środa, 30 listopada 2011

MIŁOŚĆ CHODZI PO KRAWĘDZI

... wokół adwentu

MIŁOŚĆ CHODZI PO KRAWĘDZI 

- Po jakiej krawędzi? - pytam się sama siebie. 

Adwent jest doskonalą okazją do szukania odpowiedzi na to pytanie. Bo czy w swoim życiu nie balansuję wciąż na krawędzi życia i śmierci, wiary i niewiary ... ? Chyba czas na gruntowny rachunek sumienia, aby serce nie stało się zbyt ociężałe od ziemskich trosk, które krawędzią są dla wiecznego szczęścia życia w niebie. Wszak ZBAWICIEL już to niebo dla nas otworzył. Ja w to wierzę, ... a ty?

niedziela, 27 listopada 2011

POZWOLIĆ MIŁOŚCI SIĘ POCZĄĆ

ADWENT 2011

Wczoraj wieczorem trzeba było pomóc sąsiadce doprowadzić jej męża do domu. Był tak upojony alkoholem, że bezwładne jego ciało było nie do podniesienia przez drobną kobietę. Mają trójkę dzieci, w tym dziewczynka, która chodzi jeszcze do przedszkola. W oknie domu babcia ... już pochowała jednego syna, który nie obudził się z alkoholowego snu :( ...

Jak trudno powiedzieć TAK ... tak, to nie ta droga!
Jak trudno powiedzieć TAK ... gdy trzeba zawrócić ze ścieżki śmierci
Jak trudno powiedzieć TAK ... zrywam z grzechem, na przekór własnym namiętnościom 
Jak trudno powiedzieć TAK ... chociaż NIE tak mocno rani mnie i moich najbliższych
Jak trudno powiedzieć TAK ... aby Miłość mogła się począć w sercu, chociaż tyle o niej mówimy

*** 

FIAT - AMEN - NIECH SIĘ TAK STANIE ... 

Słowo, które Maryja powiedziała Bogu przyjmując na siebie naszą niemoc w wypowiedzeniu tego najtrudniejszego słowa na świecie.

... i jakże Jej nie kochać
... i jakże nie dziękować

czwartek, 24 listopada 2011

MIŁOŚĆ KLUCZEM DO PRZESTRZENI SACRUM

Są tacy ludzie, którzy wchodząc do świątyni od razu ściszają głos, aby nie przeszkadzać aniołom śpiewać Panu Bogu wieczne Hosanna. Są też i tacy, którzy w murach kościoła nadal zachowują się jak na ruchliwej ulicy, na której przed chwilą byli. Rozglądają się na boki, krzyczą nie zważając na to, że gdzieś w kąciku odbywa się cichutka rozmowa człowieka z Bogiem - Panem Wszechświata. 

Dlaczego tak się dzieje, że jedni czują obecność Boga wszędzie, gdy drudzy, nawet gdy stoją blisko tych pierwszych tej wrażliwości nie mają, chociaż tego pragną?

Kiedyś, w Wielki Piątek, Pan Bóg pozwolił mi doświadczyć braku wiary w SACRUM. Straszne to uczucie patrzeć na ludzi wierzących z perspektywy człowieka niewiary. Wszystko wokół mnie wydawało się śmieszne, głupie i bezsensowne. Po głowie chodziły mi różne myśli, o których nawet nie chcę teraz pamiętać. Gdyby nie to, że stał przy mnie mąż i dzieci wyszłabym z kościoła jak najszybciej; dla nich jednak męczyłam się dalej nie rozumiejąc tak naprawdę, co się ze mną dzieje. Najtrudniej mi było adorować krzyż ... i dobrze się stało, że Krzyś mnie wziął w tedy za rękę, a dzieci nieco popchały do przodu ... gdy "złamałam nieco swój hardy kark" wszystko na nowo wróciło... cudowny śpiew aniołów ... przejmująca cisza wokół Tabernakulum, której nie zagłuszy żaden zgiełk ... Nauczyłam się też bardziej rozumieć tych, którzy przeżywają to, czego ja w ten dzień doświadczyłam. Bo to wcale nie jest takie łatwe odkryć PRZESTRZEŃ SACRUM, do której Boża Miłość nas wszystkich zaprasza.

wtorek, 15 listopada 2011

ZROZUMIEĆ SMUTEK

smutek smutkowi nie równy...

"błogosławieni, którzy się smucą ..." z kazania na górze, albo dar łez O. Pio i mnóstwo fragmentów z ewangelii mówi o tym, że smutkiem także można wielbić Boga. Wielcy mistycy wiedzieli o tym i nie marnowali żadnej łzy.

Są też łzy rozpaczy, które świadczą o braku zaufania w opiekę Boga. A On przecież zjednoczył się z naszym smutkiem na krzyżu po to, abyśmy nie przeżywali go sami.

... a ponadto ... trzeciego dnia zmartwychwstał, aby dać świadectwo prawdzie, że śmierć nie ma już takiej władzy, by człowiek nie mógł się na nowo radować oraz zesłał Pocieszyciela w dzień pięćdziesiątnicy, aby każdy miał siłę podnieść się z kolan.

***

Psalmy przekuwają każdą emocję na modlitwę i dlatego je tak bardzo lubię śpiewać.

piątek, 11 listopada 2011

MIŁOŚĆ ZA KRATKAMI

Często rozglądamy się wokół siebie i patrzymy w horyzont, czy aby ta upragniona MIŁOŚĆ nie nadchodzi. Czasem widzimy jej cień, który powoduje w nas szybsze bicie serca; czasami jej ślady zachwycają nas do tego stopnia, że staramy się zmienić swoje życie... ale gdzieś w głębi czujemy, że to nie jest jeszcze spotkanie "twarzą w twarz", stąd ciągłe uczucie niedosytu.

