piątek, 2 marca 2012

Z MARYJĄ DO JEZUSA + śpiew

video


Trudno w Polsce mówić o pobożności maryjnej, gdyż różne ma ona oblicza. Nie mnie jednak rozsądzać, która jest lepsza, a która gorsza. Niech się tym zajmą różni badacze, do których ja z pewnością nie należę. Dla mnie jest ważne to, by z Jej pomocą bezpiecznie dotrzeć do Jezusa. 

Przypomina mi się pewna rozmowa z zaprzyjaźnionym Pastorem, z którym nieraz prowadziłam ciekawe rozmowy na temat Dobrej Nowiny o zbawieniu. Znał on moją miłość do Matki Boga, gdyż nigdy się z nią nie kryłam po kątach. Nie mógł jej do końca zrozumieć, gdyż w teologii protestanckiej jeszcze inaczej podchodzą do Bożej Rodzicielki niż w Kościele katolickim, w którym ja jestem. Dlatego zawsze kończył naszą rozmowę zdaniem:

Pamiętaj Ala, Jezus jest jedynym Pośrednikiem między tobą, a Bogiem

Na co mu zawsze odpowiadałam z uśmiechem na ustach: 

Wiem Pastor, Ona mi też o tym stale przypomina, gdy na modlitwie z Nią o Jezusie rozmawiam.

2 komentarze:

  1. Ponieważ jestem wychowana w luterańskiej rodzinie, zgadzam się z Pastorem. Zresztą ja jestem jeszcze bardziej radykalna- z Bogiem człowiek powinien "rozmawiać' bez pośredników". No, ale to moje podejście- osoby wychowanej bez Boga. "Byłam na Rekolekcjach". Dobrze się słucha :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Jaskółko. Miło Cię zobaczyć, chyba wiosna idzie na całego :) Myślę, że zanim odpowiem szczegółowo, muszę zapytać Ciebie o to, co rozumiesz przez słowo POŚREDNIK, gdyż i ja uważam, że:

    JEZUS JEST JEDYNĄ DROGĄ DO OJCA!!! ON SAM, SWOJĄ BOSKĄ MOCĄ PRAGNIE KAŻDEGO Z NAS, BEZ WYJĄTKU, ZANURZYĆ W MIŁOŚCI BOGA.

    Moja zaś więź z Maryją wynika właśnie z tego, że Ona mi najprościej Jezusa pokazuje. A jeżeli mówimy o potocznym rozumieniu posługi kapłańskiej /często dwuznacznie nazywa ich pośrednikami Boga/ - to ich zadaniem jest jedynie WSKAZYWAĆ NA OSOBĘ JEZUSA. Jedni to czynią lepiej, inni gorzej. Ale to nie ich ja mam naśladować w swoich wyborach. Moim zadaniem jest jedynie słuchać tego, co mówią o Jezusie. To tak może na początek...

    A jeżeli o wychowaniu bez Boga mówimy ... czasem mi się zdaje, że takim osobom łatwiej spotkać się z osobowym, żywym Jezusem. Nie muszą bowiem burzyć w sobie fałszywych obrazów Boga, które powstają z powodu złego wychowania w wierze.

    OdpowiedzUsuń