wtorek, 20 grudnia 2016

czwartek, 8 grudnia 2016

NIEPOKALANE POCZĘCIE ...

Dzisiaj przeczytałam ...

  • "Powiedzieć Bogu "Fiat", to dopuścić aby normalna, uporządkowana i spokojna egzystencja przemieniła się w prawdziwy chaos." 

Jakże prawdziwe są te słowa ... lecz nie żałuję, że tą drogą poszłam... powiem więcej ... coraz częściej w tym chaosie widzę światło MIŁOŚCI Boga do mnie. Ono daje mi poczucie bezpieczeństwa w tym zwariowanym świecie.



Kaplica cudownego medalika ...

Dane mi było tam być. Mogłam wziąć gitarę do ręki i zaśpiewać moje Magnificat. Dzisiaj wróciły wspomnienia. Jakże jestem wdzięczna Maryi za Jej obecność w moim życiu pełnym chaosu ...


niedziela, 27 listopada 2016

UWAŻAJCIE NA SIEBIE ...

Ile to razy tak mówiłam moim dzieciom, gdy wychodziły z domu ... 

- dobra, dobra, wiem, ty tak zawsze ... słyszałam na odchodne. 



A ja za każdym razem całkiem na serio się martwiłam, żeby nic niespodziewanego się nie wydarzyło. Bo przecież tyle niebezpiecznych sytuacji wokół nas każdego dnia. A i doczesność przecież nie jest rajem lecz miejscem dokonywania coraz to trudniejszych wyborów.


Ten dzień ...

Nie ma co się łudzić. Przyjdzie do wszystkich... niezależnie od tego kto jaką drogę obrał w życiu  i w jakim kierunku zmierzał. Nie obchodzi go światopogląd ... patrzy na ręce, czy nie są splamione cudzą krzywdą.


***
Łukasz 21,34-36

"Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym".

***

POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA 
WAM ŻYCZĘ W NOWYM ROKU LITURGICZNYM 

niedziela, 20 listopada 2016

JEZUS JEST MOIM PANEM ...

Cieszę się, że doczekałam czasów, w których publicznie mogłam wyznać z jakim KRÓLEM pragnę przejść przez całe moje życie. 


Król z sercem na dłoni ... 

Nie brzydził się łotra, który jako pierwszy uznał Jego panowanie. Jego tron w niczym nie przypomina wygodnych foteli możnowładców tego świata. A Jego pokój, o który walczy cały świat orężem niezależny jest od ludzkich przepychanek... 

***

Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana

Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.


Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie.

Pragnąc uwielbić majestat Twej potęgi i chwały, z wielką wiarą i miłością wołamy: 
Króluj nam Chryste!

–       W naszych sercach  – Króluj nam Chryste!
–       W naszych rodzinach – Króluj nam Chryste!
–       W naszych parafiach – Króluj nam Chryste!
–       W naszych szkołach i uczelniach – Króluj nam Chryste!
–       W środkach społecznej komunikacji – Króluj nam Chryste!
–       W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku – Króluj nam Chryste!
–       W naszych miastach i wioskach – Króluj nam Chryste!
–       W całym Narodzie i Państwie Polskim – Króluj nam Chryste!

Błogosławimy Cię i dziękujemy Ci Panie Jezu Chryste:

–       Za niezgłębioną Miłość Twojego Najświętszego Serca ­– Chryste nasz Królu, dziękujemy!
–       Za łaskę chrztu świętego i przymierze z naszym Narodem zawarte przed wiekami – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
–       Za macierzyńską i królewską obecność Maryi w naszych dziejach – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
–       Za Twoje wielkie Miłosierdzie okazywane nam stale – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
–       Za Twą wierność mimo naszych zdrad i słabości – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu przepraszamy za wszelkie nasze grzechy, a zwłaszcza za odwracanie się od wiary świętej, za brak miłości względem Ciebie i bliźnich. Przepraszamy Cię za narodowe grzechy społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw.

Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa:

–       Przyrzekamy bronić Twej świętej czci, głosić Twą królewską chwałę –  Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
–       Przyrzekamy pełnić Twoją wolę i strzec prawości naszych sumień –  Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
–       Przyrzekamy troszczyć się o świętość naszych rodzin i chrześcijańskie wychowanie dzieci – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
–       Przyrzekamy budować Twoje królestwo i bronić go w naszym narodzie – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
–       Przyrzekamy czynnie angażować się w życie Kościoła i strzec jego praw – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

Jedyny Władco państw, narodów i całego stworzenia, Królu królów i Panie panujących! Zawierzamy Ci Państwo Polskie i rządzących Polską. Spraw, aby wszystkie podmioty władzy sprawowały rządy sprawiedliwie i stanowiły prawa zgodne z Prawami Twoimi.

Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi, a zwłaszcza tych członków Narodu, którzy nie podążają Twymi drogami. Obdarz ich swą łaską, oświeć mocą Ducha Świętego i wszystkich nas doprowadź do wiecznej jedności z Ojcem.

W imię miłości bratniej zawierzamy Tobie wszystkie narody świata, a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża. Spraw, by rozpoznały w Tobie swego prawowitego Pana i Króla i wykorzystały czas dany im przez Ojca na dobrowolne poddanie się Twojemu panowaniu.

Panie Jezu Chryste, Królu naszych serc, racz uczynić serca nasze na wzór Najświętszego Serca Twego.

Niech Twój Święty Duch zstąpi i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Niech wspiera nas w realizacji zobowiązań płynących z tego narodowego aktu, chroni od zła i dokonuje naszego uświęcenia.

W Niepokalanym Sercu Maryi składamy nasze postanowienia i zobowiązania. Matczynej opiece Królowej Polski i wstawiennictwu świętych Patronów naszej Ojczyzny wszyscy się powierzamy.

Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie – na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.

Oto Polska w 1050. rocznicę swego Chrztu uroczyście uznała królowanie Jezusa Chrystusa.

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen. 


sobota, 12 listopada 2016

JEZU UFAM TOBIE

Tobie zawierzam jutrzejszy dzień ... i wszystko, co się wydarzy ... i wszystkich, których spotkam... i każde słowo ... wypowiedziane i wyśpiewane na Twoją chwałę ...



Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? 

Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, 
głód czy nagość, 
niebezpieczeństwo czy miecz? 

Jak to jest napisane: 
Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, 
uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. 

Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo 
dzięki Temu, który nam umiłował.

I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, 
ani aniołowie, ani Zwierzchności, 
ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, 
ani Moce, ani co wysokie,
ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie 
nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, 
która jest w Chrystusie Jezusie,
Panu naszym.

(Rz 8. 35 - 39)

***

Proszę, pomódlcie się w intencji wydarzenia, które jutro będzie w naszej parafii

piątek, 21 października 2016

Grayson James Walker

To dziecko miało szczęście ... 


Umarło w objęciach mamy. Zasnęło w poczuciu bezpieczeństwa i godnie zostało pochowane. Patrząc na twarz jego rodziców odniosłam wrażenie, że ich rodzicielstwo rozwinęło się w kosmicznym tempie. Bo jakby nie patrzeć, prawda jest taka, że DZIECKO JEST DAREM DANYM TYLKO NA JAKIŚ CZAS. W tym konkretnym wypadku jedynie na osiem godzin.

Ze wzruszeniem oglądałam ten krótki film ... 
  • https://www.youtube.com/watch?v=vsfybVa-_uo
  • http://www.elblag24.pl/fakty/86210-po-porodzie-opublikowali-wzruszajace-chwile-z-umierajacym-dzieckiem-a-facebook-usunal-ich-konto-wzruszajaca-do-lez-historia.html

A jednak można pokochać dziecko, o którym wiadomo, że poza organizmem mamy nie ma szansy na przeżycie. Można na nie cierpliwie czekać, aby je chociaż raz przytulić i powiedzieć ... KOCHAM CIEBIE TAKIEGO JAKIM JESTEŚ!





wtorek, 18 października 2016

Wielka Pokuta, Jasna Góra 15 październik 2016

Kolejny temat, o którym nie chcę milczeć ...




Może kogoś zainteresuje sobotnie wydarzenie na Jasnej Górze ... Około 200 tysięcy ludzi .... bez krzyków, wyzwisk i arogancji. Bardzo mało na ten temat mówiły media, więc dla zaciekawionych ...

wtorek, 4 października 2016

CZKAWKA EUGENIKI

Nie chciałam wczoraj się odzywać, choć trudno było patrzeć na tych ludzi, którzy ślepo szli w ramiona nurtu, który w swym założeniu zakłada selekcjonowanie życia na ... lepsze i gorsze. Smutne to zjawisko, które w imię wolności jednego człowieka pozwala na eksterminację tych, którzy bronić się nie potrafią. 



Wczoraj usłyszałam z ekranu TV ...

- "dość bachorów, głupców, daunów"... 

Hitler i Stalin też tak mówili. I nawet jestem skłonna uwierzyć, że intencje mieli dobre ... na swój sposób kochali naród ... tylko, czy to DOBRO jest naprawdę DOBREM dla każdego z nas, a nie tylko dla elity?

***

Bardzo współczuję zranionym kobietom, ale za ich ból nie może odpowiadać niewinne dziecko. Trzeba szukać INNEGO ROZWIĄZANIA, a nie wychodzić na ulicę z nieprzemyślnymi do końca tezami i agresją wobec tych, którzy myślą inaczej.


czwartek, 11 sierpnia 2016

WSPÓLNOTA

"On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa."
Ef 4, 11-13


"Zdumiewali się wszyscy i nie wiedzieli, co myśleć: «Co ma znaczyć?» - mówili jeden do drugiego. «Upili się młodym winem» - drwili inni." 
Dz 2, 12 -13

I tak do dnia dzisiejszego ...

Jedni nie wiedzą, co mają myśleć. Inni są zdumieni. Są też i tacy, co drwią i będą wyśmiewać nawet wtedy, gdy wokół nich dziać się będą znaki i cuda. 

Moim zadaniem jest iść do miejsca mego przeznaczenia wypełniając wolę Bożą objawioną w kerygmacie, o którym starałam się ostatnio mówić. Zbyt trudna to nauka by iść samemu. Bez sakramentów nie umiałabym zmierzyć się z wezwaniem do życia w Miłości, o której mówił Jezus. 

***

Wczoraj przyszła myśl, że czas zakończyć wpisy na blogu. To, co chciałam powiedzieć już wybrzmiało. Teraz trzeba przejść do konkretów w realu. Wiem czego chcę. Pytanie tylko, czy tego samego pragnie Bóg. Pożyjemy - zobaczymy. 

Bardzo wszystkim dziękuję za obecność. Statystyka odwiedzin sugeruje, że pomimo braku komentarzy nie byłam sama. Blogu nie zamykam, bo zawsze może się coś wydarzyć o czym będzie warto napisać. Poza tym ... mam nadzieję, że to moje gadanie kogoś zainteresowało i zechce jeszcze kiedyś o coś zapytać. Jestem otwarta ... 

Wspólnota Kościoła ... Znak Medjugoria

To jedno z wielu świadectw, że Kościół żyje. Czy ono przemówi do kogoś? Może tak, może nie. Nie wiem ... 
  • https://www.youtube.com/watch?v=acyLWJ8yfFM
  • https://www.youtube.com/watch?v=Mw8whhcB73M


+ Niech Pokój z nieba ogarnie każdego odwiedzającego mój blog - alicja

wtorek, 9 sierpnia 2016

DUCH ŚWIĘTY

I co dalej?


Jest obietnica ... jest zadanie.... są marzenia ... i jest pragnienie ucieczki od tego wszystkiego co boli i zadaje ból. Pryskają jak bańki mydlane oczekiwania stawiane drugiemu człowiekowi. Coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że wszyscy na ziemi jesteśmy tylko pielgrzymami borykającymi się z codziennością, która nie jest rajem.



Niepokój ... 

Są takie niepokoje, które pobudzają do poszukiwań duchowych. Takiego stanu ducha doświadczył święty Augustyn, który w swoich Wyznaniach napisał: «Stworzyłeś nas (...) jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie» (Wyznania I, 1). Lecz jak rozeznać się w poruszeniach duszy, które w swoim smaku nie przypominają rajskich owoców? 

Gorycz ... smutek ... bunt ... kpina ... ucieczka ... żal ... złość ... to smaki naszej rzeczywistości, przez którą Bóg mówi do człowieka. Bez pomocy Ducha Świętego nie zrozumie tego nikt. 

Modlitwa ... 

To kolejny krok ku Bogu. Żadne mędrkowanie tu nie pomoże, które bez doświadczenia żywej relacji z Jezusem jest jedynie pustym gadaniem bez sensu.  

Przyjdź Duchu Święty ... 

https://www.youtube.com/watch?v=4doRTwzx6hU

https://www.youtube.com/watch?v=eZRsoPmeZXk

czwartek, 4 sierpnia 2016

WIARA i NAWRÓCENIE

"Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej do zbawienia." (Rz 10, 9-10)



Wiara jako dar ...

Doświadczyłam tej prawdy kilkanaście lat temu, w Wielki Piątek. Chociaż bardzo chciałam wierzyć wszystko wydawało mi się śmieszne i niepoważne. Nie umiem wytłumaczyć tego stanu ducha, który przyszedł tak niespodziewanie, że zaczęłam się zastanawiać nad celowością uczestniczenia w dalszej liturgii. Nie pomagała nawet pamięć o tych wszystkich dotknięciach Jezusa, którym pomimo mojej niewiary nie mogłam zaprzeczyć. Dobrze, że obok stał mój mąż, który z miłością wziął mnie za rękę i podprowadził do Jezusa, którego na chwilkę straciłam z pola widzenia.

Wiara jako środek, przez który przychodzi do nas zbawienie ...

Nie ma powrotu do relacji z Bogiem bez konkretnego gestu człowieka. Bóg zaprasza do komunii ze sobą, ale do niczego nie zmusza. Moje CHCĘ jest kluczowym gestem powrotu ... 

- z ciemności do światła,
- z poczucia bezsensu,
- z totalnej negacji życia do życia w cieple MIŁOŚCI.


Wiara jest pewnością, że Bóg zbawia dzisiaj człowieka...

Taka wiara pozwala widzieć to, co jest niewidzialne i mieć nadzieję wbrew nadziei. Przypominają mi się zarzuty kierowane pod adresem Boga typu - gdyby Bóg kochał nie byłoby ciężko chorych dzieci, wojen, kataklizmów i nieszczęść różnej maści. Dużo na ten temat mówił papież Franciszek podczas wizyty w Polsce. Warto wracać do tej nauki, która ociera się o tajemnicę. 

Są pytania bez odpowiedzi ... 

W tę prawdę najtrudniej uwierzyć. Ale przecież nikt nie powiedział, że uwierzyć w możliwość nawiązania żywej relacji człowieka z Bogiem to prosta sprawa. 

Konkret...

Myślę, że świadectwo Maćka Cieśli, wolontariusza ŚDM jest tutaj drogowskazem. 

"Każdy dzień jest piękny, jednak nie zawsze w natłoku obowiązków dostrzegamy, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi. Czasem trzeba po prostu dostać obuchem w łeb, by to dostrzec. Życzę wam, byście byli w stanie to dostrzec bez potrzeby takich doświadczeń". 

  • http://www.nto.pl/rozmaitosci/a/maciej-ciesla-wzor-dla-innych-jak-jego-pamiec-uczcil-papiez-franciszek,10468112/
  • http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,4655,ostatnie-przeslanie-macka-ciesli.html
  • http://www.deon.pl/po-godzinach/ludzie-i-inspiracje/art,402,ma-raka-jego-postawa-jest-wzorem-dla-nas-wszystkich-wideo.html


poniedziałek, 1 sierpnia 2016

ZBAWIENIE

"Nauka to zasługująca na wiarę i godna całkowitego uznania, że Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy."

1Tm 1, 15



Wszyscy ... bez wyjątku!

I o tym mówił Ojciec święty Franciszek do młodych podczas ŚDM w Krakowie. Jestem pod wrażeniem prostoty jego słów. Oby chciano go posłuchać...

"... ja jestem pierwszy". 

Ile razy chcemy być pierwsi ... przy stole, w kolejce, w pracy? Nawet podczas przyjmowania Komunii Świętej są tacy, którzy się przepychają. Tylko w pierwszeństwie uznania swojej grzeszności jakoś nam nie wychodzi. Stale próbujemy usprawiedliwiać swoje postępowanie złym zachowaniem innych.

"Bo on zaczął"
"To jego wina!!!"
"On gorszy ode mnie"
...

Nie mówię, że nie. Ale nie zmienia to faktu, że moje serce nie potrafi jeszcze kochać tak jak do tego zostało stworzone.

piątek, 29 lipca 2016

GRZECH

"Prawda jest taka, że powinniśmy przyzwyczajać się do dobrych i złych rzeczy..." 
(Papież Franciszek)


O Miłości Boga do człowieka ...

Jest pokusa, aby winić Boga za to, że chwile trudne nie zamienia na łatwe. Oskarża się Go wówczas o brak miłości do człowieka, który w swej bezradności nie wie już co ma zrobić ze swoim życiem. A przecież przez całą historię zbawienia Bóg pokazuje, że jest w tych momentach przy człowieku. Problem w tym, że nie potrafimy tego zobaczyć.

Bezradność ...

Najbardziej upokarzają mnie sytuacje, w których kończy się moja recepta na szczęśliwe życie.  Stoję wtedy  jak słup soli i ryczę do poduchy, albo wściekam się na cały świat. I gdyby nie fakt, że niejednokrotnie doświadczyłam, że Bóg jest ze mną w tych chwilach dawno bym podziękowała losowi, który stał się moim udziałem. 

Patrząc na Jezusa ...

Kto jak kto, ale On nie musiał wchodzić w doświadczenie bezradności. Nie musiał rodzić się w ubogiej stajni, uciekać przed Herodem. Narażać się na złość, nienawiść, agresję, niezrozumienie, ból .... też nie musiał. A jednak ... zrobił to, by pokazać człowiekowi, że TAKIE JEST ŻYCIE. 

Grzech ...

Obok zielonego drzewa jest to, które potrzebuje zmartwychwstania. Dlatego nie ma się co dziwić, że doświadczamy ciemności. Jezus wchodzi w nią i zaprasza do pójścia za Nim drogą, jaką On nam wyznacza. Nie ma się jednak co łudzić, że od razu doświadczymy pełni życia. Do tego potrzeba cierpliwości i pełnego zaufania.

*** 

https://www.wprost.pl/swiatowe-dni-mlodziezy-krakow-2016/10016833/Papiez-Franciszek-z-okna-na-Franciszkanskiej-3-wspominal-wolontariusza-z-Polski.html

poniedziałek, 25 lipca 2016

MIŁOŚĆ BOŻA

Słowo Boże jasno wskazuje na sposób objawienia się tej Miłości...


OCZEKIWANIA ...


Czy nie jest tak, że odrzucamy Miłość Boga z powodu cierpienia, jakim jest ona przeniknięta? A przecież ono jest właśnie dlatego, że człowiek odrzucił propozycję Boga do wejścia z Nim w relację. 

Winić Boga za decyzję człowieka to wielkie niezrozumienie sedna MIŁOŚCI, która nie może zmusić nikogo do kochania.... nawet wtedy, gdy się wie, że byłoby to lepsze rozwiązanie. 

poniedziałek, 18 lipca 2016

CO Z TYM KERYGMATEM?

O czym powinien każdy z nas usłyszeć?



Wydawać by się mogło, że to sprawy oczywiste i jednoznaczne. Po kilku latach prowadzenia rozmów na blogu okazuje się, że różnie rozumiemy wymienione zagadnienia. A przecież one są fundamentem naszej wiary. 

Kiedyś Samotna Wyspa powiedziała, że należałoby na nowo zrewidować nasze podstawy wiary. I w tym  miała 100% racji. I chociaż z własnego wyboru zeszła z mojego szlaku jej słowa nadal brzmią w moim sercu jak dzwon pięknie brzmiący. 

POWRÓCIĆ DO KERYGMATU 

To nowe zadanie, które stoi przede mną... 

Czy będę szła sama, czy też wśród tłumu to rzecz drugorzędna. Ufam, że na moim pielgrzymim szlaku znajdą się ludzie, którzy mi pomogą.

czwartek, 14 lipca 2016

KERYGMAT


Nazywany jest pierwszym głoszeniem. Od niego zaczynali uczniowie, kiedy szli do ludzi, którzy nie znali Jezusa, albo nie wierzyli, że jest On MesjaszemJest on początkiem relacji człowieka i Boga. 




Kerygmat odwołuje się do woli człowieka.

Sprawia, że chrześcijaństwo przestaje być jedynie spełnianiem wyuczonych zasad i praktyk, a zaczyna być kontaktem z Bogiem. W najprostszej formie przedstawił go św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian: 

"Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, został pogrzebany, zmartwychwstał trzeciego dnia zgodnie z Pismem, i ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu." (1 Kor 15, 3b-5)

Katecheza odwołuje się do rozumu człowieka. 

Dopiero po usłyszeniu i przyjęciu kerygmatu można uczyć się o zasadach i prawdach wiary. Mówienie o niej przed kerygmatem nie ma sensu.  Wpierw trzeba zmierzyć się z doświadczeniem wiary, aby potem poznawać rozumem jej tajemnice. 

(cdn)

niedziela, 10 lipca 2016

POŻEGNANIE ...

Dla wielu to tylko ... pies. Dla mnie to wierny przyjaciel, który za tydzień zacząłby 15 rok życia. Byłam z nim do końca. Głaskałam, drapałam za uchem... Żegnał się z nami wszystkimi. To było słychać w jego cichym skomleniu, którego wcześniej nigdy nie było. Wiele razem przeszliśmy...



Mówią, że święty Franciszek rozumiał mowę zwierząt. I ja nie mam w tym względzie żadnych wątpliwości. Gdy Nercio zaszczekał wiedziałam o co mu chodzi i kto przychodzi do domu. Na każdego z domowników nieco inaczej reagował. Przegonił też kilku złodziei. Gdy pewnej ostrej zimy pobiegł za jelonkiem do lasu i nie było go przez 5 dni modliłam się do Anioła Stróża, by go sprowadził do domu. Dzisiaj już nie wróci ...

Pozostają wspomnienia ... dobre wspomnienia. Choć były chwile, gdy wkurzałam się na maksa. Wszak nigdy nie jest tak, że wszystko idzie "jak po maśle". Podsumowując jednak to długie, pieskie życie przychodzi refleksja, że czasem zwierzęta mogą mieć lepiej od ludzi... pod warunkiem, że są kochane za to, że są, a nie tylko za to, że coś dla nas robią. 

W domu są jeszcze dwa labradory - Largo i Luna. Wypełniają pustkę, która powstała. Nie zastępują jednak życia, które już zgasło. Są jednak równie kochane ... 


Za tydzień wprowadza się do nas nowa lokatorka, mała kotka. Przejmie zadanie naszej kotki - Mićki, która rok temu, w wieku 20 lat, poszła do kociego nieba. Myślę, że takowe jest ... choć nie jest to oficjalna nauka KK. :) Oto jej zdjęcie ...



Dzisiaj mam potrzebę wygadania się ... 

Każda strata boli. Można jednak ten ból na różne sposoby przerabiać. Wszystko zależy od wewnętrznego nastawienia człowieka. Są też straty, które nie są końcem wszystkiego ... ale o nich napiszę kiedy indziej.

piątek, 1 lipca 2016

ZASADY i RELACJE

"Zasady bez więzi prowadzą do buntu" - (Josh McDowell). Myślę, że ta maksyma dotyka również naszych więzi z Panem Bogiem. Gdy w miejsce relacji wejdzie bunt lub obojętność przykazania staną się jedynie kulą u nogi. I to by tłumaczyło wiele ...


Wróciłam z rekolekcji, na które czekałam od września. Powiało Duchem Bożym ... oj, powiało ... 

Przypominają mi się nasze dawne rozmowy na temat relacji z Bogiem, innymi i z samym sobą. Widać temat ważny, jeżeli wrócił jak bumerang w czasie rekolekcji. Po raz kolejny zdałam sobie sprawę z tego, że bez doświadczenia żywej relacji z Bogiem trudno przyjąć "na wiarę" to, co się mówi o Bogu. Pomimo tego dzielę się tym, co zobaczyłam i usłyszałam. Może komuś pomoże się odnaleźć w rzeczywistości Boga.

A zobaczyłam wiele. Ci, którzy sceptycznie podchodzą do wiary też by znaleźli coś dla siebie. Mieliby np. okazję porozmawiać ze świadkiem cudu uzdrowienia, który dokonywał się pod ręką osoby modlącej się o zdrową nogę dla przyjaciółki. Rzecz nie banalna ... krótsza noga dorównała długością drugiej. I nie była to ingerencja chirurga, lecz Boga żywego, który ponad dwa tysiące lat temu obiecał, że przyjdzie z pomocą tym, którzy będą prosić o wypełnienie woli Bożej w ich konkretnym życiu. Posłuchaliby też historii o żegnającej się chorej na raka młodej kobiety ze swoim mężem i sześciorgiem dzieci. Też modlono się o jej zdrowie, ale tym razem Bóg wybrał inne rozwiązanie. Poszła w ramiona Boga bez lęku, że jej rodzina zostanie bez wsparcia. Otrzymała je od wspólnoty, która swe relacje oparła na żywej więzi z Jezusem...

PS

Można żyć i umierać inaczej ... nie koniecznie tak, jak to proponuje dzisiejszy świat ...

http://gosc.pl/doc/3266059.Smierc-karmelitanki-z-Buenos-Aires-poruszyla-swiat

http://gosc.pl/doc/772514.Nastolatka-w-niebie



(cdn)

niedziela, 26 czerwca 2016

TROCHĘ Z INNEJ BECZKI ... ale też o MIŁOŚCI

To dopiero początek, na który pracowałam z dziećmi prawie cały rok szkolny ... Początki są trudne, ale od czegoś trzeba zacząć... może się jednak komuś spodoba.


 https://www.youtube.com/watch?v=K_Aw03lz_KA



Moje kochane wnuczęta - Wojtuś i Natalka 

(ta dziewczynka bez korali) ... 




niedziela, 12 czerwca 2016

IDĘ DALEJ...

Każdy ma wybór ...

- między dobrem, a złem; 
- między Bogiem, a demonem; 
- między MIŁOŚCIĄ, a nienawiścią.

Jak trudno o tych sprawach dyskutować mogłam się przekonać rozmawiając o wierze i miłości. Jeszcze się wewnętrznie nie pozbierałam. Zostawiam jednak to moje rozdarcie Jezusowi. On wie najlepiej jak z niego wyprowadzić dobro dla każdego z nas. 


Idę dalej ... ku domu Ojca w niebie. 

Bliżej mi niż dalej i nie warto bić się na słowa, które bez pokrycia w realu są tyle warte co pył na wietrze. Myślę o tych, którzy mi dobrze życzą, jak i o tych, którzy widzą we mnie jedynie fałsz. Każdemu życzę, by na swojej drodze odkrył coś takiego, co pozwoli mu iść pod wiatr. Ucieszę się, gdy od czasu do czasu kogoś spotkam na mojej ścieżce. Będzie nieco łatwiej ... 

Smutkiem napawa  mnie wydarzenie, o którym się wczoraj dowiedziałam. Wklejam link. Wydaje mi się, że warto o nim wiedzieć. 
  • https://gloria.tv/article/5TEVFaJzoA174op3RKc4c1EoQ






poniedziałek, 2 maja 2016

POROZMAWIAJMY O MIŁOŚCI ...

Wczoraj byłam w sanktuarium św. Józefa w Prudniku Lesie. Miejsce szczególne ... pachnące Bogiem. Ten "zapach" znam od dzieciństwa. Gdy było "coś"  ważnego do przemyślenia nie było lepszego miejsca do spotkania z Bogiem. Nigdy nie odeszłam z niczym... i to poczytuję sobie za łaskę, za którą wdzięczna jestem Panu Bogu.



ZAPACH MIŁOŚCI ...

Nie umię go opisać. On po prostu unosi się nad miejscem internowania Prymasa Stefana Wyszyńskiego.  Stojąc przy grocie Lourdes ma się wrażenie, że czas się zatrzymał, aby można było podumać nieco o Panu Bogu, sensie życia, wierze i tęsknocie za MIŁOŚCIĄ.


***

Co łatwiej powiedzieć ... "wierzę w Boga", czy "wierzę w Miłość"? 

Wczoraj zadałam sobie konkretne pytania ... Komu łatwiej odmówić ... Bogu, czy Miłości? Mam już swoje pierwsze przemyślenia, ale są one jeszcze w wielkiej rozsypce. Może ktoś pomoże mi ją nieco poukładać w całość?


środa, 20 kwietnia 2016

POROZMAWIAJMY O WIERZE ...

W poprzednim poście (w komentarzach) nawiązałam dialog z Mari na temat wiary. Postanowiłam przenieść go tutaj, aby każdy mógł się do nas dołączyć bez poczucia winy, że wchodzi między "wódkę, a zakąskę".



***

WIARA TO WYBÓR ... Nigdy sama nie przychodzi, ani też sama nie odchodzi. Cały czas trzeba się o nią troszczyć.


