poniedziałek, 31 grudnia 2012

niedziela, 30 grudnia 2012

CZYM JEST MIŁOŚĆ?

Z Pieśni nad Pieśniami ...


WARTO POSŁUCHAĆ ...  

http://pobierz.wyszukiwarkamp3.it/05Ogm7GBO0z/adam-szustak-op-czy-milosc-jest-jeszcze-mozliwa#.UOCa33crzu0


czwartek, 27 grudnia 2012

MISTERIUM NARODZENIA


W czarnej czeluści skalnej groty stoi żłób z Dziecięciem owiniętym w pieluszki. Żłób ma wygląd sarkofagu, natomiast owinięcie w pieluszki przypomina owinięcie w całun, nawiązując do Męki i Śmierci Jezusa Chrystusa. 

Ikona  „Boże Narodzenie”...

Św. Józef, Małżonek Maryi w zadumie opiera głowę na ręce. Przed starcem stoi niewielka postać pasterza Thyrsosa, odziana w zwierzęce skóry. Św. Józef ulega wątpliwościom (Mt 1, 18-19) w obliczu ujawniającej się Tajemnicy. Doznaje lęku, zdumienia i zawstydzenia. Obawia się oddalenia od siebie Maryi, ale zarazem wątpi w Jej dziewiczą czystość. Jego Małżonka rozumie zmartwienie św. Józefa, patrząc na niego ze współczuciem. Pasterz Thyrsos jest symbolem szatana, który usiłuje przekonać św. Józefa, że istnieje tylko świat widzialny, dlatego niemożliwe jest dziewicze poczęcie, kusząc go, by oddalił od siebie Maryję. 

*** 

Jestem wdzięczna naszym prawosławnym braciom w wierze za takie spojrzenie na Misterium Narodzenia naszego Zbawiciela. Ukazuje bowiem prawdziwy sens tego wydarzenia i nie zatrzymuje się nad chwytami marketingowymi z wystaw wielkich sklepów na arenie świata ... widzialnego świata ... który swymi błyskotkami chce rozświetlić czeluści Betlejemskiej szopki. Tego jednak się nie da zrobić!

Nie neguję naszego sposobu świętowania. Jest bardzo piękny, ale boję się iż zatrzymamy się nad tym co ZEWNĘTRZNE i nie wejdziemy W GŁĄB - do wnętrza TAJEMNICY  BOŻEGO NARODZENIA. 

*** 

Niejeden pasterz Thyrsos czeka u naszych drzwi, czy damy mu wiarę?

środa, 26 grudnia 2012

O CO CHODZI?

Człowiek głoszący Życie zostaje zabity ...


Męczeństwo św. Szczepana (mal. Annibale Carracci, 1603)


Skąd się wziąłeś Szczepanie?!

Nie pasujesz dzisiaj
do świecącej choinki
lukrowych aniołków
i karpia w galarecie

Czyś się nie pomylił?

Przecież to nie czas 
by walczyć na słowa
która teza właściwa 
prawda prawdziwsza

Chyba, że ... 

o coś całkiem innego 
Bogu  Ojcu  chodziło
gdy w ubogiej stajni 
Dziecko się rodziło


/alicja/



*** 

W drugim dniu oktawy Bożego Narodzenia Kościół wspomina swojego pierwszego męczennika, diakona Szczepana, pełnego łaski i mocy.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

WIGILIA 2012

W Dzień Bożego Narodzenia ... 



Jak wierzyć, by wiara 
nie była zuchwałością
i otwierała na prawdę
której  poszukuję ?
Czy można  zmusić
Miłość przedwieczną
by mocniej kochała?
Czy można powiedzieć
coś więcej niż Amen? 
Chociaż zdaje się
że to niemożliwe
 chcę mocno uwierzyć 
że Ty mnie kochasz
do mnie przyszedłeś
położyłeś swoją głowę
na moim sercu
 do żłobu bardziej podobne
z Betlejemskiej stajni
a niżeli do kołyski 
Króla królów




/alicja/




sobota, 22 grudnia 2012

WARTO POSŁUCHAĆ


Zgłaszam się na ochotnika do pomocy i  mogę nawet rozwalić dach, narazić się na niezadowolenie gospodarza ... co mi tam ... nic nie jest ważniejsze od drugiego człowieka ... potrzeba jedynie czterech do niesienia dotkniętego wiatrem ...



Kazanie 1: O braku wiary 
Konferencja 1: O dnie studni

piątek, 21 grudnia 2012

NATURA DZIECKA



Postanowiłam z nimi porozmawiać ... z przedszkolakami, pierwszoklasistami i tymi troszkę starszymi. No i oczywiście z moimi "młodymi wilczkami" z szóstej klasy. Pan Jezus miał rację w tym, że dziecko dużo widzi i słyszy. Ich zdania nie można bagatelizować. 

A wy ... co myślicie o naturze dziecka i człowieka dorosłego, czy są podobne?

niedziela, 16 grudnia 2012

JAK SIĘ TAM DOSTAĆ?


Dzisiaj przeczytałam ...



Pomysłowość różnej maści cwaniaków jest wprost proporcjonalna do naiwności ich ofiar. To powszechnie znana prawda. Jednak zdarzają się wypadki, kiedy ludzka łatwowierność przekracza wszelkie granice. Okazuje się bowiem, że niektórzy są w stanie uwierzyć we wszystko. Nawet w to, że kupią sobie miejsce w niebie!

Historia tutaj opisana wcale nie dotyczy średniowiecznego handlu odpustami. Rozegrała się ona bowiem znacznie później, a konkretnie w połowie lat 30. minionego stulecia w północno-wschodniej Rumunii. Pomysłodawcami oryginalnego „biznesu”, polegającego na sprzedaży „wejściówek” do raju, było kilku tamtejszych oszustów. O sprawie doniósł w Polsce poznański „Dziennik Poranny” w numerze z 12 maja 1936 r.

Niebo za równowartość 200 złotych

Rzecz miała swój początek w pierwszych miesiącach 1936 r., kiedy to przedsiębiorczy jegomoście założyli w pobliżu miasta Jassy biuro swojej sekty, stworzonej specjalnie w celu promowania całego „interesu”. Gdy już zgromadzili wokół siebie spore grono wyznawców, przystąpili do realizacji drugiego etapu szczwanego planu. Jak pisał poznański dziennik, po zapłaceniu równowartości około 200 złotych (w przybliżeniu dwóch tysięcy współczesnych złotych): kandydat do piekła lub czyśćca otrzymał drukowane imienne zaświadczenie, że nabył prawnie ten i ten numer miejsca w niebie. Dodatkowo każdy z „klientów” biura podróży niebieskich i sprzedaży miejsca w niebie na odwrocie swej przepustki do życia wiecznego mógł przeczytać, że legitymację tę należy zabrać do grobu i okazać u bram niebieskich celem uniknięcia nieporozumień i uzyskania właściwego miejsca.

Interes kręcił się bardzo dobrze, a naiwniaków gotowych zapłacić za specjalną legitymację nie brakowało. W ciągu zaledwie kilku miesięcy „bilet do nieba” kupiło około 280 osób chcących zapewnić sobie niebiański spokój. Zważywszy na to, że „wejściówka” nie była tania można przyjąć, że nabywali je ludzie zamożni, a nie jacyś tam ciemni chłopi. Może  znaleźli się wśród nich również przestępcy, bojący się piekielnych mąk czekających ich po śmierci?

Wycinek artykułu z "Dziennika Porannego". Św. Piotr coś podejrzliwie patrzy na przepustkę do życia wiecznego.

Koniec końców przedsiębiorczymi kanciarzami zainteresowała się jednak rumuńska policja, która pewnego pięknego poranka wkroczyła do biura podróży niebieskich i sprzedaży miejsca w niebie. Przy zatrzymaniu nie obyło się rzecz jasna bez próby przekupienia funkcjonariuszy. Złapani na gorącym uczynku winowajcy chcieli wręczyć im łapówkę w postaci… biletów do nieba. Najwidoczniej jednak policjanci byli nieprzekupni lub – co bardziej prawdopodobne – uznali, że „waluta” jest bezwartościowa i odstawili oszustów do aresztu.Niestety poznańska gazeta nie podała jaki wyrok otrzymali handlarze miejscami w niebie, informując jedynie swych czytelników, że trafili oni do więzienia. Jedno wydaje się pewne. Naiwni amatorzy płatnego zbawienia raczej nie odzyskali swoich pieniędzy. No ale przynajmniej przez chwilę byli pewni, że czeka na nich miejsce w niebie.

Źródło:

»Murowane« miejsce w niebie za 200 zł, „Dziennik Poranny”, 12 maja 1936, s. 4.

*** 

Chroń mnie Panie od takiego pojmowania Ciebie ...

środa, 12 grudnia 2012

VA BANK!!!

12. grudnia A.D. 2012 Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe ...

Nagle 24 kwietnia 2007 - z obrazu Matki Bożej wydobyło się światło, które przybrało kształt ludzkiego embrionu. Pielgrzymi nie mogli uwierzyć własnym oczom. Wydawało im się, że widzą Jezusa w łonie Maryi...


Niepokalana z Guadalupe – Patronka życia poczętego


Zjawisko niewytłumaczalne ... FAKT,  KTÓRY SIĘ WYDARZYŁ ...  pozostawił trwały ślad w pamięci tych, którzy go widzieli, a także materialny dokument w postaci wizerunku i fotografii. Fakt, z którym nie chcę dyskutować, gdyż jest on dany człowiekowi po to, by uczciwie  zmierzył się z nadprzyrodzonością. 

Czy wiara w to wydarzenie jest konieczna do zbawienia? Nie! Tak jak nie jest konieczna druga para butów, by przejść bezpiecznie po graniastych szczytach; jest on dany po to:

- by człowiek ponownie zapytał o wiarę
- by doświadczył kolejnego DOTKNIĘCIA BOGA
- by zrobił rzetelny remanent prawd - w co wierzy, a czego nie przyjmuje

Dlaczego dzisiaj o tym piszę? Piszę, gdyż w łańcuszku wydarzeń ostatnich dni ten fakt stał się dla mnie dodatkowym światełkiem w tunelu. Idę bowiem w wołaniu do Boga na "całego" - bo nie mam innego wyjścia. Staję za ślepcem z Jerycha i chyba pragnę go przekrzyczeć.

Wczoraj różaniec stał się moim krzykiem o łaskę. Dzisiaj mam motywację do wrzasku; to nie szkodzi, że ktoś może mnie uznać za szaleńca - nie dbam o to, idę ... VA BANK!!!




https://www.youtube.com/watch?v=w3rCMXngzm4
https://www.youtube.com/watch?v=l36VupASICU&feature=plcp

PROŚBA 

Jeżeli ktoś pragnie mnie wesprzeć - to zapraszam do grona rozkrzyczanych i rozwrzeszczanych wariatów i szaleńców. Potrzebuję Waszego wsparcia jak nigdy dotąd. ... nie musisz wierzyć, żeby zacząć ze mną krzyczeć do nieba ...


niedziela, 9 grudnia 2012

PO CO, DLACZEGO, W JAKIM CELU?



W dniu urodzin dla nieba ...

Kochanym wnuczętom
Kamilkowi, Bartusiowi i trzeciemu Aniołkowi
od Babci „od Aniołków”



Napisałam pamiętnik, który dzisiaj wręczę mojej córce i zięciowi, gdy będziemy puszczać nasze trzy światełka do nieba. Pisałam go cały rok. Prawie od pierwszych chwil podwójnych narodzin moich wnuków - dla ziemi i dla nieba. Przyszła taka inspiracja ....  nie wiedziałam ... jak i co mam robić ... po co ... dlaczego ... w jakim celu? Poszłam w ciemno za natchnieniem. Dzisiaj postawiłam ostatnią kropkę . Liczy 77 stron. Czy się kiedyś odważę, by dać go Wam przeczytać? Nie wiem ... wszystko będzie zależało od tego, jaką rolę miałby on spełniać. Na dzień dzisiejszy nie znam jego przeznaczenia. Wiem tylko, że chciałam w nim zapisać te chwile DOTYKU BOGA, DOTYKU ANIOŁA, DOTYKU MOICH WNUKÓW w czasie, gdy człowiek musi się zmierzyć z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania. Gdy wczoraj siadłam do redagowania 'na czysto' doszłam do wniosku, że pamięć ludzka jest tak zawodna, że nie ma co za bardzo jej ufać do końca. Tyle wspaniałych chwil się wydarzyło, o których już zapomniałam ... Wspaniałych??? - zapytacie.  Wspaniałych! - odpowiem krótko, bo w okresie żałoby Bóg jest naprawdę blisko człowieka - trzeba w to tylko uwierzyć, wszystko inne potoczy się samo.

Dobrze więc, że 6 stycznia 2012 roku Bóg dotknął mnie i popchał ... a ja poszłam całkowicie w ciemną drużkę ...   bez zastanawiania się    ... po co   ...   dlaczego   ...   i w jakim celu? 


niedziela, 2 grudnia 2012

DOTYK BOGA

Otwieram następny temat -  DOWODY NA ISTNIENIE i DZIAŁANIE MIŁOŚCI BOGA, który jest kontynuacją DIALOGU ŻYWYCH. 







W jednym dniu usłyszałam  dwie wypowiedzi: 


  • "dobrze wiesz, że nie ma dowodów na to, że jest [Bóg] i na to, że Go nie ma :) Ty wierzysz, że jest, ja twierdzę, że Go nie ma i całej dyskusji nie byłoby, gdyby był to w tę lub w tę stronę udowodnione:)"
  • "Człowiek (przynajmniej ja) zawsze będzie wątpić. Nigdy się od tego nie uwolnię. Mogłabym wylać z siebie ocean wątpliwości, lęku, niepewności. Jednak odpycham od siebie to wszystko, nie szukam odpowiedzi. Pozostaje nadzieja, której się trzymam gdy wiary brakuje. Nie mam i nigdy nie otrzymam tej wewnętrznej pewności, której szuka J. Ja chcę uwierzyć w miłość Boga, chcę iść do Nieba i cieszyć się wiecznym szczęściem, którego chwilami się boję. Pomyśl, szczęśliwie, pozbawione cierpienia życie....... Nie do ogarnięcia umysłem, emocjami, wyobraźnią. Wieczna Miłość. Może to infantylne, ale ja nie czuję miłości ze strony drugiego człowieka. Ale to chyba nie jest takie ważne.... Gdybym nigdy nie poczuła dotyku Boga, Jego obecności, nie dałabym rady. W chwilach zwątpienia sięgam do "pamięci mojego serca i duszy".  Nie mam wtedy siły i odwagi, aby odrzucić Jego miłość, nawet jeśli jej nie "czuję".



      No właśnie ... DOTYK BOGA ... mam ich sporo w swojej pamięci serca i duszy. One są dla mnie kołem ratunkowym w chwilach zwątpienia. Trudno o nich pisać, łatwiej o nich jest mówić 'twarzą w twarz' ... czas pokarze ...


      -  co lepiej zrobić?
      -  co będzie bardziej wiarygodne?
      - co z pewnością nie przekona tych, którzy z przekorą będą twierdzić, że Boga nie ma.
      - co wzbudzi refleksję wśród tych, którzy szczerze poszukują Tajemnicy - tajemnic.


      *** 


      "Bóg jest zawsze w pobliżu ludzi okazujących sobie miłość." 

      / Johann Heinrich Pestalozzi / 


      Może warto poszukać tego DOTYKU BOGA 
      w dotyku dobrych ludzi, których spotkaliśmy w życiu?


      *** 


      1 DOTYK: 

      http://profeto.net.pl/l/2596/21/9/rekolekcje,889.html