wtorek, 9 sierpnia 2016

DUCH ŚWIĘTY

I co dalej?


Jest obietnica ... jest zadanie.... są marzenia ... i jest pragnienie ucieczki od tego wszystkiego co boli i zadaje ból. Pryskają jak bańki mydlane oczekiwania stawiane drugiemu człowiekowi. Coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że wszyscy na ziemi jesteśmy tylko pielgrzymami borykającymi się z codziennością, która nie jest rajem.



Niepokój ... 

Są takie niepokoje, które pobudzają do poszukiwań duchowych. Takiego stanu ducha doświadczył święty Augustyn, który w swoich Wyznaniach napisał: «Stworzyłeś nas (...) jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie» (Wyznania I, 1). Lecz jak rozeznać się w poruszeniach duszy, które w swoim smaku nie przypominają rajskich owoców? 

Gorycz ... smutek ... bunt ... kpina ... ucieczka ... żal ... złość ... to smaki naszej rzeczywistości, przez którą Bóg mówi do człowieka. Bez pomocy Ducha Świętego nie zrozumie tego nikt. 

Modlitwa ... 

To kolejny krok ku Bogu. Żadne mędrkowanie tu nie pomoże, które bez doświadczenia żywej relacji z Jezusem jest jedynie pustym gadaniem bez sensu.  

Przyjdź Duchu Święty ... 

https://www.youtube.com/watch?v=4doRTwzx6hU

https://www.youtube.com/watch?v=eZRsoPmeZXk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz