piątek, 6 czerwca 2014

DOŚWIADCZENIE WSPÓLNOTY...

13 czerwca 2014 r w naszej wiejskiej parafii będzie Msza święta z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała. Dzisiaj uzmysłowiłam sobie na nowo, jak ważną rzeczą jest INTENCJA w modlitwie ... 



CENNA WSKAZÓWKA ...

Im bardziej INTENCJA dotyka konkretów i rzeczywistości życia, tym bardziej gorliwość i żar modlitwy wzrasta. 
*** 

Dzisiaj otrzymałam od przyjaciółki maila z prośbą o modlitwę...

Kochani,

Nasza córka, dzielna Magunia wyrusza - w teren - mała łupinka wśrod piranii i krokodyli razem z O. Erykiem OFM. I to już w nadchodząca sobotę - Wigilię Zesłania Ducha Świętego.  Najpierw leci ze stolicy do „Koczobamba“, potem kilka godzin autobusem do Via Tunari, a potem do Chipiriri - aby wśrod dzikich (naprawdę!!!) plemion towarzyszyć O. Erykowi w pracy misyjnej. Posłuchajcie i wspomnijcie o Niej w Waszych modlitwach. Możecie naturalnie przesłać te opowieści także innym - niech łańcuch modlitwy otula Ją i tę wyprawę. Buźka - Sawiccy




... i po raz kolejny zdałam sobie sprawę z tego, jak ważną rzeczą w modlitwie jest dotknięcie konkretnej osoby i żywej rzeczywistości. Sprawa Misji zawsze była droga memu sercu, ale gdy Cela prosi o modlitwę za swoją córkę to CAŁKIEM INNA SPRAWA ... Jej matczyna troska automatycznie staje się realnie moją troską ... jej strach i zaufanie Bogu też mi się udziela ... 


***

Praca misjonarzy na rzekach wśród plemion Trinitarios i Yurakare w Boliwii.


http://www.polskieradio.pl/37/225/Artykul/763513,Misjonarz-na-rzekach



Ojciec Eryk Katulski w Chipiriri, które jest małą miejscowością liczącą około 300 osób. Jest ona można powiedzieć centrum parafii, misji w skład, której wchodzi 7 kaplic i wiele wiosek. Do najdalszych wiosek jest 50 km drogą lądową. Oprócz tego Ojcowie z parafii opiekują się wioskami położonymi wzdłuż rzek: 24, Chipiriri, Isiboro. Tam mieszkają plemiona Trinitarios, i Yurakare. Jedyny sposób dotarcia do tych ludzi to rzeki, wzdłuż których oni żyją w małych osadach. o. Eryk pływa do wiosek, z których najdalsze leżą mniej więcej 240 km od kościoła parafialnego. Pracy jest wiele a misjonarzy dwóch, robią, więc, to, co jest po ludzku możliwe. Przygotowują w trzech punktach misyjnych do sakramentów, co nie jest łatwe, kiedy w rodzinie brakuje wiary a sakramenty dla niektórych stały się tylko tradycją, którą dobrze jest spełnić. W pracy pomagają im katechiści, którzy dbają o życie religijne w wioskach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz