niedziela, 26 lutego 2012

NA TERYTORIUM WROGA

Dzisiaj pierwsza niedziela Wielkiego Postu...

Dzięki Ewangelii znalazłam się na pustyni, gdzie "cywilizacja śmierci" zadomowiła się na dobre. Nie podoba mi się tu. Głęboka rana, którą zadała mi śmierć zabijając Kamilka, Bartusia i trzeciego Aniołka nie pozwala mi stać spokojnie na tym miejscu. 

Dobrze, że Jezus jest blisko mnie i ciosy przeznaczone dla mnie bierze na Siebie. Mnie dotykają jedynie malutkie odłamki, które i tak bolą niemiłosiernie. Przyszedł z Dobrą Nowiną o "Cywilizacji Miłości", którą chce wybudować na tym pustkowiu. Szuka poranionych robotników, którzy pomimo swych ran zaprą się siebie i zaczną ją  budować razem z Nim.

Nie będzie łatwo. Przeciwnik broni pustyni, jak swego terytorium. Bombarduje Mistrza i jego robotników pokusami chleba, władzy i światowego uznania. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nawet Boga się nie boi... tak jest butny i pewny siebie plując nienawiścią na prawo i lewo. Oddałby wszystko, aby  tylko Jezus mu się pokłonił ... i bogactwo ... i władzę ... i całe swoje królestwo ze wszystkimi jego sługami, którzy się jeszcze łudzą, że pan śmierci stanie kiedykolwiek w ich obronie. Dziwię się, że jeszcze mu wierzą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz