środa, 5 lutego 2014

BOSKI GEN

Trzeba tylko słuchać tych najmniejszych, a wiele się usłyszy ...


...a może to ten???


Wczoraj, w pierszej klasie szkoły podstawowej, rozmawiałam o cudach Pana Jezusa, które mocą Ducha Bożego nadal się w świecie dokonują. Temat dość trudny do przekazania, gdyż pierwiastek duchowy musi przedzierać się przez stertę argumentów "z piekła rodem". Poza tym do sześcio ... siedmiolatków trzeba mówić prosto, bez zbędnych definicji i regułek z pogranicza mistyki i wielkiej teologii św. Tomasza z Akwinu ...  bo to nie przejdzie. Patrząc więc na te piękne oczy moich uczniów, którzy niekoniecznie zawsze są aniołkami modliłam się w duchu ... 

- Boże ratuj, nie pozwól mi spalić tego tematu!!! Wiesz przecież, że każdy człowiek potrzebuje doświadczyć Twojej mocy i żywej obecności w konkretach swojego życia, aby rzucić się w Twoje ramiona bez asekuracji z każdej strony.

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź. Gdy szukałam kolejnego pomysłu na rozwinięcie tematu mój kochany urwis wykrzykuje z radością ...

- pani Alu, ale to przecież jest bardzo proste ... Jezus ma w sobie GEN BOSKI i dlatego czynił cuda!!!

a drugi jeszcze dodał ...

- ludzie też go mają, ale nie wszyscy go jeszcze odkryli ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz