poniedziałek, 7 lutego 2011

MODLITWA

  • Ks. Arkadiusz w pewnej rozmowie dotyczącej modlitwy podzielił się swoim przypadkiem duszpasterskim. Dwie jego parafianki modliły się o kandydata na męża; zapytane o skutek, ze smutkiem odpowiedziały, że nic się nowego w ich życiu nie wydarzyło. W tedy on z lekkim uśmiechem zażartował, że chyba za mało konkretnie przedstawiają swoją prośbę Panu Bogu i Ten wciąż się zastanawia, czy aby wybrany partner będzie dla nich odpowiedni. Za rok od tej rozmowy obie panie stanęły na ślubnym kobiercu.


  • Ks. proboszcz z Nadwórnej na Ukrainie /był u nas w parafii z okazji zbiórki charytatywnej dla jego parafii/ dzielił się swoim doświadczeniem modlitwy. Kiedyś poproszono go o jedną, uczciwą "Zdrowaśkę"... modli się do dnia dzisiejszego, bo nigdy nie ma tej pewności, czy ta "Zdrowaśka" jest na tyle uczciwa, że może przestać się modlić w intencji tej osoby.


  • I teraz zastanawiam się, czy pisać... bo z punktu dorosłej osoby sprawa wygląda banalnie i infantylnie, ale... co mi tam Każdy z nas swoją lekcję modlitwy od Pana Boga otrzymał. Dzisiaj trochę mnie bawi moja dziecięca gorliwa modlitwa za kotka, którego nie przypilnowałam i uciekł z domu. Miałam takie poczucie winy, że nie mogłam spać po nocach. Po dwóch latach moja kicia otarła mi się o nogi całkiem w innym miejscu miasta. Była wielka i piękna. I jak na dziką kotkę przystało - bardzo ostrożna. Ale ja... z nadzieją zawołałam ją po imieniu. Rozpoznała mnie. Poprzytulałyśmy się, "kamień z serca" mi spadł... a potem nadszedł jakiś pan i moja zdziczała kotka czmychnęła za jakieś drzewo i tyle ją widziałam. Dawno, bardzo dawno to się wydarzyło... ale do tej pory pamiętam swoje "dziękuję" skierowane wysoko do nieba.


  • Widziałam CZŁOWIEKA kłócącego się z Panem Bogiem - tak też można?! - pomyślałam zdumiona


  • Czasami sobie myślę, że boimy się prosić Boga o sprawy dla nas ważne, z góry zakładając, że "nie można Panu Bogu głowy zawracać" A przecież ostatnie wezwanie BĄDŹ WOLA TWOJA chroni naszą modlitwę od intencji niekorzystnych dla naszego zbawienia. Tak myślę...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz