niedziela, 23 listopada 2014

SALOMONOWY WYROK ...

W Biblii opisana jest historia związana z wyrokowaniem króla: nierządnice miały po jednym niemowlęciu, jedno z nich umarło, każda twierdziła, że jej dziecko żyje. Salomon stwierdza, że należy dziecko rozciąć na dwie połowy, aby każda kobieta otrzymała po połowie. Wtedy przeciwko wyrokowi protestuje prawdziwa matka, która woli oddać je rywalce, niż pozwolić, by poniosło śmierć; Salomon poznaje po tym, że to ona jest matką dziecka i oddaje je jej. 

(1 Krl 3, 16-28)



Obrazek z dzieciństwa ... 

Pamiętam katechezę w salkach przy kościele. Na ścianach wisiały obrazki. Przedstawiały one sceny biblijne. Moją uwagę przykuwał szczególnie jeden, na którym król Salomon sądził dwie kobiety. Patrzyłam z zaciekawieniem na tę scenę, aż w końcu zapytałam mojego księdza o co tu tak naprawdę chodzi. Jego odpowiedź pamiętam do dziś, chociaż wtedy miałam dopiero 9 lat.

Uroczystość Chrystusa Króla ... 

Dzisiaj ponownie stanął mi ten obraz przed oczyma. Mądry Król ... sąd ... sprawiedliwy wyrok, zwycięstwo miłości nad nienawiścią. I zdałam sobie sprawę, że dopiero tam, poza granicami ziemskiego życia, prawda obnaży kłamstwo ze wszystkich masek, a nienawiść nie będzie mogła już ubierać się w piękny strój miłości, aby zwieść tych, którzy mają ogłosić wyrok w sprawie niewinnego dziecka.

Walka dwóch światów ... 

Mam wrażenie, że jestem na wielkiej arenie cyrkowej. Błazen, ubrany w szaty królewskie, siedzi na tronie i decyduje o losie świata.  I śmieje się w oczy wszystkim tym, którzy nadal nie chcą z nim walczyć na noże w imię miłości do Króla, którego tronem jest dzisiaj krzyż, a koroną - ciernie. 

Jestem świadkiem absurdów!!!

Zapytałam znajomego, który stara się w sądzie o opiekę nad dzieckiem, co postanawia dalej zrobić? Kobieta, z którą ma dziecko pała do niego nienawiścią i wielokrotnie dała odczuć, że wszystko zrobi, aby go zniszczyć. /Nigdy nie był z nią w związku ... i tu przestroga dla tych, którzy za nic mają wstrzemięźliwość przedmałżeńską/. Badania psychlogów sądowych potwierdziły nastawienie matki, która potrafi posłużyć się dzieckiem, by "dokopać" ojcu. Sprawa jednak ciągnie się już dwa lata, a ojciec dziecka jest u kresu wytrzymałości. Na nic opinie biegłych, że przy takim nastawieniu matki zagrożenie konfliktem lojalności, czyli syndromem PAS u dziecka jest na wyciągnięcie ręki /o synromie PAS i konflikcie lojalności pisałam w poprzednim poście/.

No i ... stało się ... 

Dziecko nie wytrzymało napięcia dwóch światów. Musiało wybrać ten, w którym poczuło się bardziej bezpieczne. Nie będę opisywać szczegółów, wystarczy, że w poprzednim poście wymieniłam mechanizmy syndromu PAS. 

Dla dobra dziecka ... 

Sprawa się jeszcze toczy. Znajomi radzą ojcu walczyć na noże, ale on pasuje. Jednym z argumentów jest dobro dziecka, które straszone przez matkę zemstą ojca zaczęło się go bać. Na nic dobre wspomnienia zarejestrowane na filmikach, zdjęciach; na nic rysunki dla kochanego tatusia ... Manipulacja matki wyczyściła tę pamięć, a w zamian dała obraz znęcającego się tatusia nad nią i jej skarbem. Zrobiła jeszcze więcej paskudnych rzeczy, ale nie chcę o nich pisać ... przynajmiej nie teraz, gdy nie umiem jeszcze pohamować złości i żalu.  W każdym bądź razie zapytałam ojca ... no i co dalej? I otrzymałam odpowiedź ... ze względu na dobro mojego dziecka i mojej obecnej rodziny kończę z tą sprawą. To nic, że matka będzie triumfowała zwycięstwo, a znajomi posądzą o tchórzostwo. Nie mam innego wyjścia, by zamknąć usta nienawiści. 

***

PS.

Byłam pod wielkim wrażeniem usłyszanych słów. Zaraz po nich przypomniał mi się obrazek z dzieciństwa ... szkoda, że mądry król Salomon już dawno nie żyje ... 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz