wtorek, 5 czerwca 2012

ŁZY KACPERKA I SEN MYSZOSKOCZKÓW

Krótka refleksja po religii w drugiej klasie... 


Kombinowałam na różne sposoby, by powiedzieć o cierpiącym Jezusie na krzyżu. Zaśpiewałam -"Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste - zmiłuj się za nami" ...  i usiadłam w przekonaniu, że to za trudna katecheza dla mnie, gdy nagle mały Kacperek podszedł do mnie i mówi:

  • Prze pani, ale ta piosenka jest piękna, aż łzy mam w oku

Wiktoria zaś dodała
  • Tak!!! - bardzo piękna. Prosę pani, Prosę pani, nawet nasze myszoskoczki w klatce zasnęły spokojnie, a one wiedzą, co jest dobre i piękne!

Usiadłam z wrażenia, bo dzisiaj ocenę z katechezy wystawiły mi łzy Kacperka i sen myszoskoczków...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz