sobota, 27 lutego 2016

TRUDNE RELACJE ...

Budowanie relacji na fundamencie Bożej Miłości zawsze odbywa się w bólu, którego z reguły nie rozumieją inni ...

video


RELACJA MATKA - SYN ...

Tak po ludzku rzecz ujmując Bóg postawił Maryję w bardzo trudnej sytuacji. Jako brzemienna Panna musiała się liczyć z ukamieniowaniem. Wiedziała, że strażnicy litery prawa nie zrezygnują z wymierzenia sprawiedliwości i argument nadprzyrodzoności do nich nie trafi.  Przecież nie oni widzieli anioła ... nie z nimi rozmawiał posłaniec z nieba. 

RELACJA MIĘDZY KOBIETĄ, A MĘŻCZYZNĄ ...

Człowiek najbardziej cierpi, gdy jego miłość do drugiego człowieka zostanie zdradzona. W relacjach damsko - męskich zdarza się ona bardzo często. Ból porzucenia jest tak wielki, że psychika ludzka nie jest w stanie tego udźwignąć. Szuka więc rozwiązania, by wyrzucić z siebie złe emocje, które się w niej nagromadziły. 

Przyglądam się dzisiaj św. Józefowi. Zanim anioł mu nie wyjaśnił w czym rzecz musiał przeżywać katusze. Tradycja żydowska jasno wskazywała na rozwiązanie relacji oblubieńczej z Maryją przez ukamieniowanie. Patrzę też na Maryję ... Kto Jej ma uwierzyć, że stała się brzemienną bez wchodzenia w grzech nieczystości? Przecież do końca świata będą dyskusje na ten temat ...

Bóg wszedł jednak w tę relację. Wiedział, że bez pomocy łaski nie zdoła ona przetrwać. Bo przecież, gdyby nie anioł Józef oddaliłby Maryję ... 

ŚWIADOMOŚĆ CIERPIENIA ...

Symeon bez ogródek powiedział Maryi o siedmiu mieczach boleści, które przebiją Jej serce. 

***

Myslę, że nawet Maryja do końca nie rozumiała w jak bliską relację zaprasza Ją Bóg. Zawierzyła jednak Jego Słowu, chociaż rozum musiał jej podpowiadać całkiem inne rozwiązania ... mniej ryzykowne i bolesne. 

(c.d.n)

poniedziałek, 22 lutego 2016

PRZEBUDZIĆ SIĘ ZE SNU ...

Czas Wielkiego Postu to czas przebudzenia...

video


Obudź się! Nie śpij! Pora wstać! ...

Dzwoni budzik o nieprzyzwoitej porze i przypomina o dyżurze na parterze przed pierwszą lekcją. Straszne go nie lubię. A gdy chce się pospać jeszcze troszeczkę to przychodzą takie myśli, że nie wypada o nich tutaj pisać. Może gdyby się tak długo nie siedziało przy kompie m.in. na pogaduszkach z Samotną Wyspą to ciut by było lepiej z tym wstawaniem ... ale o ważnych sprawach rozmawiamy więc nie żałuję zmęczenia o poranku. Ostatnio było o marzeniach sennych, które potrafią być różne. Są też takie, przez które Bóg pragnie pobudzić człowieka do działania. Bo co tu dużo mówić ... człowiek może przespać całe życie i przegapić moment, w którym będzie musiał zdać ralację z dyżuru, jaki pełnił tu ... na ziemi.

SĄD OSTATECZNY ... 

Czasem wyobrażam sobie jak stoję przed Bogiem i zdaję relację z życia. Już mi głupio za niektóre wybory, które burzyły moją relację z Bogiem, z bliźnimi i ze sobą samą. Ufam Miłosierdziu Bożemu, co wcale nie jest równoznaczne z tym, że sprawiedliwość mnie nie dopadnie. Nie mam złudzeń. Mam jednak nadzieję, że jeszcze coś zdążę w mym życiu naprawić, by nie spłonąć ze wstydu. 

Z góry przepraszam tych, których na blogu obraziłam, zasmuciłam, pogrążyłam, zezłościłam, zignorowałam, zgorszyłam ... Dziękuję też za chwile, w których musiałam się zastanowić nad sobą i swoim życiem. Za światło wiary, które tu otrzymuję ... za każdą relację, którą tu nawiązałam. Każda z nich ma sens, choćby się wydawała całkiem niepotrzebna. 

Brzmi to jak pożegnanie, lecz myli się ten, kto tak myśli. Chcę zacząć od nowa moją przygodę z Panem Jezusem ... z nową świadomością wiary .... z silniejszymi relacjami ... Nie wystarcza mi to, co już mam ... chcę więcej ... 

***

Trochę się boję moich pragnień. Bo u Boga więcej to tyle samo co u ludzi mniej. Ufam, że kiedyś, z pomocą Bożą do tej prawdy dorosnę.



wtorek, 9 lutego 2016

RELACJE ...

Może zacznę od relacji interpersonalnej  CZŁOWIEK - CZŁOWIEK. 
  • Jaka ona jest, a jaka mogłaby być? 
  • Skąd tyle nieporozumień, podejrzliwości, agresji? 
  • Czy są jakieś drogi wyjścia w stronę dobrej relacji? 
  • A sytuacje patowe - skąd się biorą? 
  • Co wiem o człowieku i jego umiejętności porozumiewania się z innymi?
  • Co powinnam wiedzieć o sobie i swoich oczekiwaniach, aby nie zniewalać nimi innych?




Wiele mam pytań, na które chciałabym znaleźć odpowiedź. I nie chodzi mi o właściwe relacje w biznesie. Nie w tym celu piszę. I nie tego poszukuję w moich rozważaniach. 

Relacja BÓG - CZŁOWIEK


Jeżeli Bóg pragnie nawiązać z człowiekiem relację osobową na wzór miłosnej relacji Osób Boskich to ... 

  • Co powinnam wiedzieć ... i o Nim ... i o sobie... by tej relacji nie spalić? 
  • Czego mam się wystrzegać, a co mogę uznać za pewnik?
  • Co stoi na przeszkodzie, aby ta relacja się nawiązała? 
  • Czy taka relacja może być iluzją?


***

WIELKI POST tuż, tuż ... Myślę, że w tym kierunku pójdą moje myśli.

piątek, 5 lutego 2016

CZY MAŁE DZIECI WIDZĄ NIEBO?

Takie pytanie zrodziło się we mnie po katechezie w przedszkolu na temat nieba. Zaczęło się zwyczajnie ... modlitwa ... śpiew. Potem usiedliśmy na dywanie, by porozmawiać o tym, co dla dzieci najważniejsze, a więc ... nowa fryzura, samochodzik na resorach i ptaszek, który usiadł na gałązce za oknem. Każdy mógł się wypowiedzieć. Gdy przyszła kolejka na mnie zadałam dzieciom pytanie … powiedźcie mi, jak wygląda niebo? 

- Nie wiem - odpowiada uczciwie mała dziewczynka. 

- A może trzeba zaglądnąć przez dziurkę od klucza? – zapytałam przekornie. Złożyłam palce w kształcie serduszka, aby przez nie spojrzeć w górę. Dzieci lubią czynnie uczestniczyć w katechezie, więc szybko z rączek ułożyły malutkie serduszko i przyłożyły je do oka. 

- No i co ... widzicie coś? - Zapytałam po chwili licząc na dziecięcą wyobraźnię. To, co usłyszałam przerosło moje wyobrażenie. Trudno mi się zdystansować, więc w najprostszy sposób opiszę niektóre wypowiedzi dzieci.
  • Pani Alu, stanąłem przed bramą nieba, a tam na środku stoi tron Pana Jezusa. Rozmawia z Maryją, ale nie wiem o czym, bo są za daleko.
  • Tam jest taka mała dróżka, a po niej chodzą Anioły i jeszcze małe dzieci, którym pozwolono tam wejść. Ja nie mogę otworzyć drzwi.
  • Proszę pani, proszę pani. Tam są drzwi do kuchni. Na stole leży święty chleb i małe opłatki, takie białe jak piłeczki. Pan Jezus nimi częstuje.
  • Tam jest Papież, który kocha dzieci. Podnosi je do góry i robi samoloty.
  •  Jest też niebiańskie kino, ale jest przerwa i nie wiem, co grają.
Podchodzi do mnie 5 - letnia Marta i szepcze mi do ucha

- Proszę pani, a o co tu chodzi? Ja nic nie rozumiem, ja niczego nie widzę.

***

Nikt nie każe nam wierzyć w to, co przeżywają inni...




"Kiedy Colton Burpo cudem wyzdrowiał po nagłej operacji wycięcia wyrostka robaczkowego, jego rodzina nie posiadała się z radości. Nie spodziewała się jednak, że w ciągu następnych kilku miesięcy usłyszy piękną i wyjątkową historię o podróży małego chłopca do nieba i z powrotem. Niespełna czteroletni Colton oznajmił rodzicom, że opuścił swoje ciało podczas zabiegu, wiarygodnie opisując, co jego rodzice robili, gdy on leżał na stole operacyjnym. Opowiadał o wizycie w niebie i przekazywał historie ludzi, z którymi spotkał się w zaświatach, a których nigdy wcześniej nie widział. Wspominał nawet o zdarzeniach mających miejsce jeszcze przed jego narodzinami. Zaskoczył swoich rodziców opisami i mało znanymi szczegółami o niebie, dokładnie pasującymi do tego, co podaje Biblia, a przecież nie mógł ich stamtąd znać, bo jeszcze nie umiał czytać. Z rozbrajającą niewinnością i typową dla dziecka prostolinijnością Colton opowiadał o spotkaniach z członkami rodziny, którzy już dawno odeszli z tego świata. Opisywał Jezusa i anioły, twierdził, że Bóg jest „bardzo, bardzo duży” i naprawdę nas kocha. Historia ta – opowiedziana przez ojca przywołującego proste słowa własnego syna – ukazuje miejsce, które czeka na nas wszystkich, gdzie, jak mówi Colton, „nikt nie jest stary i nikt nie nosi okularów”. "Niebo istnieje... naprawdę!" na zawsze zmieni sposób, w jaki myślisz o wieczności, pozwalając ci przyjąć perspektywę dziecka i uwierzyć jak ono."

***

Widzenie nieba jest Bożą tajemnicą. 

Przypomina mi się epizod z życiorysu O. Pio. Jako dziecko rozmawiał z proboszczem o swoich spotkaniach z Jezusem, Aniołami, Maryją i niektórymi Świętymi. Bardzo się zdziwił, gdy zobaczył na twarzy księdza niemałe zakłopotanie. 

- A co, ksiądz z nimi nie rozmawia? - zapytał zdziwiony przyszły święty.


środa, 3 lutego 2016

DOBRE WSPOMNIENIA

"W sumie to uwielbiam wracać do wspomnień z dzieciństwa. To jedyne, co mi pozostało z życia." 

Do napisania tego postu sprowokowała mnie Kasia swoim wpisem. Może rzeczywiście warto odkurzyć wspomnienia z dzieciństwa, by życie nabrało więcej kolorów. 




Nie każdy je ma...

Do takiego wniosku doszłam po rozmowie z Małgosią, która przez krótką chwilę opiekowała się moimi dziećmi. Przychodziła do naszego małego mieszkanka na poddaszu jako nastolatka. Nie jako niania, lecz jako przyjaciółka domu. Wiele mi wtedy pomogła. Gdy patrzyłam na jej roześmianą buzię i skaczące przy niej moje pociechy do głowy mi nie przyszło, że usłyszę od niej słowa, które wbiły się w moją pamięć tak głęboko.

  • "Wiesz Ala ... gdy tak patrzę na Twoje dzieci dochodzę do wniosku, że ja nie mam dobrych wspomnień z dzieciństwa."
  • "No co Ty Gosiu, każdy je ma! Trzeba tylko trochę pogrzebać w swoim kuferku!"
Nie grzebałyśmy długo, bo wyjechała z naszego miasteczka. Miałyśmy jedynie kontakt listowny, ale po jakimś czasie i on się urwał. Gdy przeprowadziłam się z rodziną na wieś postanowiłam jeszcze raz napisać i zaprosić ją do siebie. Wciąż miałam ten niepokój w sobie, który zrodził się po jej smutnym wyznaniu. Gdy w progu domu zamiast Małgosi pojawił się jej brat zrozumiałam, że jej "kuferek" zamknął się na wieki. Popełniła samobójstwo ... widocznie zabrakło jej dobrych wspomnień, które trzymałyby ją przy życiu.

Dobre wspomnienia ...

Dzięki Bogu mam ich wiele. Może warto się nimi podzielić... 

***

Pamiętam chwile, gdy jako mała dziewczynka uwielbiałam siedzieć w fartuchu mojej Babci. Gdy chciała odpocząć siadała na małe krzesełko. Jej fartuch zwisał wtedy jak huśtawka. Wskakiwałam do niego, a ciepłe jej dłonie zabezpieczały mnie przed upadkiem. Zawsze wtedy miała różaniec w ręku ... Ona się modliła, a ja bawiłam drewnianymi koralikami ...