poniedziałek, 24 września 2012

WOLNOŚĆ

Bóg nie chce śmierci grzesznika ... 



Często patrzymy na Boga jedynie przez pryzmat własnych wyobrażeń o Nim. Podobnie patrzymy na ofiarę  Abrahama. Łatwiej nam w tym obrazie zobaczyć nóż w ręku obłąkanego starca, niż Anioła - posłańca z nieba, który zatrzymuje rękę cierpiącego Ojca nie rozumiejącego do końca wyroków boskich ...


*** 

Drugi człowiek nie jest niczyją własnością. Jego historia należy tylko do niego i Boga, który jest dawcą życia. Nie zawsze ona biegnie torami naszych marzeń i oczekiwań. I w tedy przychodzi wielkie cierpienie, z którym trudno dać sobie radę. W tym świetle doświadczenie ofiary Abrahama wygląda nieco inaczej. Przestaje być jedynie aktem rozrywania więzi, lecz staje się przede wszystkim aktem uszanowania wolności osoby ludzkiej, której nawet Miłość nie może związać żadnymi więzami. 

Zaczynam pomalutku rozumieć ten gest Miłości Boga Ojca względem swojego Syna. Zdałam sobie jednak sprawę i z tego, jak daleko mi do takiej Miłości, która rezygnuje ze wszystkiego dla dobra i wolności drugiego człowieka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz