czwartek, 27 lutego 2014

TŁUSTY CZWARTEK

Nie byłabym sobą, gdybym nie zaprosiła na ostatki ...



https://www.facebook.com/pages/Zak%C5%82ad-Us%C5%82ugowy-Daszek/1396372710625955

***

Zapraszam na stronkę Krzysztofa ... tam więcej można sie dowiedzieć o nowym przedsięwzięciu naszego zięcia, którego wspieramy jak możemy ...

czwartek, 20 lutego 2014

TAJEMNICA ...

Tajemnica ...

Często kojarzy się z tym, że ktoś chce coś ukryć. Robi to z różnych powodów np. nie ufa nam, albo nie chce się z nami dzielić swoją "przestrzenią". Może być też kojarzona z chęcią zaskoczenia kogoś czymś przyjemnym, ot taka tajemnica anonimowego wielbiciela lub św. Mikołaja.


Tajemniczy plan …

Jest związany z działaniem. Dzieci lubią się bawić w podchody, w których sukcesywnie odkrywają zadania do wykonania. Oglądając film nie chcemy wcześniej znać zakończenia. Ma to chyba związek z tym, że człowiek jest zaprogramowany na tajemnicę, którą pragnie odkrywać albo budować po kawałeczku.

Tajemniczy plan Boga …

Tajemniczy plan Boga wydaje mi się jeszcze czymś innym. To wołanie o zaufanie. Bez wiary w miłość Bożą nie da się go realizować. Wykracza on bowiem poza możliwości człowieka.

„Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało o tym, co Bóg przygotował dla tych, co go miłują …”

Człowiek wobec tajemniczego planu Boga różnie się zachowuje. 

  • Może się przestraszyć swojej małości wobec wielkości daru, jaki otrzymuje za darmo i z powodu własnej niegodności nie przyjąć go. Przykładem może być postawa tych, którzy mają skrupuły przed częstym przyjmowaniem Eucharystii i nie przyjmują jej nawet wtedy, gdy nie mają grzechu ciężkiego na sumieniu. 

  • Może nie zrozumieć dobra, jaki otrzymuje z rąk Boga i pójdzie za głosem demona, który korzystając z ułomności rozumu człowieka wmówi mu kłamstwo, że Bóg chce go tym darem zniszczyć, zniewolić lub zabić.


Wielkie nieporozumienie …

Zdaniem mojego znajomego katolicy, podobnie jak masoni, kultywują śmierci i demonowi poprzez oddawanie czci krzyżowi Jezusa. Twierdzi, że moje trwanie w KK jest największym błędem. Mówi z troską o moje zbawienie i nie mam mu za złe. Nie mogę jednak pojąć jak można dać się wkręcić w takie myślenie.  Na potwierdzenie swojej tezy przysłał mi filmik, który miałby mnie przekonać o wielu jeszcze innych złych rzeczach dziejących się w KK. O nich opowiem jednak kiedy indziej. Filmik wskazuje na figurę Jezusa Ukrzyżowanego chcąc mi wmówić, że na tej figurze zatrzymuje się moje serce. Cóż za płytka interpretacja i zewnętrzne patrzenie!!! Wielkim nietaktem wobec mojej wiary jest mówienie mi, że poprzez ten znak zewnętrzny (figura Jezusa na krzyżu) oddaję pokłon śmierci. Jest bowiem całkowicie na odwrót!

Próba odpowiedzi … 

Gdy kontempluję Jezusa Ukrzyżowanego moje serce otwiera się na wielką miłość Boga do mnie. Moje myśli koncentrują się na Dobrej Nowinie o zbawieniu; na tym, że Bóg pochylił się nad każdym grzesznikiem bez wyjątku. Nauka z krzyża płynąca - to obrazowe przedstawienie Kazania na Górze i spełnienie każdego błogosławieństwa. Ponadto - pokazuje BEZINTERESOWNOŚĆ Miłości, która nie kocha za zasługi. Kontemplowanie Ukrzyżowanego to kontemplowanie MIŁOŚCI BOGA, który nas zbawił.  Ukochałam Ukrzyżowanego ze względu na to, że na krzyżu została pokonana śmierć. Nie muszę już stać pod krzyżem (symbol cierpienia człowieka) bezradna bo wierzę, że TEN, KTÓREGO ZABITO - ZMARTWYCHWSTAŁ TRZECIEGO DNIA!!! Jest więc obudzona nadzieja na nowe życie.

***

Gdy dwa lata temu zmarły moje wnuki jedynym pocieszeniem dla mnie było przytulenie się do krzyża, który wisi w moim pokoju. On był obrazem mojego bólu, współczucia Boga. On przypomniał mi, że życie moich wnuków się nie skończyło i że będę miała okazję się z nimi spotkać w wieczności. Przypomniał mi, że Golgota jest jedynie etapem, w którym demon został pokonany mocą Boga i że śmierć nie zwyciężyła.

Dzielę się swoim doświadczeniem. Czy mi uwierzysz??? ... nie wiem.  Jeżeli popatrzysz na mnie jedynie jak na człowieka wielce pogubionego, godnego jedynie współczucia - to będzie ci trudno przyjąć moje słowa. To jednak nie mój problem, bo ja odzyskałam już swoją równowagę i wewnętrzny pokój. Potrafię się cieszyć życiem, chociaż wcale nie jest pozbawione kolejnych trudnych doświadczeń.  

Wierzę TAJEMNICY, która ze względu na mnie wciąż nią pozostaje.




poniedziałek, 17 lutego 2014

OLIMPIADA

Teraz większość ogląda wysiłki sportowców na olimpiadzie w Soczi. Ileż zachwytów nad trudem, ile łez, zawodów i gratulacji ... 



(2Tm 7-8)


"W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego." 

***

Najtrudniejszy odcinek ... 30 centymetrów

Boska olimpiada już dawno się zaczęła. Każdy ma swoją konkurencję do zaliczenia. Wielu z nas chciałoby w ręku trzymać złoty medal. Na bieżni poznania i doświadczania miłości Boga najtrudniej jest pokonać odcinek 30 cm ... z umysłu do serca... gdy się uda - człowiek łagodnieje jak baranek :) 

sobota, 15 lutego 2014

MATRYCA SZCZĘŚCIA

Jak by to było super, gdybyśmy posiadali matrycę szczęścia. Jeden pstryk ... i świat staje się kolorowy, piękny ... jak z baśni ... 



SZCZĘŚCIE... 

Człowiek wciąż stawia Bogu miliony pytań o szczęśliwe życie, na które czasami nie ma prostych odpowiedzi, albo na które trzeba cierpliwie poczekać. Gdy pytam przyjaciół każdy ma nieco inną odpowiedź. Wrogom nawet nie zadaję pytania, gdyż z góry znam odpowiedź. 

NIESZCZĘŚCIE ...

Limit skarg na działanie Boga już dawno wyczerpany ... 

- a bo pracy nie załatwił
- a to nie dał kasy na wycieczkę do raju
- a to nie zadbał o nasz dach nad głową
- a to nie ochronił przed wrogiem
- a to przyjaciele się ode mnie odwrócili

Lista ta jest długa jak nasze życie. Wciąż wpisujemy nowe skargi na Tego, który jasno powiedział, że Jego Królestwo nie jest z tego świata więc przykładanie naszej matrycy na szczęśliwe życie jest pewnym nieporozumieniem. 

BOSKA MATRYCA...


Czy ona istnieje? Wierzę, że tak ... trzeba jednak się potrudzić, aby ją odnaleźć. Nie jest wcale daleko ... Bóg zapisał ją w sercu każdego człowieka. Czy wystarczy nam odwagi jej poszukać? 

piątek, 14 lutego 2014

TAJEMNICA

Człowiek stale ma pokusę ujarzmiać tajemnicę Boga. Wszystko chciałby przypasować do własnej logiki, a tak się nie da.



W tym miejscu przechodzi granica ... wiary... zaufania ... powiedzenia Bogu ...


TAK, IDĘ ZA TOBĄ 
bez względu na ciemność, w której się obecnie znajduję!

czwartek, 13 lutego 2014

SYROFENICJANKA

Niezwykłe jest to, że czasem najbliżej Królestwa są ci, którzy w mniemaniu innych są od Jezusa najdalej…




Wczoraj moja uczennica zapytała mnie - dlaczego jestem taka smutna? Jedynie ona zauważyła mój żal, który zrodził się w moim sercu. Inni byli zajęci bronieniem się przed jedynką, którą miałam postawić za brak zadania. Wysuwali milion argumentów, że nie mam prawa, bo żelazna zasada trzech kropek jest najważniejsza. Dla niewtajemniczonych ... trzy kropki, a potem dopiero pała za lenistwo. Żadne słowo przeproszenia nie padło na początku katechezy. Liczyły się ZASADY. Nie ważne, że w tym półroczu było to dopiero drugie zadanie domowe, które miało dać podstawę do kolejnych rozmów na temat wiary. 

Było w tej dziewczynce współczucie i otwarcie na moją osobę ... a tak niedawno to ja ją pytałam o to samo. Od roku była bowiem chodzącą łzą, zamkniętą na świat zewnętrzny. Skulona, drobniutka, z zaciśniętymi dłońmi i z wielkim strachem w oczach. 

Mała Syrofenicjanka w zespole klasowym widziała o wiele więcej niż ci, którym się wydawało, że prawo jest najważniejsze.Ona jedyna  na ostatniej katechezie wyznała, że ma kłopoty w wierze ...

niedziela, 9 lutego 2014

DOPOWIEDZENIE ... czym jest lęk?

Znalazłam piękne rozważanie O. Leona. Mam nadzieję, że nie pogniewa się na mnie za to, że zacytuję kilka fragmentów dotyczących lęku, z którym niedawno się zmagałam na moim blogu.




PSPO z 1 lutego 
http://www.tyniec.benedyktyni.pl/ps-po/category/komentarze-liturgiczne/

2 Sm 12,1–7a.10–17
Mk 4,35–41

Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary? (Mk 4,40).

/.../Lęk jest jedną z zasadniczych przeszkód na drodze wiary. Blokuje nas on na autentyczne zawierzenie Bogu. /.../

Lęk ma to do siebie, że koncentruje nas na sobie i na samym zagrożeniu. Wprowadza w poczucie opuszczenia i bezradności. Wtedy staramy się poradzić sobie z trudnościami, robiąc coś sami nerwowo i na oślep /.../ bez oglądania się na Boga i liczenia na Niego. /.../ 

/.../ lęk „ma wielkie oczy”, jak uczy nasze przysłowie. To znaczy Zły sugeruje, że ma większą władzę niż w rzeczywistości. /.../ Natomiast jeżeli wytrwamy w wierności, okaże się, że potrafimy przeżyć największe zagrożenia bez szwanku. Takie doświadczenie najlepiej pokazuje, że była to w istocie pokusa. Jednocześnie, jeżeli ktoś umie patrzeć mądrze, widzi faktyczną Opatrzność Bożą, która nad nami nieustannie czuwa. W istocie bowiem Zły dysponuje o wiele większą siłą niż my i mógłby nas łatwo zniszczyć. Jeżeli się tak nie dzieje, to jedynie dlatego, że mu na to nie pozwala Bóg.

Lęk przed ujawnieniem trudnej prawdy bywa największą zaporą przed wejściem w relację zawierzenia Bogu. A tylko taka relacja pozwala Opatrzności Bożej działać w naszym życiu.

środa, 5 lutego 2014

BOSKI GEN

Trzeba tylko słuchać tych najmniejszych, a wiele się usłyszy ...


...a może to ten???


Wczoraj, w pierszej klasie szkoły podstawowej, rozmawiałam o cudach Pana Jezusa, które mocą Ducha Bożego nadal się w świecie dokonują. Temat dość trudny do przekazania, gdyż pierwiastek duchowy musi przedzierać się przez stertę argumentów "z piekła rodem". Poza tym do sześcio ... siedmiolatków trzeba mówić prosto, bez zbędnych definicji i regułek z pogranicza mistyki i wielkiej teologii św. Tomasza z Akwinu ...  bo to nie przejdzie. Patrząc więc na te piękne oczy moich uczniów, którzy niekoniecznie zawsze są aniołkami modliłam się w duchu ... 

- Boże ratuj, nie pozwól mi spalić tego tematu!!! Wiesz przecież, że każdy człowiek potrzebuje doświadczyć Twojej mocy i żywej obecności w konkretach swojego życia, aby rzucić się w Twoje ramiona bez asekuracji z każdej strony.

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź. Gdy szukałam kolejnego pomysłu na rozwinięcie tematu mój kochany urwis wykrzykuje z radością ...

- pani Alu, ale to przecież jest bardzo proste ... Jezus ma w sobie GEN BOSKI i dlatego czynił cuda!!!

a drugi jeszcze dodał ...

- ludzie też go mają, ale nie wszyscy go jeszcze odkryli ...