sobota, 29 października 2011

JĘZYK MIŁOŚCI

Często jest tak, że mamy trudność w wypowiedzeniu słowa - KOCHAM. Albo wydaje się ono zbyt banalne, albo za wielkie; innym razem nawet nie wiemy dlaczego mamy blokadę w jego wypowiedzeniu. Znam osobę, która bardzo często się wzrusza, a jednak nie pamiętam, aby z jej ust padło to magiczne słowo; zresztą - kiedyś mi się zwierzyła, że ma z tym wielki problem, choć zdaje sobie sprawę jakie to ważne. Pewnie można na rożny sposób mówić o swojej miłości do drugiej osoby, ale z doświadczenia wiem, że gdyby mój mąż nie dowiedział się ode mnie, że uwielbiam kwiaty - to nigdy bym tych kwiatów w imię miłości nie dostała, gdyż jego męską naturę one po prostu "nie kręcą" tak jak mnie. Wniosek nasuwa się jeden - trzeba ciągle uczyć się języka miłości drugiej osoby, bo nie koniecznie nasz jest taki sam. Ponadto z wiekiem powinien być on coraz bogatszy o nowe pojęcia. Warto więc nawzajem siebie słuchać i ze sobą rozmawiać, a nie od razu podejrzewać, że MIŁOŚĆ uleciała gdzieś bardzo daleko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz