czwartek, 16 sierpnia 2012

CZASEM LEPIEJ NIE WIERZYĆ

Wiara bez Miłości prowadzi do bałwochwalstwa ...





Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się miedzią dźwięczącą
lub cymbałem brzmiącym.

Gdybym posiadał dar przemawiania z natchnienia Bożego
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadł wszelką wiedzę,
i wiarę miał taką, żebym mógł góry przenosić,
a miłości bym nie miał,
niczym jestem.

Gdybym cały swój majątek rozdał na żywienie ubogich
i własne ciało wydał na spalenie,
a miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.

Miłość jest cierpliwa,
uprzejma jest.
Miłość nie zazdrości, nie przechwala się,
nie unosi się pychą,
nie zachowuje się nietaktownie,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego,
nie cieszy się z nieprawości, lecz raduje się z triumfu prawdy.

Miłość wszystko znosi,
każdemu wierzy,
każdemu ufa,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,

chociaż dar przemawiania z natchnienia Bożego zaniknie,
chociaż dar modlenia się w obcych językach przeminie,
chociaż wiedzy zabraknie.

Niedoskonała jest nasza wiedza,
niedoskonałe nasze przemawianie z natchnienia Bożego.

Gdy przyjdzie życie doskonałe,
niedoskonałe zniknie.

Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
myślałem jak dziecko,
rozumowałem jak dziecko.

Gdy stałem się dojrzałym człowiekiem,
pozbyłem się cech dziecinnych.

Teraz widzimy niejasno jak w zwierciadle,
potem zobaczymy bezpośrednio – twarzą w twarz.
Teraz poznaję częściowo,
potem poznam [całkowicie],
tak jak sam jestem poznany.

Teraz ważne są trzy rzeczy:
wiara,
nadzieja,
miłość.

A z nich największa jest miłość.

Hymn o miłości (1 List Św. Pawła do Koryntian, 13,1-13)


*** 

Zaczynam cykl rozważań na temat wiary i niewiary. Inspiracją są słowa, które usłyszałam dzisiaj - "wiara bez miłości prowadzi do bałwochwalstwa ...". Ciekawa jestem, dokąd one nas zaprowadzą.

8 komentarzy:

  1. Może trochę nie na temat ale...niedawno ksiądz powiedział, żeby słowo "miłość" zastąpić swoim imieniem a dowiemy się jacy jesteśmy.
    t.

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie odnosiłabym wiary do miłości, a do przekonania, że ona tkwi we mnie mocno. Wiara kojarzy mi się bardziej z zaufaniem, z tym, że ja nie zawiodę i ten ktoś (Bóg?) nie zwiedzie mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiara chrześcijańska nie może być jedynie przekonaniem. Dla mnie 'wierzyć' znaczy to samo, co żyć prawdami Bożymi, do których jestem przekonana. Właśnie to powinno mnie odróżniać od niewierzącego.

    Zaufanie ... owszem, ale w czym? W samych deklaracjach? Nie ... ja w życiu chrześcijańskim szukam konkretów; filozofom zaś zostawiam szukanie przekonań.

    Często słyszę określenie - 'wierzący - niepraktykujący'. Dla mnie jest ono całkowicie nielogiczne. Tak samo, jak:

    kochający - niepraktykujący
    jedzący - niepraktykujący
    uczący się - niepraktykujący

    ...

    'pracujący - niepraktykujący' ... tych u nas w Polsce mnóstwo. Wymachują na prawo i lewo jedynie deklaracjami, ale one nie pachną świeżym chlebem, ani też głodnego nie nakarmią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaufanie również odnoszę do czynów :)

      Usuń
    2. I tak właśnie Ciebie zrozumiałam :)

      Napisałam więcej na ten temat z wielu powodów. Jednym z nich jest doświadczenie rozmowy ze Świadkami Jehowy, którzy w mojej ocenie wierzą bardziej organizacji, niż Bogu. Nie chcę im zarzucić braku wiary,czy dobrej woli. Nie mam zamiaru też wojować z nimi i nawracać. Jednak niedawno przeprowadzona rozmowa na temat pojmowania MIŁOŚCI 'zwaliła mnie po prostu z nóg'. Stąd moje pytania i rozważania.

      Wielu zarzuca katolikom, że podobnie wierzą w instytucję Kościoła. Jeżeli tak czynią i przyjmują wszystko bezkrytycznie i nie badają swego postępowania w świetle Ewangelii - niczym się od nich nie różnią. Można by na ten temat dużo więcej napisać, ale ta myśl niech będzie zaczynem kolejnych rozważań o Kościele, który nosi w sobie znamiona ... i boskie ... i ludzkie.

      Często ludzie mylą te dwie podstawowe cechy i wychodzi tak, jak wychodzi :(

      Usuń
  4. wiara i miłość mają wspólny mianownik - DZIAŁANIE.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyszłam tylko posłuchać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że wpadłaś :) Jak 'coś' usłyszysz - to chętnie posłucham.

    OdpowiedzUsuń