czwartek, 19 stycznia 2012

ZAPAKOWANA MIŁOŚĆ

Po śmierci naszych kochanych wnuków nasza dobra przyjaciółka, która znała dobrze naszą sytuację powiedziała do nas ze łzami w oczach:

Myślę, że Wasz Bartuś i Kamilek, chociaż żyli jedynie 11 godzin + 23 tygodnie w łonie matki doświadczyli więcej miłości ode mnie, chociaż ja już jestem dobrze po czterdziestce ...


Trudno to zrozumieć i pojąć, ale MIŁOŚCI chyba nie da się nauczyć. Ona jest darem, który można przyjąć, lub odrzucić, paczuszką - którą można rozpakować, lub nie. Czasem opakowanie jest tak mało atrakcyjne, że rzuca się ją w kąt jak niepotrzebny przedmiot, a szkoda ... bo w niej kryje się SKARB NAD SKARBY.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz