czwartek, 29 grudnia 2011

MIŁOŚĆ i CIERPIENIE

Cierpienie jest jak rozbite szkło na drodze; czasem nie da się go ominąć. Można jednak nauczyć się sztuki chodzenia po trudnym podłożu, aby nóg za bardzo nie pokaleczyć. Dobrym i wyrozumiałym nauczycielem jest MIŁOŚĆ, która koi ból, a nie go zadaje. 


*** 

Nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że MIŁOŚĆ jest źródłem jakiegokolwiek cierpienia. To człowiek stale szuka odpowiedzi na walące się jego plany i szuka sprawcę "rozbitego szkła". I w ten sposób zatrzymuje się w drodze ku MIŁOŚCI oskarżając ją często za doświadczenie bólu. /tłumaczy to szerzej Kaja w swoim blogu, warto przeczytać/


*** 

Zadaniem cierpienia jest zatrzymanie człowieka w drodze ku Bogu. 

Miłość zaś pomaga przejść po nad nim w miarę bezpiecznie, by spotkać się z prawdziwym Jej Źródłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz