czwartek, 9 lutego 2012

MIŁOŚĆ NIE ZAWSZE DAJE POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA

Nie możemy od innych oczekiwać, że dadzą nam pełne poczucie bezpieczeństwa. Tego nikt nie daje, w znaczeniu przeżyć, nawet Jezus.  

***

Kiedyś myślałam nieco inaczej. Znam  już jednak tę bezsilność w dawaniu poczucia bezpieczeństwa  mojej córce, której nie mogłam uchronić  przed traumą, którą przeżyła. To, co mogłam zrobić to stanąć obok niej i cierpieć razem z nią. Ale Jezus ... ???!! 

Tutaj mój obraz Boga zaczyna się kruszyć. Wszak Wszechmocny, Wszechwiedzący, kochający bez ludzkich ograniczeń.  Przypomina mi się fragment z Ewangelii o burzy na jeziorze. Boski Nauczyciel jest przecież  świadomy tego, jak wielką traumą będzie dla uczniów burza na jeziorze. A jednak, pomimo tego, zabiera ich w nią. Prowadzi w samo centrum niepokoju.  Doświadczają lęku, który paraliżuje całkowicie ich działanie.  Z pewnością  zadają sobie pytanie – DLACZEGO NAS TO SPOTKAŁO?!  

Na szczęście są zdolni do wołania -  JEZU RATUJ, TONIEMY!!!  ....  i przychodzi pokój i uspokojenie

***

Kto z nas, chociaż raz w życiu nie zadał tego pytania DLACZEGO???
Ilu z nas zawołało potem  – JEZU RATUJ!!!

***

Może w odpowiedzi na te dwa pytania znajdziesz pokój duszy, którego szukasz od lat?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz