wtorek, 23 sierpnia 2011

ŚLEPY PRZEWODNIK

"Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!" ...

Tak się zastanawiam nad wszystkimi nowinkami, którymi zasypany jest internet, dotyczącymi końca świata, kataklizmów itp.; pełno też objawień prywatnych i tych uznanych przez kościół za wiarygodne; mnóstwo świadectw nawróceń, jak i opętań. Charyzmaty Ducha Bożego rozkwitają w obecnych czasach, jak kwiaty na wiosnę, więc nie dziwota, że i demon uaktywnia swoje sztuczki, by omamić człowieka. I wobec tych wydarzeń bez dobrego przewodnika ku niebu ani rusz, ale jak odróżnić go od ślepego? Jak się nie pogubić w tych wszystkich orędziach, aby nie stracić tego co najważniejsze w życiu chrześcijanina? Wprawdzie Jezus powiedział do niewiernego Tomasza, że "błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli"; a jednak Fatima, Lourdes są widocznym zewnętrznym znakiem wołania z nieba o nawrócenie. Więc którą drogą iść, aby było najbezpieczniej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz