byli zdrowi i weseli
… żebyś nie robił burzy, bo się boję


ŻYCZENIA PRZEDSZKOLAKÓW

Adaś daje Jezusowi dużo serduszek, a Tomuś  słoneczek. Wiktoria nakłada Jezusowi dużo koron na głowę, zaś  Mela marzy o tym, aby więcej dzieci było w Kościele.  Amelka po prostu kocha Jezusa, a Oliwka śle w niebo buziaczki. Bartek zaś krzyczy z daleka, że medal kochania niesie dla Jezusa. A Karolinka obiecuje kucyka, albo osiołka, aby go nogi nie bolały jak tak chodzi po całym świecie i mówi o MIŁOŚCI.

piątek, 11 lutego 2011

BLIŹNI

... to nie ja, to on ... , ... jego wina, dlaczego się zaczął ... Często słyszę takie słowa upominając uczniów, gdy zachowują się wobec swoich kolegów, czy koleżanek nie "fair". No właśnie, a co to znaczy? Bo po rozmowie z nimi dochodzę do wniosku, że ich "fair", a moje "fair" - to dwie różne sprawy.


"Kto jest moim bliźnim?" - pyta się uczony w Piśmie Jezusa, gdy Ten go upomina. W ten sposób broni się przed prawdą o sobie, podobnie jak moi wspomniani wyżej rozmówcy, usprawiedliwiając swoje zachowanie złym zachowaniem innych. 


Gdy przygotowuję dzieci do spowiedzi często mówię, aby nie usprawiedliwiali się, ani nie wybielali siebie przed Bogiem - oskarżając drugich, bo taka spowiedź po prostu nie ma sensu. Jezus bowiem pyta się o stan ich duszy, a nie kolegi. 

Spotykam na swojej drodze wielu dorosłych, dla których BYCIE W PORZĄDKU WOBEC DRUGIEGO CZŁOWIEKA całkiem co innego oznacza, niż dla mnie. Mam wrażenie, że stosują w swoim życiu filozofię Kalego: 
  •  zło      -  jest w tedy, gdy Kalemu ukraść krowy
  • dobro  -  jest w tedy, gdy Kali ukraść krowy komuś

Więc, co z tym przykazaniem - MIŁUJ BLIŹNIEGO, JAK SIEBIE SAMEGO? Jak go rozumieć? Jak wprowadzać w życie, by nie stać się obłudnikiem? Wiele jest odpowiedzi, może mądrzejszych od mojej. Ale tu tak na prawdę nie o mądrość chodzi, ale o dewizę życia, która dla mnie brzmi tak:

"Nie jest ważne, kto jest moim bliźnim, 
ale kiedy ja staję się bliźnim dla innych."

STRASZNIE TRUDNE TO ZADANIE!

DROGA DO WOLNOŚCI



"I przyjrzałem się wszystkim dziełom, 
jakich dokonały moje ręce, 
i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem. 
A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem! 
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem."

/Kohelet 2.11/

***
Kiedyś ten fragment napawał mnie lękiem. Myślałam sobie, że to nie może być prawdą, o czym pisze Kohelet ... widziałam w jego przekazie jedynie trumny i czaszki; czerń i całkowitą ciemność ... aż przyszło zrozumienie, że mówi on o NAJRADOŚNIEJSZEJ PRAWDZIE O CZŁOWIEKU - O SPOSOBIE BYCIA WOLNYM.

***
Nie znaczy to wcale, że uważam rzeczy materialne za nieważne w moim życiu. Szanuję także swoją pracę i staram się jak najbardziej uczciwie ją wykonywać. Nie wyobrażam sobie jednak zdobywać szacunek innych ludzi kosztem drugiego człowieka. Ohydą mnie napawa myśl, że miałabym własny autorytet budować w oparciu o niszczenie dobrego obrazu drugiej osoby. Wyśmiewanie czyiś wartości, aby "zabłysnąć jak gwiazda wolności wśród przyjaciół" - w moim odczuciu - jest prostą drogą do zniewolenia siebie myślą, że człowiek jest tylko tyle wart, ile jego wypchany portfel.

środa, 9 lutego 2011

POST SCRIPTUM - zakończenie bajki o żabce

Już koniec bajeczki, która zaczęła swoje życie w SZUFLADCE ŻABKI. Czas na ostatnie słówka i podsumowania. Każdy inaczej ją pojmie i co innego do niego przemówi. Jeżeli mogę cichutko podpowiedzieć ... lepiej czytać ją "od początku", niż "od końca".

***
Oj ta żabka ... kumka, kumka, ale ja ją polubiłam! Więc kolejne strofy dorzuciłam od PRZYJACIÓŁ  - ŻABKI - KUM, KUM

***
Dorzucam się do naszej fraszki,
co żab dotyczy, a nie traszki.
 

Żab to, czy to żaba może? 
Kto Puńkowi w tym pomoże? 
On ją głaszcze, obwąchuje 
I nerwowo gumę żuje

Kumka hyc, leci daleko 
Przeskoczyła ponad rzeką 

Tam spokojnie pokumała 
W wiadro swoje się schowała 
Ma swój dom wśród pięknych róż 
Puniek nie jest straszny już



*** 
NAWET GDY OCEAN ŻABKA ZOBACZY 
MĄDROŚCI RACZEJ NIE URACZY 
DO STUDNI PONOWNIE WRÓCI 
TWIERDZĄC,  ŻE ŚWIAT JEST GŁUPI 
A TAM SPOKÓJ, CISZA JEST 
I WSZYSTKICH MOŻNA
MIEĆ DALEKO GDZIEŚ 

*** 
POD KONIEC SWOJEGO ŻYCIA MAŁA ŻABKA ZMĄDRZAŁA 
I DOSZŁA DO WNIOSKU, ŻE CAŁE ŻYCIE PRZESPAŁA
I BARDZO NAD TYM JEDNYM FAKTEM PŁAKAŁA 
ŻE OCEANU NIGDY NIE WIDZIAŁA, A CHCIAŁA
MĄDROŚĆ ŻABKI ZNISZCZYŁ BLUS 
RZEKŁEM TYLKO SŁOWO: CÓŻ

*** 
NIE SMUĆ SIĘ W STUDNI ŻABKO MIŁA 
BO DROGA SIĘ JESZCZE NIE SKOŃCZYŁA 
BO ZNAJĄC NIECO PANA OCEANU 
NIE CHCE BYŚ PIŁA JEDYNIE WODĘ Z KRANU 
KTÓRA BYĆ MOŻE DOBRZE CI ZNANA 
ALE ZE STUDNI, WIĘC MOCNO CHLOROWANA

*** 
ZRYMUJĘ MORAŁ NIEŚMIAŁO: 
WSZYSCY, CO ŻABKĘ ZNAJĄ
WIEDZĄ IŻ MARZY NIEZMIENNIE 
WSPOMINAJĄC PODRÓŻ CODZIENNIE
JUŻ OSTATNI WERS ULEPIĘ: 
WSZĘDZIE DOBRZE,
LECZ W DOMU NAJLEPIEJ

*** 
ALE JAK W DOMU POSIEDZISZ 
TO KRAJÓW NIE ZWIEDZISZ 
O NICZYM  NIE BĘDZIESZ WIEDZIAŁA 
JAK W FOTELU BĘDZIESZ SIEDZIAŁA

WARTO WIĘC RUSZYĆ PRZED SIEBIE 
NA WĘDRÓWKĘ SWEJ DUSZY 
I POSZUKAĆ W NIEJ TEGO 
CZEGO JESZCZE NIE ZNASZ KOLEGO

*** 
SIEDZI W STUDNI - MARZY KUMKA 
MOŻE PRZYJDZIE TAKI CZAS 
ŻE WYKUMKA OCEANU SŁONY SMAK 

*** 
JA NA BAJKI JESTEM GŁUCHA, 
BOM NIE ŻABKA, LECZ ROPUCHA!!!

*** 
CHOĆ ROPUCHA, LECZ NIE GŁUCHA
NA BAJKOWY ŻABI ŚWIAT
MY TU SOBIE TAK KUMKAMY
I ROPUCHĘ ZAPRASZAMY

*** 
KTO TO CZYTA NIECH NIE PYTA 
GDZIE PISUJE SKARŻYPYTA?

*** 
RECHOT W SALI SIĘ PRZEWALIŁ 
POTEM BRAWA I UKŁONY 
DLA WALNIĘTYCH Z KAŻDEJ STRONY

*** 
POMARZYC ZAWSZE MOZNA 
LECZ SZUKAC Z OSTROZNA 
MORAŁ Z TEGO WYNIKA 
SZUKAJAC OCEANU
MOZNA WPASC
 
DO CEBRZYKA!  

*** 
KIEDY ŻABKĘ POCHOWALI 
TO SIĘ STRASZNIE DZIWOWALI 
MÓWIŁA ZAWSZE, ŻE JEJ SIĘ MARZY 
MIEĆ POGRZEB PRZY OCEANIE, NA PLAŻY
ŻABKA ZOSTAWIŁA TESTAMENT NIEWIELKI 
BYŁY W NIEJ TYLKO Z OCEANU MUSZELKI 
WIĘC JEDNAK BYŁA, TAM GDZIE NIE CHCIAŁA 
I PRZED WSZYSTKIMI TO UKRYWAŁA
KAŻDEJ ŻABKI KOŃCZY SIĘ KIEDYŚ PIEŚŃ 
CHOCIAŻBY BYŁA NAWET Z BETONU
PRAWDĘ MOŻNA ODNALEŹĆ DALEKO GDZIEŚ 
NIE ZAWSZE ONA BYWA W JEJ DOMU 

*** 
JAK TO NA SKROMNISIE BYWA 
CO CIEKAWSZE W ŻYCIU - TO 
KAŻDY W SOBIE UKRYWA 

*** 
FRASZKI O ŻABCE PISZE SIĘ KU PRZESTRODZE 
ŻE W ŻYCIU NIE WARTO PRZEMĄDRZAŁYM BYĆ
NA KOŃCU TWOJEJ DROGI NIKT CI NIE POMOŻE 
BO NIE CHCIAŁAŚ PRZYJACIELEM WSZYSTKICH BYĆ
KAŻDA ŻABKA, KTÓRA NIE CHCIAŁA 
OCEANU ZOBACZYĆ BLASK
W SAMOTNOŚCI POZOSTAŁA 
A GOŚCIEM BYŁ TYLKO PŁACZ
Z HISTORII ŻABKI MORAŁ WYNIKA 
NIE WSZYSTKIM JEDNAK ZNANY
ŻE W STUDNI PRAWDY SIĘ NIE ZAMYKA 
BO BĘDZIESZ ZAWSZE NIE KOCHANY 

*** 
POSZŁA ZABKA DO DOKTORA 
JESTEM CHORA BARDZO CHORA

*** 
KOCHANE ŻABKI - OTWÓRZCIE SERCA WASZE 
BO KAŻDY COŚ W NIM DOBREGO MA 
POKAŻCIE W KOŃCU SWOJĄ WIELKĄ KLASĘ 
WYPIJĘ WTEDY PIWKO Z WAMI DO DNA

I TAK MOGĘ PISAĆ DO SAMEGO RANA 
MOJA TAJEMNICO, ŻABKO! TY KOCHANA 

*** 
ŻABKA TO UPARTA POSTAĆ 
I NA WSZYSTKICH PATRZY Z GÓRY
MOŻNA W ZĘBY OD NIEJ DOSTAĆ 
TWORZY TYLKO ŚWIAT PONURY 
 A JA JEDNAK KOCHAM ŻABKI 
NAWET TE PRZEMĄDRZAŁE I BRZYDKIE 
CHOĆ W UMYŚLE MA NIEDOSTATKI 
NAD OCEAN ZAWIÓZŁ BYM JE WSZYSTKIE
CZY ŻABKA WARTA JEST FRASZKI 
ZAPYTAŁA TRASZKA MNIE
TO NIE TY, A ONA DOSTANIE OKLASKI 
DROGI PUŃKU! OBUDŹ SIĘ
WARTO DAĆ MIŁE SŁOWO ŻABCE 
MOŻE OPAMIĘTA SIĘ 
TRZEBA DOBRO DAWAĆ ZAWSZE 
ŻABKO! NIE PRZEJMUJ SIĘ

*** 
DZISIAJ MIAŁEM SEN, MĄDRY SEN 
ZŁO UCIEKŁO WSZYSTKIM GDZIEŚ 
ŻABKA Z TRASZKĄ Z KUMAŁA SIĘ 
WIATR NIÓSŁ VICTORII PIEŚŃ
  • dopisek żabkowo - sytuacyjny. 
SKOŃCZYŁ SIĘ SEN 
A ŻABKA W STUDNI BYŁA 
PONOWNIE TEN SAM DZIEŃ 
ONA SIĘ NIE ZMIENIŁA . 
CZAS ZAKOŃCZYĆ ŻABKOWE GODZINY 
CO Z TEGO WYNIKNIE, NIE WIE NIKT
NA CHŁÓD SERCA NIC NIE PORADZIMY 
CZAR DOBREJ ŻABKI JUŻ DAWNO ZNIKŁ
SIEDŹ SOBIE ŻABKO NA STUDNI DNIE 
JEST TAM BEZPIECZNIE I SPOKÓJ DUCHA 
TOBIE NIGDY NIE BĘDZIE ŹLE 
TYLKO WIATR CZASAMI ZAPUKA

*** 
SKACZE SOBIE NA POBOCZE 
I WESOŁO RECHOCZE
ZEŻLIŁA SIE ZABKA OKRUTNIE RE RE
 
JA CHCE DO SWIATA DO SWIATA CHCE

*** 
PEWNA ŻABKA, W SUBTELNOŚCI BARDZO  MAŁA 
Z KAŻDYM W SWOJEJ STUDNI SIĘ PRZEKOMARZAŁA 
WSZYSTKO WIĘC NIE BYŁO DLA NIEJ TAK 
BOCIAN NIE WYTRZYMAŁ I JĄ ZJADŁ 
CZY WARTO TRACIĆ LITERKI 
GDY ŻABKA NIE WIERZY, ŻE OCEAN JEST 
ONA TWIERDZI, ŻE MA ROZUM WIELKI 
I WSZYSTKO MA GDZIEŚ?

*** 

BAJU, BAJU - BEDZIESZ W RAJU 
BOCIEK ŻABKĘ DORWIE W MAJU

*** 
COKOLWIEK NAPISZEMY I POWIEMY TEŻ 
ŻABKA SWÓJ ROZUM MA 
POKORĘ SWOJĄ MA GDZIEŚ 
I ŚPIEWA SOBIE, ŻE NIE JEST ZŁA .
NIECH SOBIE W STUDNI ŻABKA SIEDZI
TO JEJ WYBORY I DZIWNE CELE
NIC JEJ NIE DADZĄ NASZE PRZEPOWIEDZI
BO Z MĄDROŚCI MA NIEWIELE.

***

WYSZEDŁEM JUŻ ZE STUDNI SWEJ 
I BARDZO Z TEGO CIESZĘ SIĘ 
Z JEJ DNA NIE WIDAĆ NIC 
TO NIE JEST ŻYCIE A JAKIŚ KICZ 
W NIEJ NAWET SPOKOJNIE NIE MOŻNA SPAĆ 
A CO DOPIERO COŚ Z ŻYCIA BRAĆ 
TO JAKAŚ FARSA ŻYCIOWA JEST 
W NIEJ TYLKO TWORZY SIĘ ZAWSZE GNIEW 
I EGOCENTRYZM TULI DO SNU 
BY DZIEŃ KRYTYKĄ ROZPOCZĄĆ ZNÓW 
BIEDNA JEST ŻABKA I NIE CHCE NIC 
CHCE CAŁE ŻYCIE W STUDNI SWEJ TKWIĆ 
A TAM OCEAN BŁĘKITNY JEST 
LECZ ONA PIĘKNO MA ZAWSZE GDZIEŚ 
NIE MOŻNA POMÓC ISTOCIE TEJ 
CHCE ZAWSZE SIEDZIEĆ W PRÓŻNOŚCI SWEJ

PRZYJACIELE O ŻABCE

... no i się zaczęło ... od słówka, do słówka ... i tak cały dzień ... niby o żabce, niby o drodze ... a może ... wcale nie o żabce, lecz o najważniejszych sprawach w naszym życiu. DRODZY PRZYJACIELE - BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ZA ROZMOWĘ W DRODZE TEGO DNIA. DOJŚCIA DO OCEANU ŻYCZĘ. HeY




KUM, KUM - SŁYSZĘ JUŻ OCEANU SZUM

DO OCEANU SZŁA ŻABKA
JEDNAK PĘKŁA KŁADKA
ŻABKA BIEDNA SPADŁA
NIE DO OCEANU,  LECZ WIADRA

W NIM DZIURA BYŁA
ŻABKA SIĘ UWOLNIŁA
POSZŁA  DROGĄ NIEZNANĄ
KUSZONA  MORSKĄ PIANĄ

NA ŁĄCZKĘ   DOTARŁA 
WYŁUPIASTE OCZY  PRZETARŁA 
A, ŻE BYŁA WRAŻLIWA 
DOCENIŁA ŁĄKOWE DZIWA

NO I  DYLEMAT  JĄ GONI
CZY SZUKAĆ MORSKIEJ TONI

CZY BRYKAĆ PO  ŁĄCE 
I  PŁOSZYĆ  ZAJĄCE 

ZNÓW  ZADAJE  PYTANIE 
JAKIE DOSTAŁA  ZADANIE
DO OCEANU DOJŚĆ MUSI
A  ŁĄCZKA MOCNO KUSI


DROGA DO NIEGO DALEKA
WIĘC ŻABKA  NIE ZWLEKA
LECZ  SIŁĘ  ŻABKA TRACI 
MYŚLI -  TAM  IDĄ WARIACI!

OCEAN NIEBEZPIECZNY
DROGA  MI NIEZNANA
CO JA BIEDNA ZROBIĘ
GDY SPOTKAM BOCIANA? 

ZOSTANĘ WIĘC NA ŁĄCE
POWIEM "COŚ" BIEDRONCE 
POŁOŻĘ SIĘ W TRAWIE
TO JEST ŻYCIE ŻABIE!

ZROBIŁA TAK ŻABKA MAŁA
KOLOROWE  TĘCZE WIDZIAŁA
UTKANE PAJĘCZE SIECI  
NAD NIMI SŁOŃCE ŚWIECI

DŁUGO NIE SIEDZIAŁA
W KALENDARZ SPOJRZAŁA
NIE JESTEM JUŻ DZIERLATKA
OJ! SZYBKO LECĄ LATKA! 

SKACZE WIĘC DO PRZODU
NIE Z BYLE  JAKIEGO POWODU
CIESZY JĄ  ZNOWU ŻYCIE
I BAWI SIĘ ZNAKOMICIE

CHOĆ CZASEM SIĘ ZASAPIE
I RWA KULSZOWA ZŁAPIE 
A BOCIAN WCIĄŻ KLEKOCZE
ŁAPIĄC JĄ ZA WARKOCZE 

CZY DOJDĘ SAMA DO  CELU? 
DOSZŁO PRZECIEŻ NIEWIELU 
A MOŻE  JEDNAK 
SIĘ MYLĘ?
ZAPYTAM O DROGĘ MOTYLE

NAGLE SIĘ MOCNO POTYKA
WIDZĄC GRUBEGO ŻÓŁWIKA
ZAGRODZIŁ JEJ  ON DROGĘ
JAKBY BYŁ JEJ  BOGIEM 

ZAWOŁAŁ OKROPNYM BASEM
PATRZ - JESTEM GRUBASEM
WRACAJ  DO STUDNI, NA DNO
TAM TWOJE MIEJSCE - A SIO!

A  ŻABKA DO CELU  DOJŚĆ MUSI
CHOĆ W STUDNI  ŻYCIE TEŻ KUSI
LECZ WIE, ŻE KTO  SIĘ  NARODZI
W OCEANIE  JUŻ TROCHĘ BRODZI

ŻABKO - NIE BĄDŹ STRACHLIWA
DLA ŻÓŁWIKA BĄDŹ ŻYCZLIWA
BO Z NIEGO NIC NIE ZOSTANIE
GDY NIE WYMOCZY SIĘ W OCEANIE

ZMĘCZYŁA SIĘ  JEDNAK  ŻABKA
GDZIE JEST POWROTNA KŁADKA?
NIE PÓJDĘ DALEJ!
 - JAM ŻABKA SZARA 
OCEAN DALEKO,  A JA? ... TAKA MAŁA!

