niedziela, 10 lutego 2013

CHRZEŚCIJAŃSKIE TEMATY TABU DLA NIEWIERZĄCYCH

Temat tabu ... 
  1. to temat, na który się po prostu nie rozmawia bo nie wypada
  2. to temat, na który się niewygodnie i niezręcznie rozmawia, i dlatego jest pomijany
  3. temat krępujący, który wprowadza w zakłopotanie 
  4. w potocznym sensie, są to sprawy, działania, co do których istnieje rodzaj "zmowy milczenia" 
  5. pewien rodzaj autocenzury, zwykle głęboko wpajanej w trakcie procesu wychowawczego
  6. tabu zabrania głośno mówić, pisać, a nawet myśleć i zauważać sprawy nim objęte


Chrześcijańskie tematy tabu ... To odkrycie tygodnia!!! Przecież wśród wielu tkwi takie przekonanie, że:
  1. Na tematy dotyczące wiary nie wypada mówić głośno, bo to sprawa bardzo prywatna. 
  2. Nie wypada mówić o niebie i piekle, aniołach i demonach, śmierci i zmartwychwstaniu, bo to ...
  3. Niewygodnie jest mówić o cudach Jezusa, które do tej pory się wydarzają, bo to ....
  4. Lepiej nie mówić o tematach krępujących, które się nie da naukowo zważyć i zmierzyć, bo to ...
  5. Postęp cywilizacyjny zaprzecza temu, co mówi Ewangelia.

Wystarczy zrobić mały teścik, a zaraz wyjdzie - co jest dla Ciebie chrześcijańskim tematem tabu, który nie chcesz ruszyć z różnych powodów. Jakich? - zapytasz. Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo na to pytanie musisz sobie sam odpowiedzieć. Nikt tego za Ciebie nie zrobi.



Za niedługo Środa Popielcowa ...

WIELKI POST ...

Czas porozmawiania ze sobą. Potrzeba na to ciszy, by usłyszeć własne myśli i je posegregować na te ważne, mniej ważne i najważniejsze. Tego nikt nie zrobi za mnie, chociaż niejeden by chciał mieć władzę nad tym, co  mam myśleć, czuć, w którą stronę powinnam pójść.

WIELKI POST ...

Pustynia ... Jezus poszedł tam pierwszy, by zmierzyć się z demonami, które chcą mieć wpływ na moje myślenie i wybory. Mają one różne imiona. Już nie straszą swym wyglądem jak dawniej. Zmieniła się moda, a one zawsze muszą iść z duchem czasu, by być trendy dla człowieka XXI wieku, który coraz częściej zapomina starą prawdę jak świat, że ... z prochu powstał i w proch się obróci ... i chyba nie zmieni jej nawet zamrażanie chorych ciał biednych ludzi, którzy swe pragnienie o życiu wiecznym ulokowali w kosmicznych kapsułach z ciekłym azotem ... "wehikułach" czasu, którego nie da się jednak oszukać.

WIELKI POST ...


Tematy tabu ...  o których wielu nie chce rozmawiać wcale, bo ... głupio wierzyć w baśniowe historyjki o cudach, demonach, o skażonej naturze człowieka, który skusił Ewę. .. Dobrej Nowinie ... Zmartwychwstaniu ...

WIELKI POST ...

To czas rozliczania się ze swoimi myślami ... i nie tylko z nimi. 

***
Przykładowe - chrześcijańskie tematy tabu dla niewierzących:

Główne prawdy wiary:
  1. Jest jeden Bóg. 
  2. Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze. 
  3. Są trzy Osoby Boskie : Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. 
  4. Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. 
  5. Dusza ludzka jest nieśmiertelna. 
  6. Łaska Boska jest do zbawienia koniecznie potrzebna. 
Ostatnie rzeczy człowieka: 
  1. Śmierć.
  2. Sąd. 
  3. Niebo albo piekło
***

Czy rozmawiasz na powyższe tematy z innymi 
z takim samym zaangażowaniem z  jakim ostatnio rozprawiałeś 
na temat wydarzeń w sejmie?


PS.

Małe dopowiedzenie ....


  • 'Niewierzący' - to nie tylko zdeklarowany ateista. To również  ochrzczony  katolik, który czasem  ma większy problem z wiarą, niż on.


3 komentarze:

  1. Ująłbym to prościej - temat tabu to ten, na który osoba, stojąca naprzeciwko Ciebie nie chce rozmawiać. I tej wersji będę bronił jak niepodległości! ;-)

    Jakoś media, zwracając się do bliżej nieokreślonych osób, nie maja tematów tabu.

    Śmieszy mnie podejście niektórych środowisk, że w chrześcijaństwie seks jest tematem tabu. A wcale nie jest. Zapewne sporo rodziców ma problem, jak m,owić dzieciom o seksie. I słusznie, bo do odpowiedniego wieku jest odpowiednia odpowiedź.

    Seks w temacie ludzi dorosłych nie jest tematem tabu. Dziwne, że nie wszyscy chcą o tym mówić? Większości słowo intymność kojarzy się właśnie z seksem. A o intymności nie mówi się na zewnątrz.

    Nie widzę specjalnych tematów tabu dla wierzących i śmiało mówię, że podobało mi się "w czasach zakazanych zabaw hucznych (tu się człowiek nauczył o tym jak się pisze huczny) nie urządzać" a zdecydowanie nie uznaję "wspomagać kościół" lub jakoś tak, bo to niezgodne z moją definicją grzechu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz ... jak niepodległości???

      Muszę to przemyśleć :) Masz jednak rację w tym, że kontakt bezpośredni weryfikuje wiele spraw ... w tym również światopoglądowych.

      Piszesz: Seks w temacie ludzi dorosłych nie jest tematem tabu. Dziwne, że nie wszyscy chcą o tym mówić?

      Masz rację, chociaż mi się udało poprowadzić dość ciekawy dialog na temat nagości i seksu z osobą dość kontrowersyjną dla wielu. Podaję linka, może ktoś będzie chciał dołożyć swoje przemyślenia na ten temat. Z chęcią posłucham.

      http://alicjan.blogspot.com/2012/09/doswiadczenie-nagosci.html

      Piszesz: Nie widzę specjalnych tematów tabu dla wierzących

      Pisałam o chrześcijańskich tematach tabu dla NIEWIERZĄCYCH, a nie dla wierzących. Zauważyłam bowiem dziwne zachowanie 'obiektywnych', którego nie potrafię zrozumieć.

      Bo jak to wytłumaczyć, że niewierzący atakuje rzeczywistość wierzącego, a gdy ten stara się mu jakoś tę swoją rzeczywistość przybliżyć - to słyszy stanowcze - NIE INTERESUJĘ SIĘ TYM, CO MASZ MI W TEJ KWESTII DO POWIEDZENIA???

      Dla mnie jest to co najmniej dziwne, bo jak można oceniać cokolwiek obiektywnie będąc tak bardzo wybiórczym w szukaniu dowodów?

      Przykazania kościelne ... temat rzeka.

      "Wspomagać kościół ..." uznaję to przykazanie i nie mam w sobie wątpliwości, że jest słuszne, gdy patrzę na naszego proboszcza, który regularnie się rozlicza z każdego grosza, jaki otrzymał z rąk wiernych. Czasem to nawet mam złość, że muszę tego słuchać, bo w tedy podczas ogłoszeń parafialnych czuję się jak na szczegółowych rozliczeniach w Urzędzie Skarbowym. Patrząc jednak na tych, którzy mają wielką podejrzliwość wobec tego przykazania - rozumiem jego stanowisko w tej konkretnej sprawie.

      Z resztą ... demon chciwości z każdej strony chce nas dotykać, więc w tej materii trzeba wielkiej roztropności.

      PS.

      Zaczyna się niezły temat do rozmowy. Aż mi trudno powiedzieć, że MNIE NA JAKIŚ CZAS NIE BĘDZIE i nie będę podejmować dyskusji.

      Jutro wyruszam na 40 dni w duchową podróż ... w głąb siebie ... poszukać ciszy ... może usłyszę głos Boga. Wierzę bowiem, że Jezus żyje, a jak żyje - to jako Osoba, szuka dialogu z każdym człowiekiem ... więc mam nadzieję, że ze mną też. Wracam w Niedziele Palmową ... :)

      Chyba, że uda się nam jeszcze pogadać dzisiaj :)

      Usuń
    2. Nie udało się... Życzę jednak wielu doświadczeń w tej podroży. Nie zapominaj, że głos Pana Boga można usłyszeć w czymkolwiek: płaczu dziecka, szczekaniu psa, warkocie samochodu czy przeklinaniu pijaka. Życzę otwartości na głosy... :-)

      Usuń