poniedziałek, 30 kwietnia 2012

OCZYWISTOŚĆ NIEOCZYWISTA

Przeczytaj szybko, bez zastanawiania się nad ortograficzną poprawnością ...

 I jak tu wierzyć zasadom oczywistym?

***

OCZYWISTOŚĆ NIEOCZYWISTA
...
Mierzą, badają, sprawdzają, aż do bólu
wkładają  do miary ludzkich wyobrażeń. 
Prawa fizyki i matematyczne  obliczenia
określają jej prawdomówność i logikę.

Wydawać by się mogło, że człowiek
który rozum ma i narzędzie poznania
odkryje jej  prawo we własnym sercu
i nie zwątpi w jej miłosne przesłanie

Lecz za mało pokory w oku mędrca
za dużo zaś pewności w nieomylność
sprawia, że to, co w nas jest oczywiste
wydaje się niektórym za nierzeczywiste



/alicja/

niedziela, 29 kwietnia 2012

CZASAMI TAK TRUDNO...



CZASAMI TAK TRUDNO
 wejść w  przestrzeń światła
chociaż serce za nią tęskni
rozum  szuka  argumentów

....

ponury  korytarz wydarzeń
postanowił  uśpić  nadzieję
zniszczyć  plany  wszelakie
które cząstkę światła niosły

....

na próżno jednak się trudzi
przyjaciel ciemności i strachu
drzwi są już dawno otwarte
wystarczy zdjąć obłocone buty


/alicja/




czwartek, 26 kwietnia 2012

MIŁOŚĆ NIE UZALEŻNIA

... przekopiowałam ten fragment z postu, który odpisałam w temacie "Za bardzo po katolicku". Doszłam bowiem do wniosku, że wywołany temat przez Ivę jest zbyt ważny, aby chować go "pod poduchę" prywatnych rozmów. Dzięki za inspirację :)




  • Miłość wyklucza zaborczość i toksyczność. Mówi o niej św. Paweł w pierwszym liście do Koryntian w 13 rozdziale - "Hymn o Miłości" /1Kor 13.1 - 13/
  • Miłość nie opiera się jedynie na przyjemnych uczuciach, ale również na ciężkiej pracy nad sobą, by emocje nie karmiły się naszymi słabościami, które zniewalają wolność drugiego człowieka. 
  • Miłość czyni człowieka dojrzałym, który zna i potrafi wprowadzić w swoje życie właściwy umiar w relacjach do drugiego człowieka.
  • Miłość Boga do człowieka jest dla mnie MATRYCĄ MIŁOŚCI, dla mojego związku, mojej rodziny. Jest także MATRYCĄ dla relacji do moich wrogów. To mój kierunek, w którym pragnę wzrastać i dojrzewać jako człowiek. Do osiągnięcia końcowego celu jeszcze długa droga.
  • Miłość nie jest w stanie uzależnić kogokolwiek. Uzależniają bowiem rzeczy, które na pierwszy rzut oka są łatwe i przyjemne. Gorycz zniewolenia spija się później. Z Miłością zaś jest odwrotnie - wpierw kosztuje sporo wysiłku, ale potem można spijać "miodzik najprzedniejszy".

środa, 25 kwietnia 2012

MEDYTACJA Z OJCEM SERAFINEM z góry Athos




Medytacja z ojcem Serafinem


Kiedy się modlisz, bądź jak góra
Nieruchomo osadzona w ciszy.
Jej myśli zakorzenione są w wieczności.
Nie rób niczego, siedź, bądź,
a poznasz owoce płynące z modlitwy.

Kiedy się modlisz, bądź jak kwiat,
Zawsze skierowany ku słońcu.
Jego łodyga jak kręgosłup, zawsze jest prosta.
Bądź otwarty, gotowy przyjąć wszystko bez lęku,
a nie zabraknie ci światła w drodze

Kiedy się modlisz bądź jak ocean,
W swej głębi zawsze nieporuszony.
Jego fale przypływają i odpływają.
Bądź spokojny w swym wnętrzu,
a złe myśli same odejdą.

Kiedy się modlisz, pamiętaj o oddechu,
Dzięki niemu człowiek stał się istotą żyjącą,
Oddech od Boga pochodzi i do Boga wraca.
Zjednocz słowo modlitwy ze strumieniem życia,
a nic od Dawcy życia cię nie odłączy.

Kiedy się modlisz bądź jak ptak,
Śpiewający bez wytchnienia przed obliczem Stwórcy.
Jego pieśń wznosi się jak dym kadzidła.
Niech i twoja modlitwa będzie jak gruchanie gołębia
a nie poddasz się zniechęceniu.

Kiedy się modlisz, bądź jak Abraham
Składający swego syna w ofierze.
Był to znak, że gotów jest oddać wszystko.
I ty pozostaw wszystko,
a w opuszczeniu Bóg napełni cię swą obecnością.

Kiedy się modlisz, to Jezus
Modli się w tobie do Ojca w Duchu.
Jesteś niesiony żarem Jego miłości.
Bądź jak rzeka służąca każdemu,
a przyjdzie czas, że przemienisz się w Miłość.

Góra uczy sensu wieczności,
Kwiat, gdy więdnie uczy przemijania,
Ocean uczy spokoju wśród przeciwności,
a miłość uczy zawsze Miłości.

wtorek, 24 kwietnia 2012

PYTANIA DO BIBLII


Postanowiłam wkleić poniżej tekst, pomimo tego, że nie za bardzo lubię posiłkować się opracowaniami innych osób. Zrobiłam to świadomie, ze względu na pewne rozmowy o Biblii, które miałam okazję prowadzić niedawno z internetową przyjaciółką. Nie na wszystkim się znam, nie wszystko na równi mnie interesuje, co nie znaczy, że unikam tematów dla mnie ważnych. Ten tekst jest małym kroczkiem  w Jej kierunku. 




A zatem Pan Bóg stworzył człowieka, a stwarzając go, można powiedzieć, że dał mu w darze Siebie – dał  człowiekowi swoją obecność, dał człowiekowi swoje słowo.
Z pewnym uproszczeniem można tak powiedzieć. Bóg rzeczywiście dał człowiekowi swoje słowo. Księga, która je zawiera ma wiele nazw. W dokumencie powstałym w czasie prac Soboru Watykańskiego II (Dei Verbum), ojcowie soborowi stwierdzają, że Pismo Święte, to słowo Boga utrwalone na piśmie pod natchnieniem Ducha Bożego (DV II.9). Ów zbiór ksiąg, które Kościół uważa za natchnione – święte słowo Boga, nosi różne nazwy.
Rzeczywiście, często mówimy o Piśmie Świętym: Biblia, Stary czy Nowy Testament, słowo Boże, a nie wiemy skąd takie nazwy pochodzą, czy co oznaczają. A zatem?
Warto pamiętać, że u początków chrześcijaństwa określenie „Księga Święta” odnosiło się tylko do Starego Testamentu. Nowy Testament dopiero powstawał, był dopiero spisywany. Wszystko zaś rozpoczęło się od hebrajskiego terminu sefer oznaczającego ‘zwój’, ‘księgę’. W Piśmie Świętym to określenie (w liczbie mnogiej) spotykamy w księdze pochodzącej z około II w. przed Chr. – Księdze Daniela. Czytamy tam: „Ja, Daniel, dociekałem w Pismach liczby lat, które objawił Pan prorokowi Jeremiaszowi, że ma się dopełnić siedemdziesiąt lat spustoszenia Jerozolimy” (Dn 9,2).

W greckim tłumaczeniu (Septuaginta) słowo Pisma zostaje oddane przez grecki termin (he biblos) (zob. Mk 12,26; Łk 3,4; Dz 7,42), co przetłumaczyć można jako papirus. Starożytni Egipcjanie od około III tysiąclecia wyrabiali materiał służący do pisania. Był on wyrabiany z włókien trzciny rosnącej nad Nilem, dochodzącej do 3-3,5 m wysokości. Włókna te nazywano gulba. Jednym z głównych portów przeładunkowych, do którego docierały papirusy było fenickie miasto-port – Byblos (dzisiejsze Gebeil). Stąd też nazwa miasta została przez Greków rozszerzona na papirus. W Pierwszej Księdze Machabejskiej Pismo Święte zostaje nazwane jako księgi święte.
A zatem nasza nazwa „Biblia”, pochodzi od greckiego terminu oznaczającego papirus i miasto-port Byblos  nad Morzem Śródziemnym.
Dokładnie tak. Potem, w czasach poapostolskich, św. Klemens jako pierwszy nazywa zbiór ksiąg świętych terminem „ta biblia”, z czasem greckie określenie „Biblia” przechodzi do języka łacińskiego, stąd zaś przeszło do prawie wszystkich języków europejskich. Warto zaznaczyć, że we wspomnianych czasach machabejskich, chcąc podkreślić, że księgi te pochodzą od Boga, zaczęto do ich nazwy dodawać przymiotnik „święte”. Stąd właśnie wzięła się nazwa „Biblia święta”.
 Wspomniana przez księdza druga nazwa naszej Świętej Księgi – „Stary i Nowy Testament”, wydaje się być już bardziej nam bliska. Czy jednak również ta nazwa, „Stary i Nowy Testament”, ma swoje korzenie w starożytnej kulturze?
Określenie testament, znane jest od czasów Tertuliana. Przełożył on w ten sposób greckie określenie diatheke, które z kolei jest odpowiednikiem hebrajskiego berith, czyli ‘przymierze’. A zatem termin testament, łączy się ze starotestamentalnym określeniem przymierze. Jednak słowo testament intuicyjnie każdy z nas łączy nie tyle z przymierzem, co bardziej z ostatnią wolą kogoś bliskiego. Z czymś, co winniśmy wypełnić po jego odejściu.
Powstaje zatem pytanie, czy winno się mówić „Stare i Nowe Przymierze”, czy też „Stary i Nowy  Testament”?
Wydaje mi się, że oba złożenia są dobre, z tym, że słowo przymierze wyraźniej akcentuje inicjatywę zbawczą Boga, który zawierał z ludźmi przymierza, potem zaś, we Krwi Chrystusowej ustanowił nowe, najdoskonalsze przymierze (zob. Hbr 8,7-13). Natomiast kiedy mówimy testament, to określamy ten zbiór ksiąg jako rzeczywistość zadaną nam przez Boga do poznawania, do studiowania.
Kto po raz pierwszy użył nazw „Stary i Nowy Testament”?
Wykładowca: Św. Paweł w 2 Kor 3,14 – he palaia diatheke, jako pierwszy nazwał księgi Starego Przymierza „księgami Starego Testamentu”. Natomiast wyrażenie „Nowe Przymierze” pochodzi od proroka Jeremiasza (Jr 31,31). W języku łacińskim używano określenia „Vetus et Novum Testamentum” i stąd pochodzi polska nazwa „Stary i Nowy Testament”.
Może przybliży nam ksiądz jeszcze kilka innych określeń Biblii, ich pochodzenie, znaczenie?
Nazw tych jest bardzo dużo. Często, mówiąc o Biblii, szczególnie o Biblii hebrajskiej, używa się nazwy „Pismo”, która to nazwa powstała gdzieś po niewoli babilońskiej. W 2 Krn 30,18 mówiąc o przepisach prawa nazywa je hakkatub, co tłumacze przełożyli na język grecki (LXX) jako kata ten grafem, a polski tłumacz, ks. Jakub Wujek, oddał tę nazwę przez zwrot ‘napisane jest’.

Hagiografowie Nowego Testamentu nazywają księgi Starego Testamentu he grafe lub w formie liczby mnogiej hai grafai, co znaczy ‘pismo, pisma’. Św. Paweł pierwszy używa nazwy „pisma święte” (grafai hagiai) w Rz 1,2 na oznaczenie ksiąg biblijnych, a św. Piotr jako pierwszy stosuje określenie „pisma” w odniesieniu do ksiąg Starego i Nowego Testamentu (zob. 2 P 3,16). Od III w. nazwa Sacra Scriptura weszła do powszechnego użytku w Kościele łacińskim.

W języku polskim spopularyzował ją ks. Jakub Wujek, który swoje tłumaczenie Biblii zatytułował: „Pisma święte Starego i Nowego Testamentu”. Z innych określeń ksiąg biblijnych warto wspomnieć żydowskie określenie Tora, które było używane szczególnie w odniesieniu do Pięcioksięgu Mojżesza, ale czasem także do całego Starego Testamentu (por. J 10,34; 15,25).

Bibliotheca – nazwa ta pojawia się u Ojców Kościoła, a zapoczątkował ją Ezdrasz. Instrumentum – określenie użyte przez Tertuliana, wzięte z prawa rzymskiego, gdzie termin ten oznaczał urzędowy akt, dokument. Święte litery – ta hiera grammata – określenie wzięte z 2 Tm 3,15 i powtarzane przez Klemensa Aleksandryjskiego oraz Orygenesa.

Całość Biblii składa się z ksiąg Starego Testamentu, który według Wulgaty (wydanie Biblii sykstyńskoklementyńskiej z 1592 r.) zawiera 46 ksiąg, zaś Nowy Testament zawiera 27 ksiąg. W sumie więc Pismo Święte liczy 73 księgi natchnione i kanoniczne. Ich podział i skróty znajdziemy poniżej.

Stary Testament

  • Podział judaistyczny

Żydzi dzielą księgi Pisma Świętego na Prawo (5 ksiąg), Proroków (21 ksiąg) i Pisma (13 ksiąg) (Tora, Nebim, Ketubim). Biblia hebrajska nazywana niekiedy Tanach (od pierwszych liter Tora, Nebim, Ketubim) zawiera 39 ksiąg kanonicznych – 7 ksiąg kanonu katolickiego śydzi uznają za niekanoniczne.

Babilońska szkoła Żydowska liczyła 24 księgi, ponieważ łączyła w jedną księgę dwie Księgi Samuela, dwie Królewskie, dwie Kronik, Ezdrasza i Nehemiasza oraz 12 Ksiąg Proroków mniejszych. śydzi palestyńscy zmniejszali jeszcze tę liczbę do 22, włączając Księgę Rut do Sędziów, a Lamentacje do Księgi Jeremiasza, aby uzyskać liczbę liter alfabetu hebrajskiego.

Wspomniane trzy części Biblii hebrajskiej dzielą się na:
Torah – Prawo – zawiera księgi: Rodzaju, Wyjścia, Kapłańską, Liczb i Powtórzonego Prawa.
Nebi’m – Prorocy – dzielą się na:

- wcześniejszych (nebi’im riszonim): Jozue, Sędziów, 1-2 Samuela i 1-2 Królów,
- późniejszych (nebi’im aharonim): Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, Ozeasz, Joel, Amos, Abdiasz, Jonasz, Micheasz, Nahum, Habakuk, Sofoniasz, Aggeusz, Zachariasz, Malachiasz.
Ketubim – Pisma – Dzielą się na:

- pisma wielkie (ketubim gedolim): Psalmy, Hiob, Przysłów,
- pięć zwojów (hamesz megillot): Rut, Pieśń nad Pieśniami, Kohelet, Lamentacje, Estery,

Księgi te czytano w synagodze w doroczne uroczystości: Paschy (Pieśń nad pieśniami), Tygodni (Rut), rocznicę zniszczenia Jerozolimy w 586 r. (Lamentacje), Namiotów (Kohelet), Purim (Ester).
- pozostałe księgi: Daniel, Ezdrasz-Nehemiasz, 1-2 Kronik. 4
  • Podział chrześcijański
Chrześcijanie poza 39 księgami kanonu hebrajskiego zaliczyli do pism natchnionych Starego Przymierza jeszcze 7 innych ksiąg: Tobiasza, Judyty, Barucha z Listem Jeremiasza (Bar 6), 1-2 Machabejskie, Mądrości Syracha i Mądrości. Zostały one podzielone również na trzy grupy:
  • Księgi historyczne obejmujące 21 pism, a mianowicie obok Pięcioksięgu MojŜesza (Rdz, Wj, Kpł, Lb, Pwt) zawiera Księgę Jozuego, Sędziów, Rut, 1-2 Samuela, 1-2 Królów, 1-2 Kronik, Ezdrasza, Nehemiasza, Tobiasza, Judyty, Estery i 1-2 Machabejską.
  • Księgi dydaktyczne (poetyckie) obejmują 7 dzieł, a mianowicie: Księgę Hioba (Joba), Psalmów, Przysłów (Przypowieści), Koheleta (Eklezjastesa, Kaznodziei), Pieśń nad Pieśniami, Księgę Mądrości Syracha (Eklezjastyka) i Mądrości.
  • Księgi prorockie zawierają pisma 16 proroków, którzy dzielą się na: - 4 proroków większych – Izajasz, Jeremiasz wraz z Lamentacjami i Księgą Barucha, Ezechiel i Daniel,
    - 12 proroków mniejszych – Ozeasz, Joel, Amos, Abdiasz, Jonasz, Micheasz, Nahum, Habakuk, Sofoniasz, Aggeusz, Zachariasz i Malachiasz.
  • Nowy Testament
W starożytności księgi Nowego Testamentu dzielono na dwie grupy: ewangelie i pisma apostolskie. Potem przeniesiono na Nowy Testament podział zastosowany w odniesieniu do Starego Testamentu i wyodrębniono na trzy grupy ksiąg:
  • Księgi historyczne: Ewangelie Mateusza, Marka, Łukasza, Jana i Dzieje Apostolskie.
  • Księgi dydaktyczne: - listy św. Pawła (do Rzymian, 1-2 Koryntian, Galatów, do Efezjan, Filipian, Kolosa i Filomena, 1-2 Tymoteusza, do Tytusa, 1-2 Tesaloniczan, oraz przypisywany Pawłowi list do Hebrajczyków), - listy katolickie – nazwane tak dlatego, iż skierowane były do ogółu chrześcijan (gr. katholikos): Jakuba, 1-2 Piotra, 1-3 Jana, Judy.
  • Księga prorocka: Apokalipsa, czyli Objawienie św. Jana.

