sobota, 17 września 2011

MIŁOŚĆ ZMARTWYCHWSTAJE


Małżeństwo moich przyjaciół było już po rozwodzie 16 lat. On alkoholik; Jak wyrzucili go już wszyscy spał pod mostem; Był tak brudny, że śmierdział z daleka, a zaokrąglone paznokcie były wrośnięte w palce. Ona, starsza kobieta na myśl o Józefie wzdrygała się z obrzydzeniem. Ale Bóg tak zadziałał, że wrócili do siebie i nadal żyją w sakramentalnym związku. Może kiedyś opiszę szerzej ich historię, bo to na co patrzyłam, po ludzku - w głowie się nie mieści!

Ale... dla Boga nie ma nic nie możliwego!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz