sobota, 21 czerwca 2014

ŚWIADECTWO ŻYCIA!

Przy tej nagonce na Profesora Bogdana Chazana warto swoje poznanie PRAWDY oprzeć o to świadectwo:


Maria Pikuła dla Fronda.pl: W żadnym momencie ciąży nie czułam się chodzącą trumną dla mojego dziecka


http://www.fronda.pl/a/maria-pikula-dla-frondapl-w-zadnym-momencie-ciazy-nie-czulam-sie-chodzaca-trumna-dla-mojego-dziecka,38656.html

czwartek, 19 czerwca 2014

POD PRĄD ...

ZDECHŁE RYBY ...

Kiedyś usłyszałam zdanie, że jedynie zdechłe ryby płyną z prądem ... 

Jest coś w tym prostym powiedzeniu, co zatrzymuje i skłania do głębszej refleksji nad samym sobą. Wystarczy bowiem stanąć w prawdzie, a opór zła sam się nasili tak, że poczujemy go na własnym policzku. 


NADSTAW DRUGI POLICZEK...

Sztuką miłości jest nie oddać lecz modlić się za tych, którzy biją. Sądzę, że Jezus taką postawę miał na myśli mówiąc o nastawieniu drugiego policzka...

Rezygnacja z agresji nie jest równoznaczna z rezygnacją z trwania w prawdzie, która w dzisiejszym świecie potrzebuje odważnych orędowników.

Tu raczej modlić się należy, by nasza mowa była ...tak, tak, nie, nie ...i żadnych kompromisów w zakresie prawdy, że Panem życia jest Bóg, a nie drugi człowiek.

poniedziałek, 16 czerwca 2014

PRZEŚLADOWANIE ...

Różne ma oblicza...



http://citizengo.org/pl/signit/8595/view%20


Dzisiaj jest czas na wyraźne przeciwstawienie się złu!!! 

Ludzie w samookłamywaniu siebie doszli do totalnego absurdu. Jak nigdy dotąd świadectwo bycia w prawdzie jest potrzebne, by demaskować zakłamanie, które sięgło dna. Tak naprawdę to zaczęło się jawne prześladowanie za wiarę. Do tej pory było ono mimo wszystko kamuflowane sloganami demokracji, a męczenników chowano po kryjomu w lasach, albo topiono w rzekach...

DOBRY ZNAK

Wiara w naszym kraju zaczyna żyć i przestaje wchodzić w kompromisy, które odrzucają najbardziej od Kościoła ... czyż nie o to chodzi w tym wszystkim?

ŚWIADECTWO ŻYCIA PONAD DEMAGOGIĘ

... a może nawet demonologię, słusznie bowiem zauważono, że szatańska to sprawka.

piątek, 6 czerwca 2014

DOŚWIADCZENIE WSPÓLNOTY...

13 czerwca 2014 r w naszej wiejskiej parafii będzie Msza święta z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała. Dzisiaj uzmysłowiłam sobie na nowo, jak ważną rzeczą jest INTENCJA w modlitwie ... 



CENNA WSKAZÓWKA ...

Im bardziej INTENCJA dotyka konkretów i rzeczywistości życia, tym bardziej gorliwość i żar modlitwy wzrasta. 
*** 

Dzisiaj otrzymałam od przyjaciółki maila z prośbą o modlitwę...

Kochani,

Nasza córka, dzielna Magunia wyrusza - w teren - mała łupinka wśrod piranii i krokodyli razem z O. Erykiem OFM. I to już w nadchodząca sobotę - Wigilię Zesłania Ducha Świętego.  Najpierw leci ze stolicy do „Koczobamba“, potem kilka godzin autobusem do Via Tunari, a potem do Chipiriri - aby wśrod dzikich (naprawdę!!!) plemion towarzyszyć O. Erykowi w pracy misyjnej. Posłuchajcie i wspomnijcie o Niej w Waszych modlitwach. Możecie naturalnie przesłać te opowieści także innym - niech łańcuch modlitwy otula Ją i tę wyprawę. Buźka - Sawiccy




... i po raz kolejny zdałam sobie sprawę z tego, jak ważną rzeczą w modlitwie jest dotknięcie konkretnej osoby i żywej rzeczywistości. Sprawa Misji zawsze była droga memu sercu, ale gdy Cela prosi o modlitwę za swoją córkę to CAŁKIEM INNA SPRAWA ... Jej matczyna troska automatycznie staje się realnie moją troską ... jej strach i zaufanie Bogu też mi się udziela ... 


***

Praca misjonarzy na rzekach wśród plemion Trinitarios i Yurakare w Boliwii.


http://www.polskieradio.pl/37/225/Artykul/763513,Misjonarz-na-rzekach



Ojciec Eryk Katulski w Chipiriri, które jest małą miejscowością liczącą około 300 osób. Jest ona można powiedzieć centrum parafii, misji w skład, której wchodzi 7 kaplic i wiele wiosek. Do najdalszych wiosek jest 50 km drogą lądową. Oprócz tego Ojcowie z parafii opiekują się wioskami położonymi wzdłuż rzek: 24, Chipiriri, Isiboro. Tam mieszkają plemiona Trinitarios, i Yurakare. Jedyny sposób dotarcia do tych ludzi to rzeki, wzdłuż których oni żyją w małych osadach. o. Eryk pływa do wiosek, z których najdalsze leżą mniej więcej 240 km od kościoła parafialnego. Pracy jest wiele a misjonarzy dwóch, robią, więc, to, co jest po ludzku możliwe. Przygotowują w trzech punktach misyjnych do sakramentów, co nie jest łatwe, kiedy w rodzinie brakuje wiary a sakramenty dla niektórych stały się tylko tradycją, którą dobrze jest spełnić. W pracy pomagają im katechiści, którzy dbają o życie religijne w wioskach.