niedziela, 5 maja 2013

POCZĄTEK i KONIEC

Wczoraj Tato zanucił piosenkę Anny German. Pamiętam z dzieciństwa obrazek, jak rodzice wsłuchiwali się w nią bardzo uważnie. W tedy tych słów nie rozumiałam tak, jak dzisiaj...




TOR ŻYCIA ...

Początek ... taki sam, ale jakże inny dla każdego.  Koniec ... też taki sam, niezależny od tego kto ile posiada. Czasem się zastanawiam nad tym, jak to się dzieje, że chociaż wszyscy wsiadamy do tego samego pociągu potrafimy się o swoje wizje stacji końcowej spierać bez pamięci, jakby to miało cokolwiek zmienić. 

Myślę, że sens naszej podróży, o który pytała niedawno Judyta, leży w tym, aby nauczyć się uśmiechać do naszych towarzyszy podróży bez względu na to - kim są. Każdemu można by przypiąć jakąś łatkę. Sama mam ich pełno. Nie jestem z nich dumna. One sprawiają, że nasze życie jest trudne. A jednak ... nasz los można zmienić ... na DOBRY lub ZŁY. Wystarczy do każdej chwili się uśmiechnąć nie czekając na życia kres, a będziemy nakarmieni cząstką nieba.


*** 
Kolejna lekcja z Życia:


RADOŚNIE ŻYĆ CHWILĄ OBECNĄ 
ZE ŚWIADOMOŚCIĄ POCZĄTKU i KOŃCA


*** 

Człowieczy los nie jest bajką, ani snem.
Człowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem.
Człowieczy los niesie trudy, żal i łzy.
Pomimo to można los zmienić w dobry, lub zły.

Uśmiechaj się,
do każdej chwili uśmiechaj,
na dzień szczęśliwy nie czekaj,
bo kresu nadejdzie czas,
nim uśmiechniesz się chociaż raz.

Uśmiech odsłoni przed tobą siedem codziennych cudów świata.
Tęczowym mostem zapłonie nad dniem, co ulata.
Marzeniom skrzydeł doda, wspomnieniom urody.
Pomoże strudzonemu pokonać przeszkody...

Uśmiechaj się,
do każdej chwili uśmiechaj,
na dzień szczęśliwy nie czekaj,
bo kresu nadejdzie czas,
nim uśmiechniesz się chociaż raz.

Uśmiechaj się, uśmiechaj się!

http://www.youtube.com/watch?v=BxaqU0Ds5tU

2 komentarze:

  1. Ucze sie usmiechac do kazdej chwili...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem Judytko, wiem...

    W tej chwili ja również uśmiecham się do Ciebie. Czasami jest to uśmiech przez łzy, ale równie szczery i prawdziwy :)

    Przed chwilą przeczytałam słowa Ojca Leona:

    "Przez akceptację krzyża osiągamy wolność, jakiej nie możemy osiągnąć w inny sposób. W tej wolności czuć już powiew nowego życia. Nie można jednak autentycznie przyjąć krzyża i zostać świadkiem Chrystusa, jeżeli się nie otrzyma Ducha Świętego. Nasze naturalne siły tutaj zupełnie zawodzą. Dlatego uczniowie już po zmartwychwstaniu Pana Jezusa musieli czekać na dar Ducha Świętego". O ten dar Ducha Bożego modlę się dla Ciebie na czas twojej choroby.

    Jestem Twoją dłużniczką. Dzisiaj naszemu kochanemu Proboszczowi przekazałam twoje słowo:

    SAKRAMENTY - TO CUDA NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI ...

    To takie proste, a zarazem trudne do przyjęcia wiarą.

    OdpowiedzUsuń