środa, 16 stycznia 2013

CHARYZMATYCZNA WIARA


Charyzmat - jest to nadzwyczajny dar Ducha Świętego, udzielany jakiejś osobie dla dobra wspólnoty.



Gdzie jest taka wiara,
o której Jezus mówił, 
że góry może przenosić?

Jak jej nie spłoszyć
swoją  naiwnością
lub bezczelnością?

Czy obudzi Michałka
śpiącego od trzech lat
po groźnym wypadku?

Czy pomoże Pawełkowi
i małej Karolince, która
dziennie woła do Boga?

W którym kierunku iść
by stała się dla wierzącego
prawdą pozbawioną iluzji?

/alicja/



*** 

Św. Paweł tak pisze o charyzmatach:

„Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa,
drugiemu umiejętność poznawania
według tego samego Ducha,
innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha,
innemu dar czynienia cudów,
innemu proroctwo,
innemu rozpoznawanie duchów,
innemu dar języków
i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków.
Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce”.

(1 Kor 12, 8-1)

4 komentarze:

  1. "Gdzie jest taka wiara,
    o której Jezus mówił,
    że góry może przenosić?"


    odpowiem - w nas!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak myślę :)

    lecz:

    Jak jej nie spłoszyć
    swoją naiwnością
    lub bezczelnością?

    OdpowiedzUsuń
  3. Alicjo, każdy musi znaleźć swój sposób, by wiara z nim była i jak zapewne domyślasz się, nie o wiarę religijną mi chodzi, lecz w ogóle o wiarę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet domyślać się nie muszę :)

    I dlatego nie o samą wiarę pytam, lecz o sposoby na nią, by wciąż trwała w człowieku i nie chowała się po kątach. A jest tych zakamarków tak wiele, że warto o nich porozmawiać, by przynajmniej w niektóre pułapki nie dać się zagonić przez ludzki strach przed śmiercią.

    Mamy okazję podzielić się naszymi sukcesami i porażkami w tej dziedzinie życia, bo obie nie unikamy tego tematu, który jest nam bliższy przez nasze własne doświadczenia.

    Śmierć to temat tabu dla wielu i chyba warto trochę to tabu złamać. Zobaczyłam to bardzo wyraźnie po ostatnich moich doświadczeniach ze śmiercią ... unikanie wzroku ... branie wody w usta ... mówienie pustych sloganów ... uciekanie na drugą stronę ulicy, by nic nie powiedzieć ...

    Są to sytuacje, z którymi wcześniej, czy później KAŻDY z nas musi się zmierzyć. Lepiej, żeby SAMOTNOŚĆ go w tedy nie ogarnęła, bo to jest samo piekło ... już tu ... na ziemi. Niekoniecznie trzeba sięgać do rzeczywistości nieba, aby tego doświadczyć na sobie.

    OdpowiedzUsuń