niedziela, 20 stycznia 2013

OBOJĘTNOŚĆ

Miłość wyklucza obojętność. Może dlatego nie znoszę tego słowa. Zdaję sobie sprawę z tego, że ile ludzi na ziemi - tyle definicji. Warto więc przedstawić własny punkt widzenia, aby się inni nie dziwili, że tak gwałtownie reaguję, gdy słyszę ... "właściwie to jest mi to całkiem obojętne", gdy rozmawiam z nimi o rzeczach dla mnie najistotniejszych. 


Bartolomé Esteban Pérez Murillo (1617–1682) 
Chrystus uzdrawia paralityka przy Sadzawce Betesda

WARTOŚCI ...


Zdaję sobie sprawę z tego, że nie dla każdego one są tak samo ważne jak dla mnie i to pragnę uszanować. Dopuszczam też trudne dyskusje na ich temat. Mogę się o nie spierać do woli. Dzięki temu jestem zmuszona do szukania nowych odpowiedzi. Z tego też powodu bardzo cenię sobie rozmowy z osobami inaczej myślącymi niż ja. Ale wymiękam, gdy słyszę po jakimś czasie, że moje argumenty są obojętne dla mojego rozmówcy. To właściwie - po co ja o nich z nim rozmawiam? Gdybym usłyszała, że są one np. mądre, głupie, infantylne, niezrozumiałe, okropne, lub fantastyczne ... to zawsze mam możliwość zapytania - dlaczego? I dyskusja dalej się toczy. A tak ... 

Co to znaczy - "obojętne"? 



Powiedźcie coś na ten temat, abym się tak mocno nie irytowała. Przecież rozmawiając z kimś o moich wartościach nie wymagam, by te wartości stały się jego celem życia. Pragnę jedynie się z nim podzielić tym, co dla mnie jest ważne. Chętnie też posłucham, co dla niego jest ważne. Przecież nie muszę się od razu identyfikować z jego wartościami, ale nie jest mi obojętne jego słowo. A jeżeli jest ono dla mnie kontrowersyjne to z jeszcze większą uwagą się jemu przysłuchuję.

Ostatnia rozmowa z Ivą /z resztą ... bardzo ciekawa i intrygująca dla mnie/ na jej blogu  uzmysłowiła mi, że mam problem ze zrozumieniem - czym jest "obojętność"  . Stąd mój dzisiejszy post.  


Moje postrzeganie ...


Dla mnie obojętność jest nieludzka; jest brakiem reakcji na otaczające nas wydarzenia. Kojarzy mi się ze znieczulicą na biedę drugiego człowieka. I nie ważny jest tutaj światopogląd, który on prezentuje. Taka obojętność spotkała paralityka przy sadzawce Siloe. Rozmawiając z Ivą o doświadczeniach związanych z umieraniem człowieka, a także doświadczając ostatnio tego typu obojętności przypomniał mi się  CZŁOWIEK, KTÓRY POTRZEBOWAŁ DRUGIEGO CZŁOWIEKA. Obojętność innych była jednak silniejsza od jego pragnienia. 

*** 
Uzdrowienie chromego nad sadzawką (J 5,1 - 9)


Potem nastąpiło święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych, którzy czekali na poruszenie się wody. Anioł bowiem zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia niezależnie od tego, na jaką cierpiał chorobę. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził. 

2 komentarze:

  1. powtórzę, wszystko zależy od kontekstu, bo czym innym jest obojętność człowieka na los innego człowieka (jest czymś niezrozumiałym i złym) , a czym innym jest obojętność rozumiana jako coś, co jest dla mnie obojętne, inaczej - nie ma na mnie wpływu, na moje zachowanie etc. Obojętne mi jest z kim rozmawiam, tj. czy mój interlokutor ma światopogląd zbieżny z moim czy nie - bo skoro podjęłam rozmowę, to na pewno coś mnie do niej zainspirowała i chcę z tą, a nie z inną osobą, ją kontynuować. Ważne jest to, co ma do powiedzenia, temat rozmowy i forma jaką stosuje. Reszta jest mi obojętna albo jak wolisz - bez znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wyjaśnienie :)

      To, o czym piszesz - ja nazywam WOLNOŚCIĄ WYBORU. Żaden człowiek nie ma prawa wymuszać na kimkolwiek swojego światopoglądu.

      Często się to jednak dzieje, szczególnie w rozmowach osób, które nieco inaczej patrzą na pewne sprawy. Na szczęście jesteśmy obie bardzo czujne, by się tak nie stało :)))

      Usuń