poniedziałek, 8 kwietnia 2013

UCZYNEK MIŁOSIERDZIA WOBEC DZIECKA

Dzisiaj w naszej parafii Dzień Świętości Życia. Wielu, nie bacząc na cudze grzechy, podejmie się duchowej adopcji dziecka poczętego, którego życie jest zagrożone. Jest to uczynek miłosierdzia wobec tego dziecka, jak i rodziców, którzy się w życiu pogubili. Nie nam jest ich osądzać. Zrobi to Bóg według swojej sprawiedliwości. Ludzka sprawiedliwość bowiem nigdy nie będzie w pełni sprawiedliwa.




Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: 

  • "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże". Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego". 

I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.


*** 

Czytam o oburzeniu na księży pedofili. Popieram zdanie, że tacy księża powinni być ukarani, resocjalizowani oraz leczeni; czy wyrzuceni z Kościoła ... tego nie jestem pewna, gdyż Kościół jest wspólnotą grzeszników, a nie świętych ludzi. Dlaczego więc powinni być z niego wykluczani? ... przecież jak najbardziej spełniają oni kryteria grzesznika. To, co mnie jednak oburzyło, to to, że dyskutanci w swoich wywodach na temat dobra dziecka są bardzo niekonsekwentni i oburzają się tylko w tedy, gdy im to pasuje. Zaraz to udowodnię.


Dobro dziecka ... miłosierdzie ... współczucie ... ochrona jego godności 

'Oburzeni' w swoich wypowiedziach kierowali się  DOBREM DZIECKA ... i słusznie. Przypominam sobie jednak temat równie drażniący - zabójstwo dziecka, aborcja, który poruszałam kiedyś w imię dobra tegoż samego dziecka. I co ...?! Dlaczego w tedy nikt z tej grupy dyskutantów nie stanął w jego obronie? Słyszałam jedynie argumenty o dobru kobiety, jej wolności, prawu decydowania o sobie itp, itd. Wybaczcie mi, ale ja czegoś tutaj nie rozumiem ... 

  • CZYŻBY DZIECKO STAŁO SIĘ  ARGUMENTEM PRZETARGOWYM?


3 komentarze:

  1. Dobro dziecka nie jest też brane pod uwagę, gdy mówi się o adopcji dzieci przez osoby homoseksualne, nie bierze się pod uwagę dobra dziecka przy projektowaniu wyzywających ubrań dla nastolatek, przy propagowaniu edukacji seksualnej, przy projektowaniu gier komputerowych i pewnie można by jeszcze mnożyć przykłady. Tak zwane "dobro dziecka", to - tak jak podsumowałaś - tylko argument przetargowy dla ugrania własnych korzyści. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że w tej pogoni za własną wolnością i swobodą pogubiliśmy wiele cennych wartości ... czas się obudzić z tego letargu, bo zniszczymy samych siebie... i to "w imię naszego dobra". Smutny to byłby koniec istnienia :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle ostatnio mówi się o śmierci noworodków zabitych przez swoich rodziców. Nie umiem tego zrozumieć, modlę się za tych ludzi dorosłych, którzy pogubili się drodze życia.

    Niektórzy chcą wymierzać im własną sprawiedliwość ... a ja słyszę w duszy ... kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień ...

    KTO JEST BEZ GRZECHU WOBEC NIEWINNEGO DZIECKA ???

    Pytanie proste, ale odpowiedzi będą uwikłanie w wiele tragedii, o których chce się zapomnieć z powodu bólu związanego z cichą aborcją, albo milczeniem w sytuacji, gdy można było wstawić się za krzywdzonym dzieckiem psychicznie i fizycznie.

    Boimy się reakcji innych i tutaj wielki mój ukłon wobec 'dyskutantów', którzy tym razem mocno wstawili się za dzieckiem.

    Oby z taką samą determinacją walczyli o jego życie od samego poczęcia, aż do naturalnej - godnej śmierci. W tedy byłabym nieco spokojniejsza o losy ... świata.

    OdpowiedzUsuń