czwartek, 26 kwietnia 2012

MIŁOŚĆ NIE UZALEŻNIA

... przekopiowałam ten fragment z postu, który odpisałam w temacie "Za bardzo po katolicku". Doszłam bowiem do wniosku, że wywołany temat przez Ivę jest zbyt ważny, aby chować go "pod poduchę" prywatnych rozmów. Dzięki za inspirację :)




  • Miłość wyklucza zaborczość i toksyczność. Mówi o niej św. Paweł w pierwszym liście do Koryntian w 13 rozdziale - "Hymn o Miłości" /1Kor 13.1 - 13/
  • Miłość nie opiera się jedynie na przyjemnych uczuciach, ale również na ciężkiej pracy nad sobą, by emocje nie karmiły się naszymi słabościami, które zniewalają wolność drugiego człowieka. 
  • Miłość czyni człowieka dojrzałym, który zna i potrafi wprowadzić w swoje życie właściwy umiar w relacjach do drugiego człowieka.
  • Miłość Boga do człowieka jest dla mnie MATRYCĄ MIŁOŚCI, dla mojego związku, mojej rodziny. Jest także MATRYCĄ dla relacji do moich wrogów. To mój kierunek, w którym pragnę wzrastać i dojrzewać jako człowiek. Do osiągnięcia końcowego celu jeszcze długa droga.
  • Miłość nie jest w stanie uzależnić kogokolwiek. Uzależniają bowiem rzeczy, które na pierwszy rzut oka są łatwe i przyjemne. Gorycz zniewolenia spija się później. Z Miłością zaś jest odwrotnie - wpierw kosztuje sporo wysiłku, ale potem można spijać "miodzik najprzedniejszy".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz