wtorek, 11 listopada 2014

DUCHOWE UKIERUNKOWANIE

Ostatnio usłyszałam takie słowa:

  • ... mówić bez narażania się na poważne konsekwencje potrafi każdy, prawda?


PRAWDA ... 

Tylko, że narażać się można w różny sposób. Ważne też jest - komu się narażamy? Jedni bowiem narażają się tylko ludziom, inni zaś ludziom i Bogu. Są też i tacy, którzy nie chcąc narazić się Bogu mówią wbrew oczekiwaniom tych, którym dobrze życzą. 

I z tą ostatnią opcją jest najtrudniej żyć. Bo jak wytłumaczyć dziecku, że wymagając od niego pragnie się jego dobra? Tym bardziej, że "świat" za nic ma wartości Boże i jak się da próbuje z nimi walczyć. 

Albo ... 

Jak wytłumaczyć dorosłemu, że nie chcę z nim walczyć, a słowa które wypowiadam są wynikiem niedoskonałego jeszcze zrozumienia pedagogiki Boga. Dzielę się jednak moim zrozumieniem, aby ubogacić się zrozumieniem innych, równie niedoskonałym.

DUCHOWE UKIERUNKOWANIE ...

Dzisiaj przeczytałam rozważanie O. Leona. Pisze on m.in.:
  • Jednak wiara nie jest jedynie wynikiem ludzkiego zdecydowania. Ona jest łaską i jedynie przyjęta jako łaska, może stać się siłą duchową. Warunkiem jej przyjęcia jest właściwe duchowe ukierunkowanie. W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus wymienia dwa takie warunki: moralną uczciwość w życiu, które nie powoduje zgorszenia innych oraz duch przebaczenia, jeżeli ktoś przeciw nam zawini. Jeżeli nie mamy w sobie takiego ducha, to także nie mamy prawdziwej wiary, która jest świadoma Bożego przebaczenia i posłuszna Jego słowu. Wiara prawdziwa daje nam udział w życiu samego Boga.

MORALNA UCZCIWOŚĆ, DUCH PRZEBACZENIA ...

Chyba to najtrudniejsze wezwanie w naszym życiu ... a więc ... chyba nie jest tak łatwo mówić nawet o prostych sprawach dotyczących Ewangelii ... bo to inne jest mówienie ...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz