wtorek, 6 sierpnia 2013

BĄDŹ WOLA TWOJA ...


PLANOWANIE ŻYCIA


            Trudno tej przypadłości się pozbyć i żyć dniem dzisiejszym. Wciąż określamy nasze oczekiwania i nadzieje, które niekoniecznie muszą być później naszą historią i wtedy przychodzi rozczarowanie, ból, cierpienie… 






EMOCJE WYCISKAJĄCE ŁZY Z OCZU


Jakie by było życie bez tych emocji? Czy na pewno byłoby szczęśliwe? Obawiam się, że nie. Przecież tyle dobrych myśli rodzi się w największym cierpieniu, a najpiękniejsze wiersze pisze się w samotności.

Myślę, że warto otworzyć się na ból planowania, który nie ma nic wspólnego z masochizmem duszy. Te dwie skrajności koniecznie trzeba od siebie rozdzielić, by nie narazić siebie i innych na śmierć bez zmartwychwstania. 


BĄDŹ WOLA TWOJA


Dochodzę do odkrycia kolejnego sensu tego modlitewnego zwrotu. Co za odkrycie!!! Człowiek może planować w taki sposób, aby marzenie go nie zabijało, ale przynosiło radość w codzienności. 

Jedyną przeszkodą w nawiązaniu żywego dialogu z Bogiem są nasze projekcje odpowiedzi, które podszyte lękiem i strachem powodują, iż słowa te grzęzną nam w gardle jak rybia ość, która sprawia, że zaczynamy się dusić.


*** 

Ostatnio napisałam do bliskiej mojemu sercu osoby:

  •  TA MODLITWA CHRONI PRZED NIESZCZĘŚCIEM ZŁYCH WYBORÓW i dopóki jej świadomie nie powiesz będziesz rozdarta między jedną i drugą niepewnością.  Szkoda się tak dłużej męczyć :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz