poniedziałek, 9 stycznia 2012

MIŁOŚĆ i NIENAWIŚĆ

Herod doznał wzburzenia na wieść o nowonarodzonym Królu. Pod jak silnym wpływem Heroda musieli być mieszkańcy Jerozolimy, skoro Jego przerażenie udzieliło się im. Często nie jesteśmy świadomi tego, jak jesteśmy bezkrytyczni, pozbawieni trzeźwego myślenia, przejmując stany emocjonalne innych. 

*** 

Nic tak nie rani jak nienawiść człowieka do człowieka. Poznałam historię pewnej kobiety, która życzyła innej śmierci. W swoich złorzeczeniach posunęła się nawet do złorzeczenia jej małym dzieciom. Cóż za okrucieństwo! Co za ślepota! 

Patrząc na Heroda i rzeź niewiniątek trudno się oprzeć refleksji, że od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Chyba tylko to, że wiele kobiet nie ucieka już przed Herodem. Same się pchają do jego pałacu dokonując rzezi własnych dzieci i nawet za tą usługę płacą w gabinetach śmierci. Słowo – śmierć – zastąpiły słowem – aborcja. Szukając zaś okrutnej zemsty same dokonują mordu niewiniątek, życząc im śmierci. Czyż Jezus nie powiedział, że ten, który nawet w myślach złorzeczy drugiemu już go zabił w swym sercu?

*** 

Jedynie MIŁOŚĆ ma moc przebaczyć nienawiści. 

Dla człowieka jest to tak trudne zadanie, że bez pomocy łaski nie jest w stanie tego uczynić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz