sobota, 13 czerwca 2015

DUCHU ŚWIĘTY, PRZYJDŹ!

Serca nie da się otworzyć siłą naszego rozumu i woli... 



Mam nadzieję, że O. Leon mi wybaczy... 

Z reguły nie kopiuję tekstów innych osób, lecz staram się pisać to, co mi w duszy zagra. Dzisiaj robię wyjątek. Poniżej wklejam fragment tekstu, który zabrzmiał w moim sercu jak symfonia i na nowo bardzo mocno zadrgały struny mego serca. Nie mogłam się więc oprzeć, by go tu nie umieścić.

***

http://ps-po.pl/serca-nie-da-sie-otworzyc-sila-naszego-rozumu-i-woli-12-czerwca-2015/?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed%3A+benedyktyni%2FKnAO+%28PSPO+%7C+Centrum+Duchowo%C5%9Bci+Benedykty%C5%84skiej%29


"Co należy czynić, by poz­nać, miłość Chrystusa, prze­wyż­sza­jącą wszelką wie­dzę? Nie wystarczy ani rozum, ani wyobraźnia, ani najlepsze nawet doświadczenie ludzkiej miłości. Aby ją poznać, trzeba, aby Chrystus zamieszkał przez wia­rę w na­szych ser­cach. To, co rzeczywiste, dokonuje się jedynie w sercu, gdyż ono jest naszym ukrytym centrum, jest miejscem, gdzie zamieszkuje nasze prawdziwe „Ja”, które Bóg powołał do istnienia. To „Ja” gdzieś się nam zagubiło. Na tym polega istota tajemnicy grzechu pierworodnego. Teraz potrzeba nam je odnaleźć. Mieszka ono w sercu, którego nie przenika jednak nasz rozum ani nie sięgają doraźne chęci. W nim jednak dokonują się najważniejsze decyzje dotyczące naszego życia i śmierci. Dostęp do niego ma jedynie Duch Święty (zob. KKK 2563) i tylko On jest w stanie nas wprowadzić w tajemnicę naszego prawdziwego „Ja”, które jest odpowiedzią na Boże wezwanie miłości. Dlatego też to, co najważniejsze w naszym życiu, dokonuje się przez otwarcie się na łaskę Bożą, czyli otwarcie się na Ducha Świętego. Serca nie da się otworzyć siłą naszego rozumu i woli. Sami możemy zrobić jedynie to, co podlega naszej woli i rozumowi: wnikać, jak potrafimy, w Bożą miłość, modlić się o łaskę, być wiernym w miłości na co dzień i tę miłość bardzo konkretnie okazywać wszystkim spotkanym ludziom. Resztę trzeba zostawić Bogu, pozostając czujnym na Jego prawdziwe słowo do nas skierowane. Oby ono do nas dotarło i nas obudziło!"

***

Zadzwonił wczoraj do mnie Wojtek z zapytaniem, czy nie mogłabym złożyć świadectwa wiary. Kiedyś od razu odpowiedziałabym ... tak, nie ma sprawy. Dzisiaj nie tyle się waham, ale nie chciałabym by rozum i wola stanęły przed SERCEM, którego nie da się otworzyć bez łaski Ducha Świętego... 


***

Noszę w sobie pragnienie, które"gryzie" mnie od wielu lat. Może nadszedł czas na jego realizację? Pomódlcie się o światło Ducha Bożego ... proszę. Bez Jego błogosławieństwa nie postawię ani jednego kroku. Kiedyś próbowałam, ale to nie było to, co by mnie uspokoiło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz