sobota, 25 lutego 2012

SPOJRZENIE MIŁOŚCI




Jezus patrzy z miłością. Nie podgląda, nie śledzi, nie czyha na ludzkie potknięcia czy upadki, aby tylko karać. W jego spojrzeniu jest coś ze spojrzenia dobrej matki i dobrego ojca. W jego spojrzeniu jest pokój, który wycisza, uspokaja i daje poczucie bezpieczeństwa. Żaden grzech nie jest w stanie odwrócić wzroku Boga od człowieka.

***
Patrząc na te różne „polowania na czarownice” na niektórych forach internetowych zastanawiam się nad tym, czy człowiek potrafi jeszcze ze sobą rozmawiać w taki sposób, aby nie niszczyć czyjejś  godności. Gdy widzę rozbiegany wzrok „poszukiwaczy sensacji” mam ochotę ukryć się w mysiej dziurze, aby nie uczestniczyć w tych przepychankach …. kto, kogo, za ile, za chwilę ….

Z każdej strony słychać głosy o wolności słowa, sumienia, wiary, prawa do życia … ale dlaczego człowiek jest w stanie zabić drugiego człowieka w imię tylko swojej wolności?

Usłyszałam niedawno stwierdzenie – „Jedynie na oczy człowiek maski nie jest w stanie założyć”

Myślę, że coś w tym jest  … wszyscy znamy to uciekanie wzroku, patrzenie w podłogę, albo w sufit … chociaż są już i tacy, którzy pracują nad swym spojrzeniem, aby za wiele nie mówiło. Jednak wzrok ten jest pozbawiony światła, które daje życie i pokój serca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz