poniedziałek, 1 maja 2017

W DRODZE DO EMAUS...

A myśmy się spodziewali ...



Jezu, nawet Twoi uczniowie mieli problem w rozpoznaniu Ciebie. A przecież dotykali Cię, chodzili za Tobą i widzieli na własne oczy Twoje dzieła.  Rozpoznali Cię dopiero po łamaniu chleba ... wieczorem ... po całodniowym dyskutowaniu o tym, czego spodziewali się od swego Mistrza. Też próbowałam rozmawiać ... mnie się nie udało nic wyjaśnić ... nie pomogłam jej ... może wieczór ten jeszcze nie nadszedł ... a może ja również spodziewałam się czegoś innego 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz