piątek, 15 czerwca 2012

W POSZUKIWANIU SŁOWIKA

"Słowik" - kolejna baśń, która już w dzieciństwie robiła na mnie piorunujące wrażenie. 



Mały, szary i niepozorny ptaszek, który nie potrafił się odnaleźć w pałacowych komnatach cesarza. Do szczęścia wystarczyły mu łzy wzruszenia. Jego śpiew, przez bogatych tego świata, najczęściej doceniany dopiero w obliczu śmierci ... choć nie zawsze. Są i tacy, którzy nawet w tedy zaprzeczają jego istnieniu bo jest niewygodny z powodu biedy, szarości i zwykłej codzienności. Nie mogą się nim pochwalić ci, którzy chcą błyszczeć w świecie sztucznych błyskotek i fajerwerków. 

Miałam to szczęście, że rodzice każdego wieczora czytali mi fragment jakiejś baśni ... mały kawałeczek ... po troszku ... tak, aby mnie nie zmęczyć... Często zasypiałam przy nich, aby potem śnić o Kaju i Gerdzie, albo o słowiku, który uratował życie cesarza. Nie sądziłam, że tak głęboko zapadną w moje serce, które dzięki mądrości moich rodziców uczyło się wrażliwości na dobro i piękno. Dzisiaj, gdy słucham niektórych wywodów na temat wolności człowieka powraca ten obraz z dzieciństwa. Znowu słyszę tylko puste - "p!"  - marszałka cesarza oraz zdanie, które od wieków się nie zmienia:

Wasza cesarska mość niechaj nie wierzy temu, co piszą, bo to wszystko wymysły, po prostu czarna magia!


I tylko mała, biedna dziewczynka nie ma żadnego problemu z rozpoznaniem Słowika. O niej również napisano:

... Wreszcie w kuchni znaleźli małą, biedną dziewczynkę, która powiedziała: - Mój Boże, słowik! Znam go doskonale! Jakże cudnie śpiewa! ...

*** 

Prawdziwa wolność jest w człowieku "szczególnym znakiem obrazu Bożego"

KKK 1712 (Katechizm Kościoła Katolickiego) (Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 17).

7 komentarzy:

  1. - przepraszam, jakiś dziwny ten Twój blog ... fajnie, że szukasz odpowiedzi, ale jeśli nadal nie wiesz, dokąd idziesz, to jakie znaczenie ma to, którą drogą? - Ja idę do domu Ojca, a TY? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację Wiesławo, ja już to wiem :)

    Poszłam więc za twoją sugestią i zmieniłam 'co nieco' w moim pierwszym słowie. Jedynie mam nieco wątpliwość co do 'drogi', czyżby nie było znaczenia - jaką się wybiera? Proszę, rozwiń bardziej tę myśl.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwny Blog??? Ja znalazłam tutaj wiele drogowskazów prowadzących do domu mojego Niebiańskiego Ojca :) Mam tylko nadzieję, że znajdę właściwą drogę :)
    Kiedyś usłyszałam, że moja droga do Nieba będzie trudniejsza jeśli nie odkryję tej, która jest mi przeznaczona. Inna osoba podwarzyła tą opinię twierdząc, że Bóg nie będzie mi niczego utrudniał.


    teresa

    OdpowiedzUsuń
  4. "Jeśli nie wiesz, dokąd idziesz, nieważne, jaką wybierzesz drogę." -> Tak to mniej więcej ujęła chińska mądrość ludowa.

    Ale jeśli zna się cel, to już łatwiej; można rozejrzeć się za drogowskazami, albo poszukać map czy też tu i ówdzie pytać, jak tam dojść, bo bywa, że droga częściej pod górkę niż z górki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Wiesławo :)

    Dałaś mi nową inspirację, jak rozmawiać o Bogu z osobami niewierzącym, aby ich "z drogi" bezmyślnie nie zepchnąć. Często bowiem faszerujemy ich "drogowskazami, mapami, radami przewodnika itp." zamiast wraz z nimi popatrzeć w górę i wspólnie spróbować sobie odpowiedzieć na pytanie:

    Dlaczego nas tam tak ciągnie, pomimo braku kondycji i właściwego rozpoznania terenu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się zgadzam :))))A czy obiorą tę drogę? Ważne jest jej wskazanie :) Alicjo, ja nie pójdę tą drogą, ale bardzo cenię sobie Twoje słowa :)))

      Usuń
  6. Witaj Jaskółko, cieszę się, że przyfrunęłaś i posłuchałaś razem ze mną śpiewu słowika. Bałam się nieco o ciebie, gdyż poprzedni twój post wyświetlał się na mojej poczcie, a tu go nie znalazłam i pomyślałam, że z kolejnymi będzie tak samo, a szkoda by mi było naszych rozmów.

    Wracając zaś do obrazu drogi. Nikogo na siłę ze sobą nie zabiorę, mam jednak nadzieję, że tam ... gdzieś na szlaku ... bliżej szczytu się spotkamy i wypijemy ciepły napój ... i ogrzejemy się przy jednym ognisku Miłości ... i zaśpiewamy ... ehhh, zamarzyło mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń