piątek, 10 sierpnia 2012

ROZMOWA PRZY STUDNI





Porozmawiajmy o życiu ... jak to jest z tym niebem ...

Zagadnęła mnie w ten sposób młoda kobieta, która wierzy w reinkarnację i w niej upatruje sens śmierci człowieka. 'Niebo' jest dla niej utopią, której celem jest zamknięcie ust na cierpienie doświadczane tu, na ziemi. Nie chce swojego życia zawieszać w próżni i czekać na coś, co ma się dopiero pojawić. Chce pięknie żyć 'tu i teraz' oraz pragnie żyć w harmonii ze światem natury i panią Gają.

Ależ niebo zaczyna się 'tu i teraz'  Bez tego 'tu' nie będzie 'tam'.

Odpowiedziałam szybko i bez zająknięcia. Popatrzyła na mnie ze zdziwieniem. W jednej chwili zburzył się jej świat wyobrażeń ... aniołków na chmurkach ... miejsca wiecznej ciszy ... bez życia ... bez głośnych śmiechów ... miejsca, które pachnie wonnymi kadzidłami, od których jedynie boli głowa ...

*** 

Tak sobie myślę, że często przed 'niebem' uciekamy gdzie pieprz rośnie. Nikt bowiem nie chce zakończyć zbyt szybko życia na ziemi, które może być piękne, gdy się człowiek nieco postara. Problem jednak w tym, że te nasze starania nie są takie czyste jak nasze pragnienia. I co w tedy? 

Wydaje mi się, że właśnie o tym rozmawiał Jezus z Samarytanką przy studni, gdy poprosił ją o kubek wody. W zamian podarował jej WODĘ ŻYCIA, która sprawia, że pragnienie pięknego życia staje się rzeczywistością  ... pragnienie, które się "tu" zaczyna, ale się "tu" nie kończy... 

*** 

Ile moich wyobrażeń musi pęknąć jak bańki mydlane, by zacząć myśleć  o niebie? Czy starczy mi życia na danie odpowiedzi?

3 komentarze:

  1. Niebo- punkt widzenia "tu i teraz". Silne poczucie szczęścia można nazwać "jestem w niebie". Niby potoczne, ale czy nie o to chodzi? Jeżeli niebo, to i piekło. Silne poczucie klęski-"znalazłam się w piekle". Niby potocznie, ale czy tak nie jest? Zatem- jaka różnica w "tu i teraz", a w "po śmierci"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jaskółko :) Odpowiem na twoje pytanie posługując się pewnym obrazem. Mam nadzieję, że będzie w miarę czytelny.

      ***

      Jeden ocean ma różne głębokości: 'tu i teraz' i 'tam, po śmierci'.

      Jak w: "tu i teraz" nie nauczymy się dobrze pływać, to "tam", w głębinach oceanu nie będziemy potrafili cieszyć się widokami pięknej rafy koralowej.

      Tęsknota za płycizną, w której początkujący nurek czuje się bezpiecznie, zniweczy wszelkie marzenia poznania tajemniczej głębi.

      Zatem jest różnica w "tu i teraz", a w "po śmierci", choć obie te rzeczywistości są tak spójne ze sobą, że nie dziwota iż biorą ją za jedną.

      Usuń
  2. Natomiast rzeczywistym piekłem jest doświadczenie totalnej bezsilności wobec żywiołów, o których się wie zbyt mało i w tedy się wchodzi 'w oko cyklonu'.

    Zobaczyłam ten piekielny strach w oczach matki, która jako świadek Jehowy, wyrzekła się wszelkich relacji ze swoją córką. Okropnie przejmujący to widok; tym bardziej, że gdy zapytałam ją o jej miłość do córki okazało się, że ma ją w sobie. W rozmowie ze mną na ten temat starała się trzymać fason, ale mowa ciała całkowicie inaczej brzmiała, niż słowa wypowiadane z pewną hardością.

    Współczuję takim rodzicom, współczuję odrzuconym dzieciom i współczuję sobie ... dlaczego sobie? ... odpowiedź nie będzie pełna, wystarczy jednak powiedzieć, że tak utraciłam przyjaciółkę, która w sidła niemocy tej wpadła i wolała odebrać sobie życie, zamiast żyć w piekle.

    OdpowiedzUsuń