sobota, 31 marca 2012

CHIŃSKA PORCELANA



CHIŃSKA PORCELANA 


piękna porcelana 

w ręku  dziecka 

jest szaleństwem 

 brakiem roztropności 

ile strachu przynosi 

tym, co na nią patrzą 

lękając się jedynie o to 

by na podłogę nie spadła 

ile pouczeń dla rodzica 

by nie ryzykował straty 

tego cennego naczynka 

które napój słodki trzyma 

wielu pragnie pouczać 

zapobiec nieszczęściu 

niektórzy się gniewają 

bezmyślnie oczerniają 

chcą wyrywać na siłę 

z ręki dziecka małego 

naczynko MIŁOŚCI 

rodziców do niego


/alicja/

piątek, 30 marca 2012

KTO CHCE?

Faryzeusze, jako ludzie przewrotni nie przychodzili do Jezusa po to, aby poznać prawdę, uczyć się jej, kontemplować jej piękno, uznać moc oddziaływania w sercach współziomków, lecz szukali wszelkich możliwych sposobów, aby Jezus w realizacji Swojej misji, poruszał się według ich koncepcji.

***

No właśnie ... koncepcja ... życia, śmierci, prawdy, człowieczeństwa, pokoju, wolności, moralności, etyki, prawa do życia. Wymieniać można w nieskończoność wartości, za które człowiek dałby się pokroić, aby przekonać wszystkich, że jego prawda jest jedyna i oczywista. W swojej zaciętości zatyka uszy na to, co brzmi inaczej niż jego dotychczasowe myślenie.

Zarzuca się Kościołowi, że na siłę nawraca na naukę Jezusa, co po części jest nawet prawdą, ale według mnie SMUTNĄ PRAWDĄ, wynikającą z niezrozumienia prostego wołania naszego Nauczyciela: "Kto chce, niech idzie za Mną".

KTO CHCE?

Ja chcę poznać Miłość, która nie zniewala drugiego człowieka.


Ja chcę smakować tej Miłości w mojej rodzinie.


Ja pragnę mieć siłę przebaczyć wrogowi, dla którego moje życie jest nic nie warte.


Ja tęsknię za dobrem, które nie rani.


Ja szukam piękna, które nikogo, nawet mojego wroga, nie oszpeca.

JA WIEM, ŻE SAMA Z SIEBIE NIE POTRAFIĘ TAK KOCHAĆ, JAK TEGO PRAGNĘ, DLATEGO IDĘ ZA JEZUSEM, KTÓRY DAJE ODCZUĆ, ŻE JEST MOŻLIWA TAKA RELACJA, W KTÓREJ MOJA SŁABOŚĆ MNIE NIE ZWYCIĘŻY. SIŁĘ CZERPIĘ W SAKRAMENCIE POKUTY i EUCHARYSTII.

***


Kończy się Wielki Post,
czas rekolekcji i głębszego zastanowienia się nad własnymi pragnieniami. 
Ja wiem, czego szukam, za czym pragnę. A Ty? 


Czy też wiesz, 
czego pragniesz i za czym gonisz 
na tym świecie? 




poniedziałek, 26 marca 2012

APEL NIENARODZONYCH

nie obwiniam i nie oczerniam
lecz całkowicie nie rozumiem
tych, którzy życia nie szanują
i usprawiedliwiają swój czyn
przekłamaną wolnością, która 
wolności drugiego nie uznaje

video
Niech  Mali Męczennicy im wybaczą ...

O pochodzie śmierci nienarodzonych śpiewałam po raz pierwszy w 1982 roku. Myślałam w tedy, że w dwudziestym pierwszym wieku nie będę musiała wołać w imieniu tych, którym na nowo chce się zabrać prawo do życia, aby darowano im czas narodzin.



sobota, 24 marca 2012

TOBIE PANIE ŚPIEWAM I GRAM


Idziemy do Boga nie drogą, lecz MIŁOŚCIĄ

video


Po  śmierci Jana Pawła II miałam marzenie pomodlić się przy Jego grobie i podziękować Bogu za Człowieka, który na ścieżce mojej wiary zostawił tak mnóstwo czytelnych znaków Bożej Miłości. Przedwczoraj miałam tę możliwość, za którą jestem wdzięczna Opatrzności Bożej.


środa, 14 marca 2012

SEN O NIEBIE


Zapytałam kiedyś małe dzieci - jak wyobrażają sobie niebo? Gdy zaczęły opowiadać, ich obrazy były tak kolorowe, a dziecięce spojrzenie na tę tajemnicę Bożej Miłości tak szczere, że zrozumiałam sercem, a nie tylko umysłem słowa Jezusa  ... "byśmy stali się jako te dzieci" ... w swym patrzeniu na Bożą rzeczywistość.

Nie ma w nim: wyrachowania, przeliczania, oskarżania, porównywania jedno z drugim z różnymi odcieniami sarkazmu i złośliwości. Ktoś może tym dzieciakom zarzucić pewien infantylizm ... może nawet będzie miał trochę racji, ale patrząc na ich iskierki w oczach nie ma się wątpliwości, że mówią o czymś, co naprawdę widzą i przeżywają. 

W przeciwieństwie do wielu, ale nie wszystkich /znam bowiem takich, którzy są dla mnie wzorem do naśladowania w wierze/ dorosłych, którzy w jednym paluszku mają wiedzę religijną, przeczytane od dechy do dechy księgi Starego i Nowego Testamentu, ale brakuje im tego pierwotnego entuzjazmu, który rodzi się w trakcie spotkania z żywym Jezusem.

... ta piosenka powstała po rozmowie z przedszkolakami ... miłego słuchania :)


video





poniedziałek, 12 marca 2012

ZAUFAĆ MIŁOŚCI

... to chyba najtrudniejsze zadanie dla człowieka uwikłanego w nieskończone ilości lęków.

Lęk przed niekochaniem popycha człowieka w różne nałogi, w których szuka się namiastkę miłości. Myślę, że Jezus pragnie tę naszą pustkę napełnić Wodą Życia, ale czy nasze serca nie są "dziurawymi wiadrami", które trzeba zalepić, by napić się chociaż jedną kroplę, która ma taką moc, że Boża Miłość zaczyna w nas na nowo się odradzać.




Wyrwij z mego wnętrza 

Lęk przed niekochaniem 

Zerwij z twarzy maskę 

Z serca kamień wyrzuć 

Rozbij pancerz 

Wlej odwagę 

Duchem napełń 

Ogniem dotknij 

Bez Twojego tchnienia 

Nie odnajdę miejsca 

Dla mego istnienia

/alicja/

czwartek, 8 marca 2012

NIE ZAWSZE MOCNI



Tylko tyle pragnę
z mojej wolności
byś przymknął oczy
na czas mojej bezsiły
Pozwól wykrzyczeć
Wygarnąć losowi
Wszak pozwoliłeś
na to Hiobowi 
… 

/alicja/


Czasem tak jest, że nie ma słów pocieszenia. Przyjaciele zaś widzą tylko to, co okiem, a nie sercem można zobaczyć. Wtedy "samotność" staje się małą izdebką . W niej spotykamy Jezusa z Ogrodu Oliwnego, który prosi uczniów, by czuwali ... tej nocy strasznej i pełnej TWOICH lęków. 

środa, 7 marca 2012

KTÓRE SĄ TWOJE?

video


są różne ... 
duże, małe, ozdobne
bogate, biedne, królewskie
i takie, o których wstyd mówić

są różne ... 

drewniane, pancerne, bez klamek, 
malowane, drapane, pochlapane, 
zniszczone, skopane, zapomniane
wiszące na jednym zawiasie

które są twoje?


/alicja/

wtorek, 6 marca 2012

ŚMIERĆ

Ku pamięci tych, którzy odeszli

Prawie jej nie zauważono
cichutko przycupnęła  
siadła na ganku obok dzbana
wzięła na dłoń kilka kropel wody

była spragniona
wszak wędruje od początku ludzkości
czasami zaprasza do wspólnej wędrówki
częściej - zabiera niespodziewanie

nie czeka na rozwiązanie zagadki
nie słucha niedopowiedzianych historii
czasem jedynie lituje się nad tymi
którzy proszą o przebaczenie

wszak zależy jej na śnie
który od tej pory jest wieczny
niech przynajmniej on będzie spokojny 
bez kłótni, bez waśni i bez przepychanek 

/alicja/



*** 

Śmierć - trudno pokochać tę siostrę niechcianą, a jeszcze trudniej  zrozumieć. Gdybym nie była w żałobie słowa te brzmiałyby w moich uszach jak profanacja. A jednak ta ... Siostra od Krzyża Świętego ... do wiary w ZMARTWYCHWSTANIE pragnie każdego  zaprowadzić, lecz ... 

Kto da jej dzisiaj wiarę, gdy krzyk i lament wokoło? 

niedziela, 4 marca 2012

CO WYBRAĆ? - oto jest pytanie.

Często uciekamy od wyrzutów sumienia w krainę pustki i myślimy, że tak będzie lepiej dla nas. Dlaczego więc nie jest? Dlaczego nie czujemy "Pełni" w sobie, która  nadaje sens naszemu życiu?

*** 

Wczoraj słuchałam świadectwa nawrócenia człowieka, który w młodości interesował się okultyzmem i religiami wschodu. Warto posłuchać:



O. Joseph Marie Verlinde zwrócił moją uwagę na to, że tęsknota, pojmowana jako cierpienie, jest odczuwalnym znakiem Miłości do osób, które istnieją. I bez znaczenia jest to, w którym miejscu one przebywają. Człowiek może z tą emocją zrobić co chce. Mógłby się nawet jej pozbyć i wielu tak robi z powodu bólu, jaki ona przysparza. Ceną za odrobinę ulgi jest wyrzeczenie się Miłości, którą należy zabić w sobie, by nie przypominała osób, z powodu których cierpimy.

Zastanawiam się, jak napisać prościej o tym, czego się nauczyłam. I tylko jedno przychodzi mi do głowy. 

Nie tęsknią ci, którzy nie kochają. 
Miłość bez cierpienia nie jest w stanie zaistnieć, 
dlatego jest taka trudna do realizacji.

I wszystko staje się jasne. To dlatego kobiety, które z wyrachowania dokonują aborcji nie mają wyrzutów sumienia. Wyparły się miłości do swego dziecka, więc nie znają uczucia tęsknoty za nim. /Trochę inaczej przeżywają te tragedie kobiety zmuszone do aborcji, które stały się tak samo ofiarami aborcji, jak ich dzieci./ Terroryści nie mają litości, gdyż nie łączy ich żadna relacja z ofiarami ich działań; źli politycy, myślący jedynie o sobie, nie mają skrupułów oszukać najbiedniejszych, szefowie bez miłości mają gdzieś swoich podwładnych ...

Konsekwencją takich wyborów jest jednak szukanie Miłości w różnych jej zastępnikach. Mają one wspólną cechę - nigdy nie potrafią nasycić do końca i w większości przypadków uzależniają od siebie. I w ten sposób godność ludzka umiera, a cywilizacja śmierci zatacza coraz to szersze kręgi pakując do swojego wora kolejne ofiary przemocy.

O.Joseph Marie Verlinde, tuż przed nawróceniem, w piątym etapie wtajemniczenia miał się świadomie wyprzeć Miłości, aby wejść w nirwanę, która pozwoliłaby mu uciec od doświadczania cierpienia. I wtedy przeżył prawdziwe, duchowe piekło, które według niego jest o wiele boleśniejsze od największego cierpienia na ziemi. Zrozumiał wówczas, że to nie tą drogą pragnie iść

*** 

Zastanawiam się ilu z nas w takim piekle tkwi po uszy? 

Może warto przestać się bać Miłości, która boli, ale i leczy rany mocą Zmartwychwstałego Jezusa. 

sobota, 3 marca 2012

BIOMORDERCY




Dwoje włoskich naukowców opublikowało budzący spore kontrowersje artykuł na łamach "Journal of Medical Ethics". Francesca Minerva i Alberto Giubilini pracują na Uniwersytecie w Melbourne. Są też związani z Uniwersytetem Mediolańskim i Oxfordzkim. W artykule "Aborcja po porodzie: dlaczego dziecko miałoby żyć?" bioetycy przedstawiają swoje argumenty przemawiające za tym, że eutanazja w przypadku noworodka powinna być dozwolona...

*** 

Bioetycy???!!! ... a może biomordercy???!!!

Brak mi słów na to wszystko. Chciało by się krzyczeć z bólu

CZŁOWIEKU, ALEŚ SIĘ POGUBIŁ W POSZUKIWANIU SWOJEJ WOLNOŚCI,
 A MOŻE UCZCIWIEJ BY BYŁO POWIEDZIEĆ - SWOJEJ WYGODY!!! 

Siadłam z wrażenia, gdy usłyszałam tę notatkę w porannych wiadomościach; siadają i inni, którzy różne komentarze piszą na ten temat, ale ze smutkiem stwierdzam, że tak naprawdę, to niczego nowego nie wymyślono. Widmo śmierci zatacza tylko coraz szersze koło i do swojego worka wrzuca kolejne ofiary filozofii śmierci, która nie szanuje życia człowieka od samego jego poczęcia, aż do naturalnej śmierci. 

W tym worze śmierci są już:
  • dzieci od 1 do 40 tygodnia ciąży (wszystko zależy od przyzwolenia danego społeczeństwa na aborcję)
  • ciężko chorzy ludzie, którzy eutanazję traktują jako konieczność, gdyż stali się ciężarem dla egoistów
  • ofiary wojen wszelakich - / komu to umierające dziecko przeszkadzało?/
    http://wyborcza.pl/1,76842,11233596,Syria__Swiat_patrzy_na_smierc.html#ixzz1nezYZ1EJ 
  • ofiary przemocy w rodzinach
  • .......................................... 
Dzisiaj próbują włożyć do niego noworodki.

A jutro??? Co będzie jutro???

piątek, 2 marca 2012

Z MARYJĄ DO JEZUSA + śpiew

video


Trudno w Polsce mówić o pobożności maryjnej, gdyż różne ma ona oblicza. Nie mnie jednak rozsądzać, która jest lepsza, a która gorsza. Niech się tym zajmą różni badacze, do których ja z pewnością nie należę. Dla mnie jest ważne to, by z Jej pomocą bezpiecznie dotrzeć do Jezusa. 

Przypomina mi się pewna rozmowa z zaprzyjaźnionym Pastorem, z którym nieraz prowadziłam ciekawe rozmowy na temat Dobrej Nowiny o zbawieniu. Znał on moją miłość do Matki Boga, gdyż nigdy się z nią nie kryłam po kątach. Nie mógł jej do końca zrozumieć, gdyż w teologii protestanckiej jeszcze inaczej podchodzą do Bożej Rodzicielki niż w Kościele katolickim, w którym ja jestem. Dlatego zawsze kończył naszą rozmowę zdaniem:

Pamiętaj Ala, Jezus jest jedynym Pośrednikiem między tobą, a Bogiem

Na co mu zawsze odpowiadałam z uśmiechem na ustach: 

Wiem Pastor, Ona mi też o tym stale przypomina, gdy na modlitwie z Nią o Jezusie rozmawiam.

czwartek, 1 marca 2012

NA PLACU ZDRADY

Barabasz był bojownikiem o wolność państwa żydowskiego, walczył z okupantem i za to został skazany. Wybrał drogę przemocy. Przeciwnie do Jezusa, który poszedł drogą Miłości.

  • Ilu z nas myśli, że dla idei można zabić drugiego człowieka?
  • Ilu z nas wybiera swoją wolność za cenę wolności kogoś drugiego?



Zobaczyłam siebie
w tłumie, na placu
z ręką wyciągniętą
w stronę Barabasza

Na krzyż z Nim!

krzyczały moje wargi
nie pytając serca
które pamiętało jeszcze
kazanie na Górze

Na znak mej niewierności
kur trzy razy zapiał

A Ty

wciąż mówisz
że mnie kochasz?

/alicja/