niedziela, 9 lutego 2014

DOPOWIEDZENIE ... czym jest lęk?

Znalazłam piękne rozważanie O. Leona. Mam nadzieję, że nie pogniewa się na mnie za to, że zacytuję kilka fragmentów dotyczących lęku, z którym niedawno się zmagałam na moim blogu.




PSPO z 1 lutego 
http://www.tyniec.benedyktyni.pl/ps-po/category/komentarze-liturgiczne/

2 Sm 12,1–7a.10–17
Mk 4,35–41

Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary? (Mk 4,40).

/.../Lęk jest jedną z zasadniczych przeszkód na drodze wiary. Blokuje nas on na autentyczne zawierzenie Bogu. /.../

Lęk ma to do siebie, że koncentruje nas na sobie i na samym zagrożeniu. Wprowadza w poczucie opuszczenia i bezradności. Wtedy staramy się poradzić sobie z trudnościami, robiąc coś sami nerwowo i na oślep /.../ bez oglądania się na Boga i liczenia na Niego. /.../ 

/.../ lęk „ma wielkie oczy”, jak uczy nasze przysłowie. To znaczy Zły sugeruje, że ma większą władzę niż w rzeczywistości. /.../ Natomiast jeżeli wytrwamy w wierności, okaże się, że potrafimy przeżyć największe zagrożenia bez szwanku. Takie doświadczenie najlepiej pokazuje, że była to w istocie pokusa. Jednocześnie, jeżeli ktoś umie patrzeć mądrze, widzi faktyczną Opatrzność Bożą, która nad nami nieustannie czuwa. W istocie bowiem Zły dysponuje o wiele większą siłą niż my i mógłby nas łatwo zniszczyć. Jeżeli się tak nie dzieje, to jedynie dlatego, że mu na to nie pozwala Bóg.

Lęk przed ujawnieniem trudnej prawdy bywa największą zaporą przed wejściem w relację zawierzenia Bogu. A tylko taka relacja pozwala Opatrzności Bożej działać w naszym życiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz