poniedziałek, 30 listopada 2015

ADWENT 2015

Okres przypominający oczekiwanie na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa. Jednocześnie jest to czas poprzedzający pamiątkę pierwszego przyjścia – wcielenia, znanego pod nazwą narodzin Chrystusa.



A jak przyjdzie jutro, albo w najbliższych tygodniach?

  • Czas apokalipsy, czyli dzień pełnego odsłonięcia naszych intencji, myśli, uczynków. Nie będzie już możliwości ukrycia się za nickiem czy anonimem. Ile wówczas zostanie w nas szczerości? Jaka prawda się nam objawi?

Nie znamy dnia, ani godziny...

  • Wiemy tylko, że przyjdzie Jezus niespodziewanie dla nas wszyskich. Są tacy, co kombinują ... z datami ... z miejscami ... znakami. Powstają filmy o przerażająch scenach. Jedni się z tego śmieją, inni lekceważąco potakują głowami. Nie jestem do tych filmów przekonana. Pomimo walorów artystycznych niosą w sobie jakiś fałsz, który mnie osobiście drażni.

CREDO


/.../ I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca. /.../

  • Są tacy, którzy ADWENT biorą całkiem na serio i zaczynają uczciwy remanent we własnym sercu ... bo głupio nie przygotować się na to ostateczne spotkanie z Bogiem twarzą w twarz. 

wtorek, 10 listopada 2015

WOLNOŚĆ ...

Jutro dzień odzyskania niepodległości ...






Czy dożyję kiedyś takiej chwili, gdy moja dłoń nie będzie zaciśnięta? 


***

zatrzymać myśli?
nie oddać bliźnimu?
podać dłoń potrzebującemu?

otworzyć serce?
pozwolić na zranienie?
zamienić łzę na dziękczynienie?

decyzja niełatwa
bo zgodą jest na cierpienie
odpowiedzią jest troska o moje zbawienie

(alicja)

wtorek, 3 listopada 2015

WOBEC PRAWDY ...

Różne są stanowiska ...

Uczennica klasy trzeciej szkoły podstawowej podchodzi do mnie i mówi mi cicho na ucho: 

- Prze pani, mogę coś powiedzieć? 
- Mów dziecino, odpowiadam z pośpiechem lecąc na dyżur. No i co słyszę? 
- Prose pani, ...  jest ... PRAWDA ... ŚWIĘTA PRAWDA ... i GÓWNO PRAWDA ...




Przypomniała mi się ta rozmowa podczas zapalania kolejnego znicza. Ta mała miała rację ... pomyślałam patrząc na rozbawioną grupkę małolatów. Może nie powinnam oceniać, ale sprawiali wrażenie jakby prawda o śmierci nie była dla nich ... ani prawdą ... ani świętą prawdą. Może wśród nich były osoby, które zaraz po śmierci Kamilka i Bartusia sprofanowały ich maleńki grób? Oby Bóg im wybaczył. Ten dodatkowy ból nie był potrzebny.

***

Wobec prawdy o cierpieniu i śmierci można przyjąć rożne stanowiska. Czy one jednak zatrzymają to, co nieuniknione? Z pewnością nie! Dlatego lepiej skupić się w życiu na tym, co nie zagłuszy chwil, które w pierwszym tygodniu listopada są takie piękne.

***

ŚMIERĆ

można się z nią kłócić całe życie
wypominać bezduszność wobec dzieci
zarzucać brak litości względem starców
którzy jej wypatrują latami
można ją przeklinać lub  błogosławić
albo wcale o niej nie myśleć
i traktować jakby nie istniała

iluzja życia bez cierpienia
kusi każdego pielgrzyma
czy jednak warto jej ulegać?

nie ma łatwej odpowiedzi
tak jak nie ma łatwego życia
czy starczy nam wytrwałości
by na nią poczekać z pokorą?

(alicja)