Odpowiadał: ks. Piotr Łabuda


piątek, 20 kwietnia 2012

ZA BARDZO PO KATOLICKU ...

/fragment postu o molestowaniu z innej stronki, którą też z przyjemnością czytam.../


Boże, ludzie co wy robicie ? Taką miałam nadzieję, że właśnie tu spotkam się ze zrozumieniem, a wy okazaliście się dokładnie tacy sami, jak wszyscy. Z poważnego dla mnie problemu, zrobiliście sobie pośmiewisko, bo tak jest najprościej, i ten wyśmiewający się zawsze jest trendy . Tylko Alicja przez krótką chwilę potraktowała mnie poważnie, co prawda, za bardzo po katolicku, ale jednak z sercem i poważnie. Jesteście tacy jak wszyscy! Widzicie tylko siebie, i problem istnieje tylko wtedy, gdy dotyczy was! Nigdy więcej tu nie napiszę...



ZA BARDZO PO KATOLICKU ...

- tak określiła moją odpowiedź pewna dama, gdy podzieliłam się z nią moim spojrzeniem na temat molestowania, grzechu nieczystości i jego skutkach. No i zaczęłam się zastanawiać, co to - "ZA BARDZO"- może oznaczać.
  • "za bardzo duże buty" - to rozumiem, są niewygodne do chodzenia i można się w nich zabić.
  • "za bardzo długa sukienka" - to też jakoś mogę pojąć, choć sama je bardzo lubię nosić. Poza tym mam do nich sentyment, gdyż przypominają mi młode lata hipisowskie, które wspominam bardzo mile
  • "za bardzo długie paznokcie" - nie do przyjęcia, gdy się gra na instrumentach
  • "za długie kazania" - są okropne, gdyż nie pozwalają mi się skupić na konkretnym Słowie, gdyż potok słów zalewa jego sens
  • "za bardzo długie moje życie" ... tak moja kochana babcia mówiła, gdy z tęsknotą patrzyła na zdjęcie dziadka, który dość wcześnie odszedł do krainy Boga

             Przykłady mogłabym mnożyć w nieskończoność, ale nie chcę przesadzić, aby za bardzo nie znużyć  ewentualnego czytelnika. Nie mam jednak pomysłu na  "ZA BARDZO PO KATOLICKU ... ", bo:

... jak można kochać Boga za bardzo ... jeżeli stale mi się zdaje, że można mocniej?

... jak można kochać bliźniego za bardzo ... jeżeli wciąż za mało to okazuję dobrym czynem wobec niego?

... jak można przebaczać za bardzo ... gdy Jezus mówi o wybaczaniu najgorszym wrogom do końca?

... jak można za bardzo poznawać Miłość Boga ... gdy jest ona nieskończona i wieczna?

... jak można ...




A może problem w tym, że nie bardzo wiemy, co tak naprawdę znaczy być KATOLIKIEM i mylimy pojęcie, zmieniając jego pierwotne znaczenie dostosowując go jedynie do własnego światopoglądu, nie bacząc na to, że człowiek może się w swych poszukiwaniach prawdy nieco pomylić? 



wtorek, 10 kwietnia 2012

BÓG - TO NIE ZŁOTA RYBKA

video

Zamiast życzeń przyjmijcie ode mnie bajkę o rybaku i złotej rybce. 
Może to trochę dziwne, ale gdy tak ją słucham dochodzę do wniosku,
że często w naszych modlitwach jesteśmy podobni do rybaka,
który na rybce wymusza życzenia.

CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ - PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ!!!

Gdy przygotowywałam z dziećmi bajkę "O rybaku i złotej rybce" nie myślałam o wielkich sprawach tego świata. Z pomocą kochanych pań przedszkolanek przygotowałam scenografię, stroje, warsztaty plastyczne. Napisałam też piosenki, aby bajka była w części muzyczna. Gdy montowałam już ten filmik zaczęły mnie nachodzić różne myśli, z którymi chciałabym się przy święcie Zmartwychwstania tutaj podzielić. Okazuje się bowiem, że od dzieci można się wiele nauczyć. Trzeba tylko mieć czas dla nich, aby wsłuchać się w ich serce, które w całości oddały temu przedstawieniu.

  1. PAN BÓG NIE JEST ZŁOTĄ RYBKĄ!  Wprawdzie dał się złapać i zaprowadzić na krzyż, ale na tym koniec ludzkiej przemocy. Nie pozwolił sobą manipulować. Czasem, gdy tak słucham ludzi, to mam wrażenie, że chcą  być rybakami z bajki. Nic z tego, wiara w żywego Boga to nie ta bajka!


  2. ZOSTAŃCIE RYBAKAMI LUDZI ... Rybak Jezusowy umywa nogi bliźniemu, pochyla się nad jego biedą. Nie szuka łatwych rozwiązań. Nie posiada domu, ani nawet gniazda jak ptaki; ani nory, jak lisy. Wszystko, co posiąść powinien - to wola służenia na wzór Jezusa, który w Wielki Czwartek umywał nogi swoim Apostołom. Całe szczęście, że znam takich rybaków. W przeciwnym razie ta "Kościelna Łódź" byłaby dla mnie nie do ogarnięcia.
To może tyle ... choć skojarzeń mam tysiące ... chciwość, nieumiarkowanie, burza na jeziorze i ogromne fale niosące zagrożenie ...

sobota, 7 kwietnia 2012

WIELKI PIĄTEK


... milczał jak baranek na rzeź prowadzony ...




Nie pytał - dlaczego, po co ... tylko kochał, kochał, kochał!!! Nie zabrakło Mu Miłości nawet do łotra. Prześladowcy i kaci usłyszeli słowo przebaczenia. A ci, którzy pozostali Mu wierni do końca usłyszeli testament z krzyża, by poszli za Maryją, która nigdy nie zeszła z drogi Miłości. W dzisiejszym dniu prowadziła nas ona pod krzyż naszego zbawienia. Ona zaprowadzi nas do Jezusa.


Dobrze, że to tylko przystanek w drodze, a nie jej kres.

środa, 4 kwietnia 2012

CIELESNOŚĆ



CIELESNOŚĆ 

mówią niektórzy 

że Bóg nią wzgardził 

i że jest to prawda oczywista 

gdyby tak było, nie obchodzilibyśmy 

świąt Bożego Narodzenia, ani Wielkiej Nocy 

w Wielki Czwartek nie dokonałoby się Przeistoczenie 



CIELESNOŚĆ 

podarowana 

by jej smakować 

w dziecięcych uśmiechach 

w trosce rodziców, we łzach matki 

mogą jej doświadczać zakochani na randce 

para staruszków trzymających się za ręce na spacerze 



CIELESNOŚĆ 

dar niebios 

zazdrosny demon 

kusi, niszczy, zniewala, zabija 

mieczem boleści przeszywa serce Matki 

która na Kalwarii, pod krzyżem Syna się modli 

byśmy Dobrą Nowinę o zbawieniu głosić Jej pomogli



/alicja/

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

SMUTNA PRAWDA



Ktoś krzyknie - na śmierć z Nim!

potem droga, krzyż, z cierni korona 

niektórzy pójdą dalej, do grobu Pana 

płakać i pytać - co będzie z nami? 

okrutna śmierć będzie pytana 

jak to możliwe, żeś pokonana? 

nie każdy spotka Ogrodnika 

nie wielu pójdzie na ochotnika 

oznajmić braciom, że Jezus żyje 

wielu się w tłumie znowu ukryje 

by bronić praw do świata swego 

chcąc go budować dalej bez Niego


/alicja/

niedziela, 1 kwietnia 2012

BOSKI NEKTAR

Dzisiaj Niedziela Palmowa. 
Dlatego ja również pragnę pod stopy Jezusa 
rzucić swój kwiat, piękną lilię, która wie, 
że nie o piękne płatki, lecz o boski nektar 
w tym wydarzeniu chodzi.




*** 

dla boskiego nektaru 

lilia płatki rozchyla 

by nęcić, kusić 

wołać i zaczepiać 

każdego wędrowca 

który zapomina 

że nie w piękności 

jej siła się kryje 



są na świecie tacy 

co tylko płatki widzą 

o nie bić się będą 

za nie się sprzedawać 

będą je zasuszać 

w albumikach swoich 

myśląc, że pomogli 

uwolnić ten kwiat 

od swego zadania 

które nie rozumie 

zapatrzony w siebie

nieludzki świat 



/alicja/