WOLĘ ZOSTAĆ TUTAJ
NA ŁĄCZCE, PRZY RUCZAJU
NIGDZIE JUŻ NIE IDĘ! 
TUTAJ JEST JAK W RAJU!

POSŁUCHAJ ŻABKO MIŁA
DROGA SIĘ NIE SKOŃCZYŁA
LECZ NIE IDŹ ZA SZYBKO
BACZ NA TO URWISKO

NO I ŻABKA MA DYLEMAT
KAŻDA STROFA – NOWY TEMAT

RUCZAJ NĘCI, ŁĄCZKA KUSI 
MYŚLI JEDNAK, ŻE TU WRÓCI 

OCEANU NIE WIDZIAŁA
GŁOŚNO SOBIE ZAKUMKAŁA
 
JESZCZE CHWILKĘ POSIEDZIAŁA 
 DALEJ SOBIE POCZŁAPAŁA

MYŚLI SOBIE - PODOŁAM TEMU 
WYJDĘ NAPRZECIW LOSOWI SWEMU
BO WSZYSTKO PRZECIEŻ JEST MOŻLIWE
IDĘ! TAM,  GDZIE ZWIERZĘTA SZCZĘŚLIWE 

I TAK DO ZWIERZĄT  SKAKAŁA 
ŻE MAŁO NÓG NIE POŁAMAŁA 
GDY WPADŁA TAM, GDZIE POKRZYWA
WYSZŁA Z NIEJ LEDWO ŻYWA

BOLAŁA JĄ TA POKRZYWA
KTÓRA STAŁA SOBIE KRZYWA
MYŚLI ŻABKA - CZAS MI W DROGĘ 
OPATRZYŁA SOBIE NOGĘ 

NA ŻABI GRZBIET WŁOŻYŁA 
SWĄ FLANELĘ I RUSZYŁA
DALEJ W KNIEJE I RUCZAJE
PORZUCAJĄC SWE ZWYCZAJE

LECZ NIE WIDZĄC 
OCEANU 
PAMIĘTAJĄC WODĘ Z KRANU
ZWĄTPIŁA JUŻ W TO SZCZERZE
CZY DOJEDZIE NA ROWERZE
 
CHYBA WRÓCĘ DO KAŁUŻY
BO TA PODRÓŻ
 JUŻ 
MNIE NUŻY
MIAŁA JUŻ PODRÓŻY DOŚĆ
BO JEJ DAŁA BARDZO W KOŚĆ

JAK MYŚLAŁA, TAK ZROBIŁA 
DO SWEJ STUDNI ZAWRÓCIŁA 
Z PLECAKIEM PEŁNYM WRAŻEŃ 
I NIESPEŁNIONYCH MARZEŃ 

I  ZASIADŁA PRZY SWYM NECIE
BY NA GOOGLU NO, NO WIECIE
POPRZEZ PSTRYKA I CHWILUNIE
UJRZEĆ TĘ MORSKĄ LALUNIĘ

BUŹKA JEJ SIĘ UCIESZYŁA
DO WILKA - KUMPLA ZADZWONIŁA
 
ON ZAŚ ŚPIĄCY, NIE KUMATY 
ZAPARZYŁ DWA LITRY HERBATY

NIE POZNAŁA, CO TO WODA
BO JUŻ NIE JEST TAKA MŁODA
 
WIARA U NIEJ TEŻ NIE TAKA 
GDY SIĘ NIE MA JUŻ PLECAKA

TERAZ W STUDNI SOBIE SIEDZI 
NIE ZOBACZY JUŻ DZIŚ ŚLEDZI
ZNOWU ŚNIŁA JEJ SIĘ KŁADKA
 
ALE INNA, PIĘKNA, GŁADKA 

A ŻÓŁWIKA TERAZ SKRĘCA 
JUŻ NAD ŻABKĄ NIE PANUJE 
BO JUŻ SAMA, KIEDY ZECHCE 
ZE SWEJ STUDNI WYSKAKUJE