Ostatnio zastanawiałam się nad tym, gdzie jej kryjówka i doszłam do wniosku, że prawdziwe jest to powiedzenie - "najciemniej pod latarnią". Zobaczyłam ją w sobie, siedziała cichutko, nieco skulona i wyczekująca...

"a co Ty tu robisz???" - zapytałam zaskoczona jej widokiem
"Czekam, aż mnie wypuścisz na wolność" - usłyszałam 

I w tym momencie uświadomiłam sobie, że w mojej dłoni są klucze do jej celi więziennej.

czwartek, 10 listopada 2011

ROZGNIEWANA MIŁOŚĆ

Czy Miłość może się wkurzyć, zdenerwować, podnieść głos, czy ma być potulna jak baranek, milcząca i znosząca każdą niesprawiedliwość? Pewnie powiecie ... i tak ... i tak ... a wszystko zależy od okoliczności, ważne jednak jest to, by nie zgubić po drodze szacunku do człowieka. 

***

Dzisiaj to ja jestem rozgniewana do czerwoności :evil: , ale z szacunku właśnie nie będę rzucała na prawo i lewo nazwiskami osób, z którymi mam prawo się nie zgadzać. Nie zamknę jednak ust tylko dlatego, że komuś boleśnie odzywa się sumienie! Być może z braku pokory piję właśnie podwójną melisę na uspokojenie emocji i wcale się nie czuję z tym komfortowo, ale ... 

- czy szykanowaniem religijnym jest zapytanie się dziecka, przygotowującego się do Pierwszej Komunii Świętej, czy związku z tym wydarzeniem zechce nieco popracować nad swoim życiem duchowym starając się uczestniczyć regularnie na mszę niedzielną? 

- bo właśnie taki zarzut dzisiaj usłyszałam. A według mnie każdy w tej kwestii powinien być jasno określony, aby ten Sakrament Kościoła nie był jedynie błazenadą tańczącą wokół złotych zegarków, rowerów, komputerów i laptopów ... Na tym zakończę swoje rozważanie, aby potem nie żałować wypowiedzianych słów w gniewie.

***

... MIŁOŚĆ CIERPLIWA JEST, ŁASKAWA, NIE PAMIĘTA ZŁEGO ... kurcze, jak mi do niej daleko ... :cry:

środa, 9 listopada 2011

ZMĘCZONA MIŁOŚĆ

Tak sobie myślę, czy MIŁOŚCI wypada powiedzieć: 

"jestem zmęczona, poczekaj trochę, naprawdę potrzebuję wytchnienia, chcę trochę się wyspać..."

Czy nie usłyszy od niektórych, że po to jest MIŁOŚCIĄ, by dla każdego mieć czas w każdej chwili; że powinna zawsze wysłuchać i nieść dobre słowo potrzebującemu. A może jest i tak, że ona sama siebie obwinia za to, że mniej już kocha jak dawniej. 

Ostatnio zatrzymałam się nad przypowieścią o mądrych i głupich pannach /Mateusz 25,1-13/, a szczególnie ten werset przykuł moją uwagę:

"Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły". 

- mądre panny zasnęły, ... :shock:... dały sobie czas na odpoczynek ... :o :o ... i wcale tym samym nie pozbyły się możliwości spotkania Oblubieńca, o czym świadczy kolejny werset:

/.../ "Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy".


***

mały rachunek sumienia 

... ile razy pomyślałeś, że MIŁOŚĆ definitywnie umarła?
... ile razy zwątpiłeś w MIŁOŚĆ?
... ILE RAZY POZWOLIŁEŚ JEJ NIECO PRZYSNĄĆ I ODPOCZĄĆ CHWILKĘ?

wtorek, 1 listopada 2011

ROZMOWA Z MIŁOŚCIĄ

Czasem mam ochotę porozmawiać z MIŁOŚCIĄ i zapytać ją o wiele spraw. Bo jeżeli każdy jej pragnie, to dlaczego nie każdy jej doświadcza? Dla każdego wymyśliła nieco inny dialekt twierdząc, że to wynika z wyjątkowości każdej osoby ludzkiej, a mnie się zdaje, że przez to wiele osób siebie w ogóle nie rozumie. Ostatnio dotarła do mnie informacja, że piszę w nienormalnym języku, którego w żaden sposób nie da się zrozumieć i tak sobie myślę, że to może być prawdą dla tej osoby, ale nie dla mnie, ponieważ ja siebie rozumiem. 

- Co jest grane Pani Miłość? 

Czasem jesteś tak subtelna jak nimfa na wodzie, a za chwilkę ryczysz jak jeleń na rykowisku; czasem delikatność twa równa jest pajęczej nici, by za chwilę stać się alpinistyczną liną, która ratuje życie alpinisty. 

- Czy jesteś Panią o jednej twarzy, ale o wielu makijażach?

Może i tak, aby szansę na MIŁOŚĆ mieli i ci "normalni" i ci drudzy "nieco rozjechani".


... i o jeszcze jedno dziś Cię zapytam... 


- czy jesteś w stanie spotkać ze sobą różniące się od siebie osoby w JEDNEJ WSPÓLNOCIE ŚWIĘTYCH, w której nie będzie podejrzliwości, a jedynie zaufanie?