środa, 27 lipca 2011

BOŻY OBRAZ

To jest najtrudniejszy krok w procesie nawrócenia - ZMIENIĆ NASZ SPOSÓB MYŚLENIA O NIM. 


***
Każdy z nas ma obraz Boga w sobie, obraz namalowany na sercu... wpierw przez Boga, potem przez różnych Jego naśladowców. Nie wszyscy byli artystami wielkiego kalibru; wielu odstawiało wielki kicz, który zamazywał obraz pierwotny. 

***
Przypomina mi to trochę wspaniałe freski z naszego dawnego kościoła, które podziwiałam jako dziecko; szczególnie fascynował mnie firmament nieba z przepięknymi gwiazdami. Aż przyszedł czas na remont wspaniałej świątyni. Do tej pory nie mogę zrozumieć, jak to się stało, że zrezygnowano z pięknego nieba, które wznosiło umysł człowieka daleko dalej, poza sklepienie budynku. W moim przeświadczeniu zabito pierwszy zamysł architektów, którzy tworzyli ten Dom Boży. Teraz jestem tam bardzo rzadko, ale gdy wchodzę w bramy zawsze mam w sercu żal do tych, którzy zniszczyli pierwotny obraz zapamiętany z dzieciństwa, który budził wiarę i rozgrzewał moje pragnienia wznosić się coraz wyżej i wyżej... i jeszcze wyżej... ku boskim przestworzom.

*** 
Chyba łatwiej odtworzyć dawne sklepienie w świątyni remontowanej przez zwykłych budowniczych, a nie przez wielkich artystów, aniżeli obraz Boga w nas. Chociaż - w myśl słów " Świątynią Bożą jesteśmy" - Duch Boży czuwa nad nami, aby ten obraz stale powracał do pierwotnego zamysłu BOSKIEGO ARCHITEKTA.



*** 
JEST NADZIEJA :D - BÓG NIE POTRZEBUJE PIENIĘDZY NA REMONT - WYSTARCZY PRZYZWOLENIE CZŁOWIEKA NA DOKONANIE ZMIAN. 

*** 

No i tu zaczynają się "schodki naszych wyobrażeń" - o Bogu, o Kościele świętym, o Sakramentach, o kapłanach, o chrześcijanach itp. itd. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz