wtorek, 3 stycznia 2012

MIŁOŚĆ i BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

Życzymy sobie błogosławieństwa Bożego na Nowy Rok. I związku z nim naszła mnie pewna refleksja.

*** 

Przeciwieństwem błogosławieństwa jest przekleństwo. Ile zła ono czyni w naszym życiu!? Zaczynam się na poważnie zastanawiać nad tym:

- Jakie skutki wprowadzają złe słowa kierowane z nienawiści do drugiego człowieka? 
- Jak bronić się przed nimi, aby nie otwierać furtki demonowi? 
- Czy przekleństwem można sprowadzić śmierć fizyczną na drugiego człowieka? 
- Jak nauka Kościoła do tych spraw podchodzi? 
- Co mówią na ten temat egzorcyści? 
- Jakie jest obecne doświadczenie rodzin? 

Myślę bowiem, że często jest tak, że przez własną nieświadomość bardzo ranimy innych i siebie, sprowadzamy śmierć duchową, a nawet fizyczną. Tyle się mówi o przekleństwach, które rodzice rzucają na swoje dzieci, mężowie na żony i odwrotnie, dzieci na rodziców, pracodawcy na pracowników, hipis na hipisa, ... itp. 

*** 

Pytania te stawiam do wszystkich wchodzących na tę stronkę. Może wspólnie odnalezione odpowiedzi pomogą nam wprowadzić, w Nowym Roku 2012, łaskę narodzonej na nowo MIŁOŚCI. 

*** 

Oby ten rok 2012 był dla nas wszystkim rokiem błogosławionym - alicja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz