wtorek, 6 stycznia 2015

ROZMOWA Z CZARNĄ OWCĄ

Witam :)


Anonimowy31 grudnia 2014 07:08


Tak naprawdę, to wystarczy mi koło Ciebie usiąść i odpocząć. Nie przeszkadza mi to, że jesteś inna ode mnie. Cieszy mnie to, że pokonałaś chorobę i masz się dobrze :) Jeżeli jednak pozwolisz odniosę się do fragmentu Twojej wypowiedzi.

Napisałaś:

  • Jesteśmy nienasyconym pokoleniem, które wciąż chce więcej i więcej. I wbrew temu co, Alicjo piszesz, ja nie jestem za tym, aby rozsyłac milość na prawo i lewo, ponieważ są ludzie, którzy nie tylko tego nie umieją docenić, oni wyssają z człowieka ostatnią energię. 

Ja również nie jestem za tym, aby miłość rozssyłać na prawo i lewo. Jezus też mówił, aby pereł nie sypać między wieprze, bo podepczą i zniszczą. Pozostaje jednak pytanie, czy my o tych samych aspektach Miłości myślimy? Trzeba by o niej porozmawiać, by się tego dowiedzieć. Ty jednak nie chcesz wchodzić w żadne dysputy religijne, więc nie zaczynam nawet tego tematu.

  • Ufam życiu i sobie, a nie jakiemuś stwórcy w przestworzach. Jestem wolna i szczęśliwa, odpowiedzialna za siebie. 
    Dlatego nie będę się wdawać w religijne dysputy, bo każda religia bazuje na strachu, a w moim życiu nie ma miejsca na lęk. 

Moja religia bazuje na MIŁOŚCI, która pokonała lęk, a nie na strachu. Więc nie wiem, skąd u Ciebie wzięło się, że każda religia ...?

  • Bóg i kościół ukochali biednych, chorych, niepewnych, slabych, podporzadkowanych, po prostu nieudacznikow życiowych. Ponieważ takimi ludźmi się najłatwiej manipuluje.

Nieudacznik życiowy ... powiadasz. A co to znaczy? 

  • Ludzie z własnym kodeksem moralno etycznym nie potrzebują pasterza, idą własną drogą, nie ta wydeptaną przez innych.

Naprawdę interesuje mnie Twój kodeks moralno etyczny. Może mi go w kilku zdaniach nakreślisz.


pozdr. alicja

1 komentarz: