wtorek, 19 sierpnia 2014

FAKTY ...

Można z nimi dyskutować, można je na różny sposób oceniać ... ale czy to  zmieni RZECZYWISTOŚĆ?  
                                       

Cud w Vailankanni

Wciąż słyszę zarzut ... nie żyjesz w świecie realnym ... A cóż to za świat??? - ja się pytam tych, którzy jedynie widzą to, co chcą zobaczyć i słyszą jedynie to, co chcą usłyszeć. Wszystko inne jest dla nich wyssane z palca. 

FAKT ... 26 grudnia 2004 ... Cud w Vailankanni

Może on choć na chwilę zatrzyma umysł ludzki. Ta sekunda refleksji jest każdemu bardzo potrzebna. Człowiek bowiem za bardzo ufa sobie, a za mało Bogu. Ludzie szybko zapominają o faktach, których nie potrafią zrozumieć. Nawet cuda Jezusa nie były w stanie zburzyć do końca ludzkiej dumy. Wystarczyło kilka dni. Nie pomogły cuda, wskrzeszenie Łazarza ... Pierwszy szok zaraz minął i zamienił się w oskarżenie. Ludzki umysł nie zniósł prawdy o swojej niedoskonałości. Myślę, że w tej materii nic się nie zmieniło i dlatego jest na tym świecie tak, jak jest ... nie zawsze pięknie, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Czy ten cud w Vailankanni coś zmieni? 

Nie wiem, ale nie muszę znać odpowiedzi na to pytanie. Wystarczy, że powiem o konkretnym FAKCIE. Może ktoś uwierzy w REALNĄ OBECNOŚĆ BOGA na tym świecie ... 

***
Cud w Vailankanni 

http://gloria.tv/?media=623175

Trzęsienie ziemi w Azji 26 grudnia 2004 r. spowodowało katastrofę zaliczaną do siedmiu największych tragedii w dziejach ludzkości.

Uroczystości Bożego Narodzenia A.D. 2004 przebiegły w świecie dość spokojnie. Nic nie zakłóciło ich także w Azji Południowo-Wschodniej, dokąd udało się - jak co roku - wielu zamożnych Europejczyków. Mogli w tzw. raju godnie uczcić kolejną rocznicę narodzin Jezusa, gdyż nawet tam, pośród wielkich religii islamu, hinduizmu i buddyzmu, funkcjonują kościoły chrześcijańskie, jak choćby słynna bazylika Maryjna w Vailankanni w Indiach. Dla tysięcy turystów była to ostatnia szansa w życiu. Nazajutrz bowiem ziemia gwałtownie zatrzęsła się, a cała planeta zawirowała jak dzwon wokół swej osi. Na powierzchni 1200 km wody wzbiły się do góry, tworząc ogromną falę. Tsunami uderzyło następnie w wybrzeża państw Oceanu Indyjskiego, powodując straszliwe zniszczenia i śmierć ok. 300 tys. ludzi. Katastrofę tę zaliczono do siedmiu największych tragedii w dziejach ludzkości.

Najbardziej zdumiewa w całej tej tragedii fakt zatrzymania się ogromnej fali na progu kościoła w Vailankanni, w którym znajdowało się ponad dwa tysiące wiernych. Kościół ten położony jest zaledwie 100 m od plaży i leży na tym samym poziomie co inne budynki wokół. Znamienne jest, iż fala, która wróciła się sprzed jego progów, popłynęła w głąb na odległość pół kilometra, zalewając wszystko dokoła i uśmiercając ponad tysiąc osób. "Zajezdnia autobusowa znajduje się 500 m od morza, a jednak została zalana, tak samo jak domy i hotele, które zostały zalane falą dwunastometrowej wysokości. Tą samą falą, która zatrzymała się przed bramami sanktuarium" - opowiadał biskup miejsca Devadass Ambrose.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz