poniedziałek, 2 maja 2016

POROZMAWIAJMY O MIŁOŚCI ...

Wczoraj byłam w sanktuarium św. Józefa w Prudniku Lesie. Miejsce szczególne ... pachnące Bogiem. Ten "zapach" znam od dzieciństwa. Gdy było "coś"  ważnego do przemyślenia nie było lepszego miejsca do spotkania z Bogiem. Nigdy nie odeszłam z niczym... i to poczytuję sobie za łaskę, za którą wdzięczna jestem Panu Bogu.



ZAPACH MIŁOŚCI ...

Nie umię go opisać. On po prostu unosi się nad miejscem internowania Prymasa Stefana Wyszyńskiego.  Stojąc przy grocie Lourdes ma się wrażenie, że czas się zatrzymał, aby można było podumać nieco o Panu Bogu, sensie życia, wierze i tęsknocie za MIŁOŚCIĄ.


***

Co łatwiej powiedzieć ... "wierzę w Boga", czy "wierzę w Miłość"? 

Wczoraj zadałam sobie konkretne pytania ... Komu łatwiej odmówić ... Bogu, czy Miłości? Mam już swoje pierwsze przemyślenia, ale są one jeszcze w wielkiej rozsypce. Może ktoś pomoże mi ją nieco poukładać w całość?