czwartek, 28 maja 2015

POKORA

Fundament życia duchowego ... 




Pokora 
... 
czasem cicha 
nieraz głośna 
w obronie prawdy 
narazi siebie na pogardę 
nie ucieknie 
bronić będzie 
z bólu zapłacze 
lecz skargi nie złoży 
będzie czekać 
... 
aż do śmierci

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, zanim powstanie fundament gromadzi się wpierw materiały do budowy i szuka odpowiedniej działki. Ważna też jest okolica, sąsiedztwo, klimat oraz szczegółowy plan budowy, by na końcu się nie okazało, że wysiłki poszły na marne. Przychodzi w końcu czas na poszukanie właściwego KIEROWNIKA BUDOWY, który pozwoli te wszystkie klocki poukładać w piękną budowlę. Cnota pokory pomaga słuchać jego rad i wskazówek.

    Rozmawiając z Tobą mam wrażenie, że "materiału" Ci nie brakuje. Wiesz czego szukasz, jakie klimaty najbardziej odpowiadają Twoim pragnieniom.Więc nie jest chyba tak źle :)

    ***

    Czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego?

    (1 Kor 6,19)

    Tego typu świątynię buduje się całe życie. W pewnym momencie dochodzi się do granicy własnych niedoskonałości. Bez cnoty pokory człowiek nie ukończy tej budowli. Pogubi się we własnych planach, wyobrażeniach, bezradnościach ...

    Duch Boży jest najlepszym kierownikiem danym nam w czasie Pięćdziesiątnicy ... czy pozwalamy Mu się prowadzić w duchu pokory?

    OdpowiedzUsuń