Mari    20 kwietnia 2016 09:55

Tak, potem ... według wiary naszej się stanie. A wiem, że się dzieje w życiu sporo dobrego, jeśli ktoś prosi, oddaje Bogu siebie /swoje problemy i ufa Mu, że będzie już dobrze. Wiem, bo znajomi ludzie też mówią o uzdrowieniu z bólu, z nieuleczalnych chorób, z traum czy o uwolnieniu od uzależnień różnego rodzaju, o odmianie życia na lepsze. Wiara to otwarcie serca na miłość, czyli coś, czego często nie dali nam najbliżsi, więc nie mamy jej w stopniu niezbędnym dla siebie ani dla innych. Wiara to też otwarcie się na moc, na działanie Ducha Świętego, na przyjęcie łask Bożych. Brak wiary czy jej niedostatek to tak, jakby samo zło chciało nas dla siebie zatrzymać, żebyśmy nie mogli doznawać w życiu codziennym tego, co dobre, tego co nas poprowadzi lepiej niż cokolwiek czy ktokolwiek. Wiara to poddanie się, to poprosi zaufanie. Trudno ludziom, którzy zostali poranieni przez najbliższych,np. przez ojca czy matkę zaufać Bogu czy Maryi, choć to właśnie oni najbardziej potrzebują wsparcia, siły na dalsze życie i szczególnej troski i prowadzenia dla siebie i własnych rodzin.
Co Ty na to, Alicjo ?


alicja   20  kwietnia 2016 18:17

DOBRZE ... to nie to samo co łatwo i bez bólu.

Czasem rzeczywiście ten ból mija, znam wiele takich przypadków. Sama również tego doświadczyłam. Niemniej jednak nasze ziemskie życie nosi piętno śmierci i każdy z nas spotka się z nią wcześniej, czy później. Jej oddech jest w każdym naszym smutku I o tym nie można zapominać.

Wiara otwiera naszą świadomość na Bożą rzeczywistość. Jej namiastkę możemy doświadczyć już teraz; wśród ludzi i dzięki ludziom, którzy uwierzyli Bogu.

Wiara jest sprawą DECYZJI. Jest ona bardzo trudna do podjęcia z powodu braku pokory wobec prawdy o naszej ograniczoności.

niedziela, 3 kwietnia 2016

DO ZOBACZENIA SIOSTRO JASIU ...

Już mi Ciebie brakuje ... Doszłaś tam, gdzie my wszyscy zmierzamy ... Za wszelkie dobro niech Bóg Ci wynagrodzi ...



https://www.youtube.com/watch?v=AW-yZLq-sfw

***

Msza św. w intencji Siostry Jasi Śmigielskiej
https://soundcloud.com/gidle-sanktuarium/msza-sw-w-intencjo-siostry-jasi-smigielskiej

Nieoficjalna relacja z pogrzebu na cmentarzu
https://soundcloud.com/gidle-sanktuarium/nieoficjalna-czesc-pogrzebu-na-cmentarzu

wtorek, 29 marca 2016

JEZUS ŻYJE!

Ksiądz Maliński kończył niekiedy wielkanocne kazanie słowami: – Ale wy i tak w to nie wierzycie!




I chyba tak jest. Czy warto więc o wiarę zabiegać? A jeżeli tak to jaki w tym sens dla mnie i dla tych, którzy w święto Wielkiej Nocy w sposób szczególny przyglądają się największej z tajemnic?

W czasie świąt usłyszałam zdanie, które szczególnie przykuło moją uwagę. Brzmiało ono mniej więcej tak ... "Człowiek stale ma problem ze swoją wiarą ... i to bardzo dobrze! ". Pomyślałam wówczas o wszystkich przykrych doświadczeniach, które do tej pory bolą i zaczęłam w nich szukać głębszego sensu. Drogowskazem była kolejna myśl ...

Dom zbudowany na piasku nie da nikomu poczucia bezpieczeństwa... 
  • O jaki piasek tu chodzi? 
  • O jakie wichry? 
  • O jakie wzburzone fale?
***

Każde święta są dla mnie wyjątkowe. Te również takie były. I bynajmniej nie chodzi o oprawę zewnętrzną. Z powodu chorób i okropnego przemęczenia nie błyszczało w domu tak jak zwykle i nie pachniało ciastem drożdżowym, którego nie miałam siły upiec. Wyjątkowość tę zawdzięczam Jezusowi, który wprowadził wiele światła do mojej codzienności. Nadał sens wydarzeniom, których nie potrafiłam zrozumieć, ani  przyjąć z pokorą. 

Zrozumiałam, że moja wiara musi przeżyć jeszcze wiele kryzysów, aby przeobraziła się z wiary z okresu .... NIEDZIELI PALMOWEJ, WIELKIEGO CZWARTKU, WIELKIEGO PIĄTKU i WIELKIEJ SOBOTY w wiarę ... z NIEDZIELNEGO PORANKA, którą cieszyły się kobiety idące do grobu Pana.