niedziela, 29 marca 2015

KIM JEST CZŁOWIEK?

Człowiek ...



Księga Rodzaju ... (Rdz 1, 26 - 31)

A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. 

Kim jest Bóg?

Wertujemy tysiące stron różnych publikacji. Słuchamy wypowiedzi ludzi cieszących się wielkim autorytetem z danych dziedzin nauki. Przyglądamy się wielorakim światopoglądom. Jedne są dla nas wiarygodniejsze od innych ...  Często szukamy odpowiedzi na to pytanie w Biblii, ale i ją interpretujemy po swojemu. Wszystko zależy bowiem od wiedzy, którą posiądziemy oraz od otwartości serca na Ducha Bożego, który jest gwarantem, że nie zboczymy z drogi PRAWDY o BOGU.

Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył ...

A może warto spojrzeć w głąb siebie i tam poszukać odpowiedzi na pytanie KIM JEST BÓG?


sobota, 21 marca 2015

ODPOWIEDNI KIERUNEK ...

Ktoś, czytajac mój poprzedni post, może wyciagnąć błędny wniosek, że ciało i wszystkie przyjemności z jego posiadania uważam za nic. Ubiegając tych, co tak pomyśleli od razu mówię:

  • CIAŁO i DUSZA człowieka stanowią absolutną jedność. Są dobrym darem Boga stworzonym po to, by wzajemnie ubogacały się MIŁOŚCIĄ. 
  • MIŁOŚĆ jest relacją ... również między duszą i ciałem, którą trzeba rozwijać w odpowiednim kierunku.




KIERUNEK MYŚLENIA ....

O tym "kierunku" myślałam pisząc poprzeni post. Ktoś powie ... co to za pomyłka... przecież wszystko i tak zostalo powiedziane. Owszem ... może i wszystko, ale nie w odpowiedniej kolejności. I w ten sposób, tak "po cichutku", prawie niewinnie został zaburzony mój tok myślenia. I właśnie w tym "drobiazgu" zobaczyłam niebezpieczeństwo.

W życiu można obrać DOBRY, lub ZŁY azymut. Wystarczy się rozglądnąć wokół siebie, zbadać swoje relacje w rodzinie, w pracy itd. aby stwierdzić w jakim kierunku podążam. Takie poznanie bardzo często bywa bolesne ... stąd tendencja, by winą za ten stan rzeczy obarczać innych, a nie siebie.

DUSZA ...

Święty Tomasz z Akwinu (1225–1274) w Summie Teologii uznał, że przejawem duszy jest wzrost roślin i ruch zwierząt. Duszę ma zatem wszystko, co żywe. Rośliny mają duszę wegetatywną, zwierzęta duszę zmysłową, a ludzie duszę rozumną. Idąc tym tropem myślenia dusza ludzka nadaje właściwy kierunek rozwoju ciału, do którego przynależy. A zatem ...

  • Czy pozwalam mojej duszy wieść prym nad moim ciałem?
  • Czy wartości duchowe wpływają na moje decyzje?
  • Czy moje ciało potrafi się podporządkować duszy?

Napięcie między "duchem" a "ciałem" /List do Galatów - Ga 5, 16 - 24/

"Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała.Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa. 

Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.

Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc.


RACHUNEK SUMIENIA .... pierwszy warunek dobrej spowiedzi

Trzeba sobie szczerze odpowiedzieć na pytania:

  • Jaki "azymut na moje życie" wybrałam/ wybrałem?
  • Kogo obwiniam za moje porażki?
  • Czy widzę również w sobie moją winę?

czwartek, 19 marca 2015

SAKRAMENT POKUTY cd. ... uzdrowienie paralityka

Ewangelia św. Mateusza 9,1-13

Czytając ten fragment Ewangelii bardzo długo czytałam go "na opak".





UZDROWIENIE DUSZY ... a dopiero potem uzdrowienie ciała.

Niedawno odkryłam, że błędnie odczytywałam historię paralityka. Najpierw widziałam uzdrowienie ciała, a dopiero potem, jakby we mgle, wyłaniał się obraz uzdrowienia jego duszy. Tymczasem w opisie tego wydarzenia jest całkowicie na odwrót! Jezus wpierw odpuszcza grzechy paralitykowi, a dopiero potem cudem pieczętuje prawdę, że może tak czynić ponieważ jest Bogiem. Ta pomyłka zmienia całkowicie tok myślenia. Dbałość o potrzeby ciała stawia bowiem ponad potrzeby duszy. Jest takie powiedzonko: "W zdrowym ciele - zdrowy duch". Po moim odkryciu wydaje mi się ono niezbyt trafione. Może lepiej by zabrzmiało: "Zdrowy duch - uzdrawia ciało"?

SAKRAMENT UZDROWIENIA DUSZY ...

Inaczej - SPOWIEDŹ. Jeżeli uznamy, że nasza dusza potrzebuje lekarza będziemy szukać sposobu na jej uzdrowienie. Pytanie jednak jest takie ... Jak rozpoznać, że nasza dusza prawie umiera?

***

Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: 
Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy.

wtorek, 17 marca 2015

SAKRAMENT POKUTY

Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy...

Chyba każdy człowiek chciałby mieć pewność, że spowiedź jest sakramentem darowanym nam przez Jezusa z Nazaretu. Może łatwiej by było poprosić o przebaczenie Boga i bliźnich. I mniej by było wątpliwości. A może ... wręcz odwrotnie ...byłoby jeszcze trudniej podejść do konfesjonału ... któż to wie?


Mam swoje przemyślenia na temat Sakramentu Pokuty. Czy rozwieją one czyjeś wątpliwości? - nie wiem. Czy zachęcą kogoś do pójścia do spowiedzi? - też tego nie wiem. Czy warto się więc dzielić tym, co dla mnie jest bardzo ważne, szczególnie w Wielkim Poście? Okaże się .... Wszystko zależy od Boga i jego łaski.                                                                          

UZDROWIENIE PARALITYKA... 

Na początek proponuję fragment Ewangelii św. Mateusza

Ewangelia św. Mateusza 9,1-13

“On wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta. I oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy. Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni. A Jezus, znając ich myśli, rzekł: Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań i chodź! Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! On wstał i poszedł do domu. A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom. Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: Pójdź za Mną! On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami? On, usłyszawszy to, rzekł: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.”

***

Ufam, że będziemy mogli cieszyć się uzdrowieniem duszy tak mocno, 
jak paralityk z Kafarnaum i jego przyjaciele.    

poniedziałek, 2 marca 2015

KOGO SZUKACIE?

 Powtórnie ich zapytał: "Kogo szukacie?" 
Oni zaś powiedzieli: "Jezusa z Nazaretu"

(J 18,7)


KIM JESTEŚ SYNU DAWIDA?

Zaczynam się zastanawiać, Kogo szukają moi goście z blogu? Kogo ja szukam, gdy staram się odpowiadać na ich pytania. Czy napewno tego Jezusa, który zapytany przez Piłata - Kim jest? - milczał jak grób, jakby Mu wcale nie zależało na PRAWDZIE. 

DLACZEGO MILCZAŁ?

Przychodzi mi na myśl zarzut Kasi - Samotnej Wyspy.
  • "Zaczynam mieć dość tej całej dyskusji, myślałam, że nareszcie trafiłam na kogoś, kto mi odpowie na moje pytania nie tylko życzliwie, ale przede wszystkim fachowo, tymczasem Ty wciąż rozmazujesz i rozmywasz tematy."
  • Nie wiem, dlaczego księża i ci, którzy - jak sama napisałaś - z korzeniami tkwią w KK, z takim uporem starają się nie mówić wprost. Boją się? Czego? Że sami, uruchamiając myślenie, odkryją coś? Nie wiem, nie rozumiem. Jestem po raz kolejny głęboko rozczarowana... i zrezygnowana."
Jakoś mi smutno. Moja bezradność mnie upokarza. Chciałabym mieć taką wiedzę i moc, by uspokoić ten niepokój. Lecz tu chyba ani o WIEDZĘ, ani o MOC chodzi. Gdyby te dwie rzeczy były w tym momencie niezbędne Jezus by nie milczał.

ROZCZAROWANIE ...

Przeżył je św. Piotr. Tak Mu wierzył, że nie bał się nocą wyjść z łodzi i kroczyć po wodzie. Inni Apostołowie nawet nie próbowali stanąć w obronie swego Mistrza. Reakcja tłumu jest aż nadto wymowna ... 

... na krzyż z Nim, na krzyż!!! 

Co się z nimi stało?! Co za amnezja ich chwyciła?! Jeszcze kilka dni wcześniej byli tak rozradowani widokiem Króla, że nie żal im było rzucić płaszczy pod kopyta osła. Też się teraz czuję jak osioł. I może właśnie o to chodzi, by się nim wreszcie poczuć. Może to jedyny sposób, by Jezus zechciał na niego usiąść? Eh ... trudna to lekcja pokory.

PRAWDA...

dzy Jezusem a Piłatem toczy się rozmowa na temat prawdy (J 18, 33–38). 

  • Piłat zatem powiedział do Niego: "A więc jesteś królem?" Odpowiedział Jezus: "Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu". Rzekł do Niego Piłat: "Cóż to jest prawda?"
Piłat poznał PRAWDĘ, ale ona nie uchroniła Jezusa przed śmiercią. Powiem więcej ... ona dopiero rozłościła na dobre tych, którzy tej PRAWDY szukali.

Czytam wypowiedź Wyspanej:

  • Pani Alicjo, w moim odczuciu jest Pani szlachetną, dobroduszną osobą, ale lojalność wobec instytucji KK stawia Pani wyżej od poszukiwania prawdy. Rozumiem, że jest to bardzo trudna sytuacja, wymagająca odwagi i szerokich horyzontów. Ale tylko ciągłe poszukiwanie prawdy może nas wyzwolić z błędnych przekonań.
Pytam więc:
  • Jaka PRAWDA wyzwala?
  • Od czego ta PRAWDA wyzwala?
Żydzi poznali PRAWDĘ i ją odrzucili z kretesem! Piłat poznał PRAWDĘ i ugiął się przed tłumem!


"Lojalność wobec instytucji"

Nic żeście Drogie Panie nie zrozumiały z tego, co do Was pisałam. Lojalność ... owszem, ale nie wobec instytucji lecz wobec Jezusa, który nadal żyje między nami na swoich warunkach, a nie naszych.  My ... ludzie ... zawsze mamy tendencję do poprawiania Boga. Skąd ja to znam ... tego za mało, tamtego za dużo, nie w taki sposób, to nie grzech, a tamto to ciemnota ... 

PS.

Chyba rzeczywiście trzeba czasem zamilknąć i pozwolić się innym wygadać. Każdy bowiem nosi jakiś ból w sercu, z którym sobie nie radzi. Na szczęście czas milczenia Boga nie trwa wiecznie. Już niedługo przeżywać będziemy ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA. Jestem ciekawa ilu z nas pokona w sobie ROZCZAROWANIE i pójdzie do grobu z nadzieją, że jednak milczenie było potrzebne... chociaż bolało niemiłosiernie. Ilu z nas w ciemnym grobie odkryje PRAWDĘ i za Nią pójdzie ... chociaż na pierwszy rzut oka nie wydaje się ani piękna, ani słodka.

***

IV PIEŚŃ O SŁUDZE JAHWE    (Iz 52, 13-53,12)

/.../ Jak wielu osłupiało na Jego widok - tak nieludzko został oszpecony. Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi /.../ Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. /.../


Czy takiego Jezusa szukamy?