wtorek, 30 kwietnia 2013

PRZEDOSTATNIA STACJA

Już czas pakować walizki. Wprawdzie nie znam ostatecznego czasu pożegnania, ale jest na tyle blisko, że szkoda marnować darowanych chwil na bzdury i życiowe przepychanki. 


Rozmawiam z pasażerem, który trzyma w ręku skasowany bilet ... bilet w jedną stronę. Wspominamy krajobrazy, które podziwialiśmy tyle lat z okien  naszego wagonu. Przypominamy sobie tych, którzy już wcześniej wysiedli. Planujemy dalsze rozmowy ... bo na stacji  "B" nadal toczy się życie, choć inaczej ono wygląda niż to, które znamy. 

Nie jest ono ograniczone przestrzenią wagonu, który dla niektórych jest jedynym światem. Nie umiałabym się żegnać z ich świadomością niebytu. Dzisiaj jeszcze jaśniej to widzę.

Jak długo pociąg będzie jechał? - tego nie wiem, ale spowalnia już swój bieg. Pasażer jest spokojny, potrafi nawet żartować z tej nielubianej siostry życia. Przy nim czuję się w miarę bezpiecznie, choć nie ukrywam ... rozstanie już zaczyna boleć. I gdyby nie NADZIEJA, że kiedyś się ponownie spotkamybyłoby o wiele gorzej.


4 komentarze:

  1. ... i po co jest Ten Pociag, Stacje...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze do końca nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie. Znają ją jednak ci, którzy wcześniej od nas wysiedli. Mam wrażenie, że mój Tato też już wie... po co i dlaczego?

    Po raz pierwszy towarzyszyłam mojej Babci. W tedy byłam przerażona, a ona to widziała. Nigdy nie zapomnę jej słów, które wniosły w moje serce NADZIEJĘ i POKÓJ. Dzięki Jej postawie, przy każdej innej "wysiadce", patrzyłam na bolesne rozstania z perspektywy stacji "B" nie zaś z perspektywy stacji "A" - na której wsiadłam.

    Najtrudniej mi było żegnać się z moimi wnukami - Kamilkiem i Bartusiem ... tak krótko byli pasażerami. W tedy wróciło do mnie to pytanie - i po co jest Ten Pociąg, Stacje?

    Nadal nie znam odpowiedzi, ale jej brak nie niszczy wcale NADZIEI i POKOJU i to poczytuję sobie za łaskę, która mnie samą zdumiewa.

    Wczoraj wieczorem powiedziałam Tacie, że jednego Mu teraz zazdroszczę ... tego spotkania, w którym już nie ma bólu, tęsknoty i ciągłych pytań o sens naszej podróży. Popatrzył na mnie i szczerze się uśmiechnął, a potem wziął mnie za rękę.

    NA TE CHWILE TRZEBA MĄDRZE CZEKAĆ. NIE MOŻNA TEGO CZASU ZMARNOWAĆ...

    - to usłyszałam w ciszy, która potem nastała.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Bóg jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności..." Te słowa ostatnio pomagają gdy przychodzą pytania na które nie znam odpowiedzi. Gdy je powtarzam strach przed totalną nicością po dotarciu na stację "B" znika.
    Tylko Miłość, Światłość, Dobro, Pokój...To wszystko będzie należało do Twojego Taty. Masz czego zazdrościć Ala. Ty musisz jednak trochę poczekać, przed Tobą jeszcze wiele stacji pośrednich. Ufam, że warto będzie na nich się zatrzymać.
    t.

    OdpowiedzUsuń
  4. wiem Teresko, wiem ... :)

    OdpowiedzUsuń