środa, 21 grudnia 2011

MIŁOŚĆ i CIERPIENIE OTWIERAJĄ SERCA LUDZKIE


Modlitwo
...
mała ' izdebko intymności '
ty zobaczyłaś wszystko to
czego nie odważyłabym się
pokazać nikomu na świecie



/alicja/


***

Wiedziałam o wielu radościach moich przyjaciół; o nich łatwiej było rozmawiać. Nie wiedziałam jednak, że wśród nich jest tyle bólu, którym nie chcieli wcześniej się dzielić; rozumiem ich, gdyż sama dobrze cedzę słowa, aby nie zostały niechcąco podeptane niezawinionym brakiem zrozumienia.

Piszę świadomie o "niezawinionym braku"; mają go wszyscy ci, którzy szczerze współczują i pragną pocieszyć, ale nie są w stanie wejść w sedno bólu, którego sami nie przeżyli. Takie pocieszenie jest bardzo ważne, ma ono wielką moc, przynosi ulgę i pokój serca, ale nie otwiera do końca zakamarków ludzkiego serca. Może to uczynić jedynie Bóg oraz ten, który zna ten ból "od środka".

***

Ta nowa świadomość, zdobyta dzięki naszym małym aniołkom, sprawia, że nieco inaczej patrzę na Boga, który w ubogiej stajence chciał się urodzić, a potem w stałym zagrożeniu życia był, by na końcu doświadczyć oplucia przez człowieka i męki krzyża. Nie ma bólu, którego Jezus by nie poznał i doświadczył; Jego Matka również. Bóg przyjął los najuboższego, aby najuboższy potrafił otworzyć przed Nim zmęczone bólem serce.

*** 

CIERPIENIE - dziwna to tajemnica Bożej Miłości; otwiera oczy i uszy na drugiego człowieka, pozwala wtulić się w jego rany, szczególnie w te, które najtrudniej się goją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz